Kubica daleko

Zespół AF Corse zajął 13. miejsce w Austin.

W Teksasie AF Corse z Robertem Kubicą w składzie zajął dalekie miejsce. Fot. IPA/PressFocus.pl

WYŚCIGI SAMOCHODOWE

Piątą rundę długodystansowych samochodowych mistrzostw świata - World Endurance Championship (WEC -, sześciogodzinny wyścig na torze Circuit of the Americas wygrał fabryczny team Ferrari, na drugiej pozycji uplasowała się ekipa Cadillac Hertz Team JOTA, a na trzeciej Alpine Endurance Team. Zespół AF Corse z Robertem Kubicą w składzie zajął 13. miejsce w kat. Hypercar.

AF Corse, wicemistrzowie świata z poprzedniego sezonu, to prywatny zespół Ferrari, w którym partnerami Polaka są Brytyjczyk Phil Hanson i Chińczyk Yifey Ye. Na torze w Teksasie już sobotnie kwalifikacje nie wypadły dla AF Corse dobrze, gdyż zespół zajął czternaste miejsce. W wyścigu jako pierwszy jechał Hanson, ale nie miał dobrego tempa i dość szybko Brytyjczyk zjechał do pit stopu. Po nim samochód przejął Ye, ale on także nie poprawił lokaty. AF Corse przy zjazdach do pit stopu był na końcu stawki. Tak było także w połowie dystansu, gdy do rywalizacji przystąpił Kubica. Polakowi także nie udało się poprawić pozycji swojego teamu, na półtorej godziny przed metą za kierownicę wrócił Hanson. On także nie poprawił tempa jazdy, ostatecznie minął linię mety na trzynastej pozycji.

W klasyfikacji generalnej WEC na czele są ex aequo zespoły BMW i Toyoty, oba mają po 75 pkt. Pierwszy team Ferrari jest piąty mając 58 pkt. Zespół Kubicy spadł na 13. lokatę - 31 pkt. Wyścig w Austin był pierwszym w tym sezonie, gdy AF Corse nie udało się poprawić swojego dorobku punktowego.

W tegorocznym kalendarzu WEC jest osiem rund. Pierwsza odbyła się na Imoli. Z powodu konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie dwie rundy kończące sezon zostały przeniesione do Europy. Wyścigi, które miały się odbyć 24 października w Katarze i dwa tygodnie później w Bahrajnie zostały zastąpione zawodami w Barcelonie i we włoskiej Monzie. Tor Catalunya pod Barceloną będzie gospodarzem 6-godzinnego wyścigu 18 października, a Autodromo Nazionale Monza, nazywany „Świątynią Prędkości”, będzie gościł finał cyklu WEC 8 listopada.

(PAP, a)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się