Królewscy się przełamią?

W piątkowy wieczór nie będzie mowy o nudzie, bo grają same topowe marki.

Wymowny obrazek cieszących się piłkarzy Getafe i zdezorientowanego Brahima Diaza. Fot. Alter Photos/SIPA USA / Press Focus

LIGOWA EUROPA

Piłkarska uwaga skierowana jest głównie ma Madrycie. Real przegrał dwa spotkania z rzędu w La Lidze i do lidera z Barcelony traci już cztery punkty. 

Królewscy wciąż wierzą

Jeszcze niedawno to Królewscy cieszyli się z pierwszego miejsca, a teraz w stolicy Hiszpanii panuje ponury nastrój. Jednak trener Alvaro Arbeloa nie traci nadziei. – Koniec walki o mistrzostwo? Nie, teraz przyświeca nam inny cel – chcemy zdobyć pozostałych 36 punktów. To Real Madryt i nikt się tu nie poddaje. Wierzymy, że możemy nadrobić tę stratę – powiedział szkoleniowiec. Kryzys pojawił się akurat przed rywalizacją z Manchesterem City w Lidze Mistrzów. Ligowego przełamania Królewscy szukać będą z Celtą Vigo, która w pierwszym spotkaniu uciszyła kibiców Santiago Bernabeu, wygrywając 2:0. Ewentualna porażka podopiecznych Arbeloi to byłby kolejny cios.

W Bawarii chłodzą piwa

W zupełnie innym nastroju są kibice Bayernu. Monachijczycy w ostatniej kolejce pokonali 3:2 Borussię Dortmund, mają już 11 punktów przewagi i autostradę do kolejnego mistrzostwa Niemiec. Tylko kataklizm mógłby temu zapobiec, dlatego kibice powoli chłodzą piwa. – Mieliśmy już kiedyś tyle punktów przewagi i wiemy, jak szybko to się może zmienić. Patrzymy tylko na naszą grę i nasze zwycięstwa – chłodzi nastroje, a nie trunek z pianką, trener Vincent Kompany. Jedynym zmartwieniem w piątkowym meczu z Borussią Monchengladbach, którą prowadzi Eugen Polanski, będzie nieobecność Harrego Kane’a. Będzie to pierwsze spotkanie ligowe w tym sezonie, w którym tego wybornego snajpera zabraknie w kadrze meczowej. Kompany jednak uspokaja, że to nic poważnego, ale monachijczycy nie chcą ryzykować. Tym bardziej że za niedługo starcie w Lidze Mistrzów z Atalantą.

Angielski napastnik zapewne nie chciałby odpuścić pojedynku w Bundeslidze, ponieważ goni rekord… Roberta Lewandowskiego. Polak w sezonie 2020/21 zdobył 41 bramek w 29 meczach i pobił wynik legendarnego Gerda Mullera. Teraz złotymi zgłoskami w historii Bundesligi zapisać chce się Kane, który ma 30 goli po 24 kolejkach (pięć lat temu na tym etapie rozgrywek Polak zaliczył jedno trafieniu więcej). Przy takiej skuteczności pobicie rekordu staje się niezwykle realne dla 32-latka.

Teraz o punkty w lidze

Mistrzowie Francji z Paryża powoli wychodzą na prostą. Chociaż nie grają z takim rozmachem jak w zeszłym sezonie, to wyniki zaczęły się zgadzać. Ekipa Luisa Enrique odzyskała pierwsze miejsce w lidze i awansowała do 1/8 finału Ligi Mistrzów. W piątek ich formę ligową sprawdzą piłkarze Monaco. Oba zespoły mierzyły się już dwukrotnie w ostatnich tygodniach właśnie w LM. Wtedy drużyna z Księstwa postawiła twarde warunki i w pierwszym meczu przegrała 2:3, a w drugim zremisowała 2:2. W obu przez jakiś czas grała o jednego gracza mniej. Jednak ligowa rzeczywistość jest inna, w Ligue 1 Monaco zajmuje dopiero siódme miejsce – pierwsze, które nie daje gry w europejskich pucharach. Ma zatem o co walczyć!

Miłosz Cebo

Piątek, 6 marca
◾ Ligue 1 PSG – Monaco (20.45)
LaLiga Celta – Real M. (21.00)
Bundesliga Bayern – Gladbach (20.30)
Serie A Napoli – Torino (20.45)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się