Kto, jak nie oni?

Piłkarze Marsylii pokazali pazur, ale Paryżanie udowodnili, że są specjalistami od finałów i… rzutów karnych.

Lucas Chevalier przeszedł z nieba do piekła i... z powrotem! Fot. IPA/SIPA USA / Press Focus

FRANCJA

Rollercoaster emocji przeżyli kibice podczas finału Superpucharu Francji. Spotkanie dobrze rozpoczęli piłkarze PSG, bo gola szybko zdobył triumfator Złotej Piłki, Ousmane Dembele. Mistrzowie wykorzystali prosty błąd w rozegraniu swoich rywali. Marsylczycy nie zamierzali jednak spuszczać głów, tylko zabrali się do roboty, ale świetną formą w bramce wykazywał się Lucas Chevalier. 24-latek miał w tym meczu wzloty i upadki. Najpierw w drugiej połowie sfaulował w polu karnym Masona Greenwooda, a Anglik pewnie wykorzystał jedenastkę, doprowadzając do wyrównania, a kilka minut przed końcem spotkania samobójczego gola strzelił mu kolega z zespołu! Willian Pacho niefortunnie interweniował po dośrodkowaniu i piłkarze Marsylii byli blisko sukcesu, ale ekipa Luisa Enrique szybko sprowadziła ich na ziemię. W doliczonym czasie stan meczu wyrównał wprowadzony z ławki Goncalo Ramos i na stadionie w Kuwejcie mieliśmy rzuty karne!

Paryżanie są specjalistami od wykonywania jedenastek. Tak wygrywali mecze o Superpuchar Europy czy Puchar Interkontynentalny w poprzednim roku. To, że świetnie radzą sobie w tej rozgrywce, ponownie się potwierdziło. Czerwono-niebiescy strzelali bezbłędnie, ale bohaterem został… Chevalier! Golkiper PSG obronił dwa rzuty karne i pomógł swojemu zespołowi zwyciężyć. Dla mistrzów Francji to czwarty z rzędu i 14 w ogóle Superpuchar kraju. Paryżanie tym trofeum domknęli klamrą ostatnie 12 miesięcy. W tym czasie zdobyli siedem trofeów, czyli wygrali niemal wszystko (przegrali tylko w finale Klubowych Mistrzostw Świata z Chelsea), co było do wygrania, ocierając się o piłkarską perfekcję.

Z kolei podopieczni trenera Roberto De Zerbiego mogą sobie pluć w brodę. Na jakiekolwiek trofeum czekają już prawie 14 lat! W tym meczu byli blisko, bliżej już się nie da być...

Miłosz Cebo

Finał Superpucharu Francji

◼ PSG – Olympique Marsylia 2:2 (1:0), 4-1 w karnych

1:0 – Dembele (13), 1:1 – Greenwood (76. karny), 1:2 – Pacho (88. samobójcza), 2:2 – Ramos (90+5)

PSG: Chevalier – Zaire-Emery (90. Mayulu), Pacho, Marquinhos, Mendes – Neves, Vitinha, Ruiz (89. Ramos) – Doue, Dembele, Kwaracchelia (72. Barcola). Trener Luis ENRIQUE.

Marsylia: Rulli – Pavard, Balerdi, Medina – Weah (77. Murillo), Hojbjerg, Kondogbia, Emerson – Greenwood (90+2. O’Riley), Gouiri (67. Aubameyang), Paixao (68. Traore). Trener Roberto DE ZERBI.

Sędzia Thomas Leonard (Francja). Żółte kartki: Zaire-Emery – Weah, Hojbjerg, Medina, Aubameyang.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się