Kto mocny, kto słaby

Najlepszy wiosną jest Lech, najgorszy Radomiak. Po kilku kolejkach drugiej części rozgrywek można wyciągać pierwsze wnioski.

Lech i Jagiellonia to dwa najlepiej punktujące zespoły w 2026 roku. Ton tym drużynom nadają Mikael Ishak i Afimico Pululu. Fot. Paweł Jaskółka / Press Focus

PKO BP EKSTRAKLASA

W poniedziałek zakończyliśmy 22. kolejkę. Świetnie zaprezentowało się Zagłębie, które triumfowało w Gdańsku, przerywając Lechii serię siedmiu meczów bez porażki. Dzięki tej wygranej Lubinianie są na drugim miejscu. Drużyna Leszka Ojrzyńskiego weszła w buty… Wisły i Górnika, które tak dobrze prezentowały się wcześniej.

Znaleźli się w odwrocie

Po pierwszej części rozgrywek ligową tabelę otwierali Płocczanie, Zabrzanie byli tuż za nimi, jednak w 2026 roku zespoły Mariusza Misiury i Michala Gasparika mocno spuściły z tonu. Będący już poza podium Górnik w tym roku w czterech grach zdobył cztery punkty, wygrywając tylko raz, w derbach z Piastem. Co istotne, aż trzy z tych gier rozegrał u siebie, ale z Lechem i Pogonią przegrał. Od wygranej z Arką na początku listopada punktuje fatalnie, należąc do najgorszych w lidze. A Nafciarze? Niedawny lider i rewelacja pierwszej części rozgrywek wypada jeszcze gorzej. Wiosną tylko trzy „oczka” i trzy porażki. Z niedawnym liderem wygrywały Piast, Widzew i w sobotę Legia. Trzy porażki z rzędu dają do myślenia i przywołują sezon 2022/23. Wtedy zespół prowadzony przez Pavola Stano wygrał zaraz na starcie cztery spotkania, a jeszcze po siedmiu ligowych grach był na prowadzeniu, mając 16 punktów za pięć wygranych, remis i porażkę. Taką zdobycz miał wtedy jeszcze tylko Raków, który na koniec rozgrywek cieszył się z pierwszego, historycznego mistrzostwa Polski. Natomiast Płocczanie tamten sezon skończyli na miejscu… 16., z 37 punktami, o „oczko” za Śląskiem, co oznaczało spadek! Drużyny w końcówce nie prowadził już trener Stano, ale Marek Saganowski. Teraz tak tragicznie pewnie nie będzie, choć… kto wie? Liga jest przecież szalona!

Są jednak gorsi niż Górnik i Wisła. Ledwie dwa punkty na wiosnę to zdobycze zamykającego tabelę beniaminka z Niecieczy i Radomiaka. W Radomiu były już marzenia o europejskich pucharach, buńczuczne zapowiedzi Goncalo Feio, a na razie mamy wstrząs, mecz z Arką u siebie, do którego nie doszło (nie chcieli grać?), a także skandal po starciu z Koroną. Radomianie mają jeszcze zapas nad ligowym dołem, ale już niewielki i kto wie, gdzie z taką postawą i grą będą za kilka tygodni. Na razie wiosną są na dnie.

Faworyci w grze

Są ligowi przegrani, są też ci, którzy zaskakują. O Zagłębiu była już mowa. Co do Lubinian, to przypomnijmy tylko, gdzie o tej porze byli w zeszłym roku. Była to pozycja numer 16, czyli spadkowa. Miedziowi mieli wtedy ledwie 22 punkty, a gorsze były tylko Lechia (21) i Śląsk (14). Drużynę z Dolnego Śląska prowadził wtedy jeszcze Marcin Włodarski, ale już niedługo, bo 13 marca 2025, zastąpił go Leszek Ojrzyński. Ten doświadczony trener najpierw uratował zespół przed spadkiem, a teraz wprowadził do walki o europejskie puchary. Zagłębie – co cały czas podkreślamy w „Sporcie” – to zespół, który gra w większości Polakami, a nie zagranicznymi „wynalazkami, jak przykładowo miało to miejsce w sobotnim meczu Górnik - Pogoń, gdzie w wyjściowych składach było ledwie pięciu polskich graczy: trzech w ekipie z Zabrza, a dwóch w jedenastce ze Szczecina…

Zagłębie trenera Ojrzyńskiego nie jest jednak najlepiej punktującym zespołem w 2026 roku. Prowadzi Lech, który zdobył dziewięć punktów, tyle że w pięciu, a nie w czterech grach, bo miał jeszcze zaległy mecz z jesieni, z Piastem, który zresztą przegrał. Mistrz Polski w ogóle w ten rok wszedł kiepsko, bo wcześniej uległ Gdańszczanom u siebie. Po wygranej z Górnikiem w Zabrzu 7 lutego nabrał jednak mocy i teraz wygrywa spotkanie za spotkaniem (trzy wygrane w ekstraklasie, jedna w Lidze Konferencji). Ekipa trenera Nielsa Frederiksena jest już na trzecim miejscu, a jeszcze pewnie nie powiedziała ostatniego słowa. W Poznaniu głośno mówią o obronie mistrzowskiego tytułu.

Osiem punktów wiosną ma Jagiellonia, która oprócz Cracovii w tym roku w ekstraklasie jeszcze nie przegrała. Poległa za to z kretesem w 1/16 finału Ligi Konferencji z rezerwami Fiorentiny. Na razie w lidze radzi sobie bardzo dobrze i prowadzi, mając w zanadrzu zaległe spotkanie z GKS-em Katowice.

W gronie dobrze punktujących wiosną są właśnie Katowiczanie i Pogoń, która w dwóch ostatnich kolejkach zanotowała cenne wygrane po 1:0 z Arką i Górnikiem. Czy ta tendencja obu zespołów zostanie podtrzymana, pokaże już najbliższa kolejka. W ekstraklasie o punkty nie jest łatwo, a tak po prawdzie, to każdy może wygrać z każdym!

Michał Zichlarz    

TABELA LIGOWA W 2026 ROKU

1. Lech

5

9

7:5

2. Jagiellonia

4

8

8:3

3. GKS

4

7

5:3

4. Zagłębie

4

7

4:3

5. Pogoń

4

7

4:3

6. Lechia

4

7

7:6

7. Motor

4

6

7:9

8. Korona

4

6

6:5

9. Cracovia

4

6

2:1

10. Piast

5

6

4:7

11. Legia

4

5

6:6

12. Raków

4

5

2:2

13. Arka

3

4

4:4

14. Widzew

4

4

3:4

     Górnik Zabrze

4

4

3:4

16. Wisła

4

3

3:6

17. Bruk-Bet

4

2

2:4

18. Radomiak

3

2

1:3

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się