Królowie kornerów

Premier League

Piłkarze Arsenalu znakomicie czują się w grze głową. Tutaj gol Williama Saliby na 2:0 z Manchesterem United. Fot. PAP/EPA

ANGLIA

Arsenalowi nie bardzo szło w meczu z Manchesterem United. Pierwsza połowa była niespecjalnie ciekawa, więcej działo się za to w drugiej. „Kanonierzy” odnieśli w pełni zasłużone zwycięstwo 2:0 dzięki dwóm bramkom z rzutów rożnych. Z 28 goli, jakie strzelił Arsenal w tym sezonie Premier League, aż siedem padło po stałych fragmentach, w czym nikt londyńczykom nie dorównuje. Licząc od początku poprzedniego sezonu, z kornerów ekipa trenera Mikela Artety zdobyła w sumie 22 bramki. W tym czasie Bukayo Saka i Declan Rice zaliczyli siedem asyst ze stałych fragmentów, w czym obaj są liderami. Ten drugi w starciu z United dorzucił z narożnika na głowę Jurriena Timbera. Na 2:0 trafił kolejny obrońca, William Saliba, więc można tylko żałować, że swojego gola nie strzelił Jakub Kiwior, któremu Arteta dał okazję w spotkaniu z głośnym rywalem. Mimo to Polak spisał się całkiem nieźle.

– Wielkie uznanie dla Jakuba i Aleksa (Zinczenki – przyp. red.). To był dla Kuby pierwszy mecz w wyjściowym składzie od bardzo dawna i został rzucony na głęboką wodę przeciwko silnemu przeciwnikowi. Z Aleksem było podobnie. Poradzili sobie wspaniale. Ufamy im. Dobrze się przygotowali, dostali okazję i chwycili ją obiema rękami – chwalił Arteta Polaka i Ukraińca, który – jak Kiwior – w ostatnim czasie grał zdecydowanie mniej. Nie ma też co ukrywać, że obaj otrzymali szansę, bo poza grą byli kontuzjowani Gabriel Magalhaes oraz Ricardo Calafiori. Kiwior powinien więc podziękować... Łukaszowi Fabiańskiemu. To jego niefortunna interwencja w ostatnim meczu West Ham – Arsenal spowodowała, że Gabriel nabawił się kontuzji. Tyszanin zastąpił więc Brazylijczyka na środku obrony, czyli na swojej nominalnej pozycji, gdzie w ekipie „Kanonierów” gra rzadko, zazwyczaj obsadzając lewą stronę defensywy.

Plusik zapisać należy także obok Matty'ego Casha. 15-krotny reprezentant Polski po przytomnym uderzeniu z woleja podwyższył prowadzenie Aston Villi na 3:0 w starciu z Brentford. „The Villans” wygrali ostatecznie 3:1, przerywając passę siedmiu kolejnych spotkań bez zwycięstwa. – Graliśmy mniej więcej tak, jak wcześniej z Bournemouth czy Crystal Palace, ale wtedy remisowaliśmy, bo popełnialiśmy błędy indywidualne. Poprawiliśmy je, wyeliminowaliśmy, kontrolowaliśmy mecz i zagraliśmy fantastyczne pierwsze 30 minut, strzelając trzy gole. Wszystkie te sytuacje były wykreowane – cieszył się z przełamania i gry zespołu trener Aston Villi Unai Emery.

Piotr Tubacki

7 GOLI

ma już w Premier League Matty Cash, zrównując się w tej klasyfikacji z Janem Bednarkiem. Obaj są aktualnie najskuteczniejszymi Polakami w tych rozgrywkach. Pięć trafień w PL zanotował Mateusz Klich, a dwa Jakub Kiwior


◼  Arsenal – Manchester United 2:0 (0:0)

1:0 – Timber (54), 2:0 – Saliba (73)

◼  Aston Villa – Brentford 3:1 (3:0)

1:0 – Rogers (21), 2:0 – Watkins (28), 3:0 – Cash (34), 3:1 – Damsgaard (54)