Którą stronę woli?

W jednym z wywiadów Agata Kowalska, nowa przewodnicząca Rady Nadzorczej Cracovii, powiedziała, że wolała drugą stronę Błoń.

Czy Agata Kowalska ugnie się pod presją kibiców? Czy protest przeciwko niej będzie kontynuowany? Fot. Archiwum prywatne Agaty Kowalskiej

W Krakowie za hasłem „druga strona Błoń” kryje się Cracovia lub Wisła – w zależności komu się kibicuje, a kogo nie lubi. 

Na przekór ojcu

Miniony weekend na ekstraklasowych stadionach upłynął m.in. pod znakiem protestu kibiców przeciwko temu, że prezydent Karol Nawrocki zawetował zmiany w Kodeksie Postępowania Karnego. W meczu Cracovii z GKS-em Katowice fani gospodarzy pogrozili palcem jeszcze jednej osobie – znanej prawniczce Agacie Kowalskiej, która niedawno została przewodniczącą rady nadzorczej. Szybko wypomniane zostały jej słowa sprzed ośmiu miesięcy, które padły w rozmowie na kanale YouTube pod nazwą „Zaprojektuj Sobie Życie”. „Agata Kowalska, wolisz drugą stronę Błoń? To wyp… stąd” – napisali fani Pasów na transparencie. Przedstawiając sylwetkę nowej przewodniczącej, Cracovia wymieniła tylko jeden klub, w którym pracowała – Lechię Gdańsk. Wisła Kraków tam nie padła i w sumie nic dziwnego, bo Kowalska nie zajmowała w tym klubie eksponowanego stanowiska, tylko na początku zawodowej kariery pracowała w dziale prawnym. Mówiła o tym okresie we wspomnianym wywiadzie. Przyznała, że jej ojciec ma pasiaste serce (był także sędzią hokeja), natomiast ona lubiła iść pod prąd i wybrała Wisłę, która występowała wtedy w europejskich pucharach pod wodzą Henryka Kasperczaka. – Ja trochę zawsze byłam na przekór, więc ja zawsze wolałam tę wiślacką stronę Błoń – powiedziała Agata Kowalska. I właśnie do tych jej słów nawiązali w sobotę fani Cracovii.

Krótka przygoda kierowniczki

Trudno dziś przewidywać, czy zdecydowali się na jednorazową akcję, czy będą protestować do skutku, czyli zmuszą Kowalską do rezygnacji. Warto tu przypomnieć, że dwa lata temu kibice doprowadzili do odejścia dyrektorki marketingu Pauliny Dużyk-Dyny. Kobieta, uznana specjalistka, nie ukrywała w mediach społecznościowych swojej sympatii do Wisły Kraków, co szybko zostało jej wypomniane. Nie był to jej największy błąd. Zareagowała bardzo nerwowo i usunęła wpisy. W konsekwencji znalazła się pod jeszcze większym ostrzałem i koniec końców zrezygnowała. Krytyka i niechęć mieszały się z wyzwiskami, których nie da się zacytować. Dużyk-Dyna podkreśliła, że odeszła na własną prośbę, w obawie o bezpieczeństwo swoje i rodziny.

Nieprzypadkowe kolory

Zwróciliśmy się do Kowalskiej z prośbą o komentarz do sytuacji z ostatniego meczu. – Aktualnie intensywnie pracujemy nad zmianami w klubie, więc proszę dać mi trochę czasu – odpowiedziała. Przewodnicząca Rady Nadzorczej Cracovii skomentowała nowe wyzwanie w serwisie Linkedin. Podkreśla, że w 2025 roku doradzała w dwóch transakcjach klubów z ekstraklasy. Nie potwierdza wprost, że obsługiwała Roberta Platka w przejęciu Cracovii, ale o tym nieoficjalnie mówiło się pod Wawelem. Amerykanin nie powierzyłby ważnej funkcji osobie, do której nie ma zaufania. „To dla mnie duże wyróżnienie, ale też bardzo konkretna odpowiedzialność. Wraz z pozostałymi członkami Rady będziemy czuwać nad realizacją strategii najstarszego Klubu w Polsce. Sprawy bardzo ważnej dla mojego rodzinnego miasta – Krakowa. Dziękuję za zaufanie! PS. Tak wiem, że mówiłam, że nie wrócę już do piłki w tej roli. PS2. Dobór kolorów oczywiście (nie)przypadkowy” – napisała, dodając zdjęcie w stroju w kolorach białym i czerwonym (barwy Cracovii).

Michał Knura

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się