Kto, jeśli nie oni

Jeśli nasza reprezentacja ma na igrzyskach odnosić sukcesy, to wydaje się, że największe szanse mają panczeniści.

Kaja Ziomek-Nogal jest naszą nadzieją na podium. Fot. IMAGO/PressFocus

ŁYŻWIARSTWO SZYBKIE

W weekend odbędą się dwa pierwsze finały - w sobotę 3000 m kobiet (Polki nie startują) i w niedzielę - 5000 m ewentualnie z udziałem Władimira Siemirunnija. Polski zawodnik ma szansę pokazać się z dobrej strony, choć trzeba pamiętać o jednym „ale". Otóż na dystansie 5000 m, na którym w styczniu 2026 roku został mistrzem Europy, jest obecnie jedynie pierwszym rezerwowym. Oznacza to, że jego start w tej konkurencji zależy od ewentualnego wycofania się innego zawodnika.

Po wykluczeniu rosyjskich sportowców z międzynarodowej rywalizacji 23-letni Siemirunnij podjął decyzję o zmianie barw narodowych. Wybrał Polskę, potępił działania wojenne Rosji, a w 2023 roku przeniósł się do Tomaszowa Mazowieckiego, gdzie na co dzień trenuje w klubie Pilica. Polskie obywatelstwo, otwierające mu drogę do walki o olimpijskie medale, otrzymał w sierpniu 2025 roku. Jego koronną konkurencją jest10 km, o medal powalczy w piątek, 13 lutego.

Wysoki poziom

Innymi naszymi nadziejami są zwłaszcza Kaja Ziomek-Nogal i Damian Żurek. Wyniki, jakie zanotowali reprezentanci Polski w ostatnich dużych zawodach przed igrzyskami Mediolan-Cortina, dają nadzieję, że będą zajmować we Włoszech bardzo wysokie miejsca w rywalizacji panczenistów – uważa prezes Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego Rafał Tataruch. - Nadzieje na dobry start są i to duże! Nasi zawodnicy prezentują bardzo wysoki poziom, nie tylko biorąc pod uwagę Europę, ale i cały świat – powiedział szef PZŁS, który liczy na miejsce na podium. Przyznał, że ostatnio lepszą formę prezentowali zawodnicy startujący na długim torze. Polscy panczeniści w zawodach Pucharu Świata w niemieckim Inzell sześciokrotnie meldowali się w czołowej trójce. Damian Żurek dwukrotnie wygrał 500 m i był drugi na 1000 m. Kaja Ziomek-Nogal triumfowała oraz była trzecia na 500 m. Marek Kania drugą w programie imprezy „500” zakończył na trzecim miejscu.

Prezes PZŁS przyznał, że w trakcie przygotowań do igrzysk Mediolan-Cortina utrudnieniem dla polskich panczenistów był fakt, iż nadal nie zakończono budowy hali lodowej w Zakopanem. Co prawda, w Polsce jest kryty obiekt do trenowania łyżwiarstwa szybkiego (w Tomaszowie Mazowieckim), lecz położony o wiele niżej niż „zimowa stolica Polski”. - Szczególnie na pewnym etapie przygotowań do wielkich imprez potrzebujemy trenować na szybszym lodzie niż ten, który jest na wspomnianym obiekcie. Brak tego w Zakopanem spowodował, że musieliśmy jeździć na inne tory, na przykład do Holandii czy Niemiec - powiedział i potwierdził, że wbrew obawom Włosi zdążyli udanie przemienić mediolańską halę EXPO w obiekt, na którym będą się ścigać w trakcie igrzysk panczeniści: - We wtorek byłem tam i przyznam, że obiekt robi wrażenie.

Ona i on

Kaja Ziomek-Nogal specjalizuje się w sprincie. Niedawno zawodniczka Cuprum Lubin została mistrzynią Europy na 500 m. Pierwsze mistrzostwo Polski w tej konkurencji zdobyła jako 19-latka, w 2016 roku. Podobnie było w latach 2019, 2020 oraz 2022. W sezonie 2017/18 Pucharu Świata wygrała klasyfikację generalną młodzieżowców. Pierwszym wielkim sukcesem międzynarodowym był brązowy medal mistrzostw świata w sprincie drużynowym w 2020 roku. Dwa lata później Ziomek-Nogal wraz z koleżankami z drużyny została mistrzynią Europy. Podczas ubiegłorocznych mistrzostw świata wywalczyła brąz, już indywidualnie. Na premierowe zwycięstwo w zawodach PŚ musiała poczekać do grudnia 2024 roku – wtedy zwyciężyła w Pekinie. Teraz jest w życiowej dyspozycji. W styczniu zdobyła złoto na 500 m oraz w sprincie drużynowym. Na igrzyskach wystąpi po raz trzeci. W 2018 roku w Pjongczangu na 500 m zajęła 25. pozycję. W 2022 roku w Pekinie w tej samej konkurencji była na 9. miejscu. Teraz jest jedną z faworytek do medalu. Mężem łyżwiarki od 2024 roku jest panczenista Artur Nogal, olimpijczyk z Soczi i Pjongczangu, który zakończył już karierę. Obecnie Nogal jest jednym z trenerów w sztabie szkoleniowym reprezentacji Polski.

Damian Żurek też jest sprinterem, rywalizuje na 500 i 1000 m. W obu tych konkurencjach zajął drugie miejsce w klasyfikacji generalnej PŚ. Prestiżowy amerykański portal „The Athletic” wytypował 26 sportowców spoza USA, którzy wyróżniają się w poszczególnych dyscyplinach i mają największe szanse stanąć na podium igrzysk Mediolan-Cortina. Wśród panczenistów został wymieniony Żurek. „The Athletic” uważa, że jeśli ktoś ma pokonać we Włoszech amerykańską gwiazdę łyżwiarstwa szybkiego, Jordana Stolza, to może to zrobić tylko polski łyżwiarz. 26-letni Żurek w zawodach kończących rywalizację w Pucharze Świata w niemieckim Inzell dwukrotnie zwyciężył na 500 m w imponującym stylu. Za każdym razem ustanawiał rekord toru, a na koniec pokonał Stolza w bezpośrednim wyścigu. „Dzięki swoim pierwszym zwycięstwom w Pucharze Świata Żurek osiąga szczyt formy w odpowiednim momencie, ponieważ program łyżwiarstwa szybkiego mężczyzn rozpoczyna się 8 lutego. Wyścig na 500 m odbędzie się 14 lutego” - podał portal.Zawodnik KS Pilica Tomaszów Mazowiecki niedawno triumfował w mistrzostwach Europy na 500 i 1000 m.

(pacz)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się