Łamacze wszelkich klątw

Trudno wyobrazić sobie mecz bardziej „poobijanych" zespołów niż Tottenham i Aston Villa.

Boubacar Kamara to jeden z tych, którzy zostali w Birmingham i w których pokłada się największe nadzieje. Fot. ANP/SIPA USA/PressFocus

ANGLIA

Rzecz jasna nie tylko te dwa kluby grają słabo na początku sezonu. Beniaminek Coventry, prowadzony przez słynnego Franka Lamparda, to prawdopodobnie pierwszy spadkowicz, bo nie dość, że po czterech kolejkach ma zero punktów, to także zero goli strzelonych. Jednakże biorąc pod uwagę stosunek miejsca do „papierowej” jakości, nie ma gorszych od Spurs i The Villans.

Tottenham? Dwa punkty i brak zdobytych bramek. Aston Villa? Punkt i tylko jeden gol. W obu drużynach doszło latem do szeroko zakrojonej przebudowy, ale mającej zupełnie inne podłoże. Londyńczycy chcą w końcu odkuć się po słabych ostatnich (ligowych) sezonach, więc kupowali, bo chcieli. Z kolei ekipa z Birmingham była rozbierana przez konkurencję krajową i musiała łatać dziury, co czyniła w różnych momentach minionych tygodni. Skutkuje to wspólną kwestią – koniecznością zgrania i znalezienia wspólnego języka przez nowych graczy, czego nie mają w tej chwili ani jedni, ani drudzy.

Emerytowany napastnik Gabriel Agbonlahor, wychowanek The Villans, który zagrał dla nich 391 razy i ma ponad 300 występów w Premier League, przed wyjazdem do Londynu jest nastawiony bardzo pesymistycznie. – Przez ostatnie pięć lat, jeśli napastnik notuje serię 35 spotkań bez gola, to nagle strzela przeciwko Villi. Jeśli drużyna nie wygrywa od 10 kolejek, pokonuje Villę. Jesteśmy zespołem, który zawsze wyciągnie cię z kłopotów. Spus nie zdobyli w tym sezonie bramki w Premier League, więc prawdopodobnie strzelą dwie lub trzy w sobotę – przedstawiał katastroficzną wizję trzykrotny reprezentant Anglii, obecnie kibic. Czy faktycznie The Villans przełamią klątwę Tottenhamu? A może... role się odwrócą?

(PTub)

Premier League

PROGRAM 5. KOLEJKI

Piątek: Brentford – Chelsea (21.00), Sobota: Tottenham – Aston Villa (13.30), Brighton – Arsenal, Everton – Ipswich, Newcastle – Hull (wszystkie 16.00), Nottingham – Coventry (18.30), Niedziela: Bournemouth – Liverpool, Leeds – Crystal Palace, Man. City – Sunderland (wszystkie 15.00), Fulham – Man. Utd (17.30)

1. Arsenal

4

12

8:1

2. Man. City

4

12

8:2

3. Leeds

4

8

7:3

4. Hull

4

8

5:2

5. Brighton

4

7

13:5

6. Chelsea

4

7

10:9

7. Brentford

4

6

7:4

8. Liverpool

4

6

6:4

9. Everton

4

6

5:3

10. Ipswich

4

6

5:3

11. Nottingham

4

5

4:4

12. Newcastle

4

5

7:8

13. Man. Utd

4

4

7:7

14. Sunderland

4

4

3:5

15. Bournemouth

4

3

6:7

16. Crystal Palace

4

3

6:11

17. Tottenham

4

2

0:5

18. Fulham

4

1

4:7

19. Aston Villa

4

1

1:7

20. Coventry

4

0

0:10

1-4 – LM, 5 – LE, 18-20 – spadek

STRZELCY

4 – Haaland (Man. City), 3 – ośmiu graczy


Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się