Królewscy na deskach

Atletico zwyciężyło w derbach Madrytu, które ustawiła czerwona kartka Deana Huijsena.

Sędzia musiał często tłumaczyć swoje decyzje Jose Mourinho… Fot. PRESSINPHOTO/SIPA USA/PressFocus

HISZPANIA

Po 13 latach przerwy Jose Mourinho ponownie poprowadził Real Madryt w derbowym starciu z Atletico. Portugalczyk bilans w La Lidze miał doskonały, ponieważ wygrał wszystkie sześć rywalizacji z tym rywalem. Niedzielnego wieczoru nie będzie jednak miło wspominał, ponieważ doznał swojej drugiej porażki po powrocie na ławkę trenerską Królewskich. Kontrowersji jednak nie brakowało…

Zadecydowała czerwień

Kluczowy moment tego spotkania miał miejsce w drugiej połowie, kiedy sędzia podyktował rzut karny po faulu Deana Huijsena na Giuliano Simeone. Arbiter po analizie VAR pokazał także stoperowi czerwoną kartkę. 21-latek nie będzie miło wspominał swoich spotkań na Metropolitano, ponieważ w tamtym sezonie to właśnie on był jednym z winowajców wysokiej porażki Realu. Jak widać, Hiszpan wciąż ma wiele nauki przed sobą.

Alejandro Grimaldo zamienił jedenastkę na gola, a później Davis trafił na 2:0. Dla Los Blancos gola honorowego zdobył Antonio Rudiger. Ponownie jednak po spotkaniu mówi się wiele o pracy sędziów. Huijsen obejrzał czerwień, ale już w pierwszej połowie Miguel Angel Ortiz oszczędził Kang-In Lee, który ostro zaatakował Federico Valverde. Koreańczyk nie obejrzał nawet żółtej kartki. Mourinho na konferencji pomeczowej pokazał zdjęcia tej sytuacji i jeszcze jednej, w której jego zdaniem należały się dwie czerwone kartki.

Inny wybór

Przed sobotnim meczem Barcelony z Sevillą jednym z największych znaków zapytania, była obsada w bramce. Trener Hansi Flick postawił na debiutanta Dominika Livakovicia, który przeszedł do Dumy Katalonii z Fenerbahce. Niemiec wprowadził tym wszystkich w konsternację, ponieważ po meczu z Racingiem Santander, w którym Wojciech Szczęsny w przerwie zmienił kontuzjowanego Joana Garcię ogłosił, że to Polak jest numerem dwa. Pomimo tych słów, to Chorwat stanął między słupkami.

– Czasem nie chodzi tylko o analizowanie wszystkiego, czasem chodzi też trochę o twoje przeczucia. Takie miałem dziś. Rozmawiałem ze swoimi trenerami i podjęliśmy decyzję. Nie ma tu nic do analizowania, nie jest tak, że nie wierzymy w Teka, czy coś takiego, po prostu dla mnie dziś taka była właściwa decyzja – powiedział po spotkaniu Flick na temat wyboru golkipera.

Nie do zatrzymania

Siła ofensywna FC Barcelony nie zważa na to kto jest w bramce. Duma Katalonii spokojnie i pewnie wygrała z Sevillą i umocniła się na pozycji lidera. Hat trickiem popisał się Raphinha, który notował gola albo asystę w każdym meczu tego sezonu. Brazylijczyk aktualnie ma na koncie 12 trafień i trzy asysty w siedmiu spotkaniach!

– Znamy jakość Raphinhi i jestem z niego bardzo zadowolony. Bardzo nam pomaga.Dziś drużyna dała mu ostatnie podania, a on je wykończył na nasze szczęście – mówił Flick o swoim skrzydłowym. 29-latek ma w najbliższym czasie przedłużyć swój kontrakt, co potwierdził dyrektor sportowy Deco.

Miłosz Cebo

LA LIGA

◾ Espanyol – Elche 1:3 (0:2)

0:1 – Nino (26), 0:2 – Nino (29), 1:2 – Chust (72. samobójcza), 1:3 – Valera (78)

Osasuna – Rayo Vallecano 1:1 (1:0)

1:0 – Budimir (16), 1:1 – Camello (50)

Athletic Bilbao – Deportivo Alaves 0:0

Celta – Racing Santander 5:0 (2:0)

1:0 – Gonzalez (32. karny), 2:0 – Moriba (43), 3:0 – Roman (69), 4:0 – Duran (78), 5:0 – Duran (90+2)

Sevilla – Barcelona 1:3 (1:1)

1:0 – Fofana (19), 1:1 – Raphinha (22), 1:2 – Raphinha (52), 1:3 – Raphinha (69)

Getafe – Malaga 1:0 (0:0)

1:0 – Azon (85)

Atletico Madryt – Real Madryt 2:1 (0:0)

1:0 – Grimaldo (53. karny), 2:0 – David (59), 2:1 – Rudiger (89)

Deportivo A Coruna – Real Betis 1:1 (0:1)

0:1 – Hernandez (43), 1:1 – Villares (87)

Villarreal – Levante 3:1 (1:1)

1:0 – Perez (41), 1:1 – Romero (42), 2:1 – Moleiro (54), 3:1 – Mikautadze (86)

Spotkanie Valencia – Real Sociedad zakończyło się po zamknięciu wydania.

1. Barcelona

7

21

31:7

2. Atletico

7

16

16:7

3. Betis

7

16

9:7

4. Real M.

7

15

18:8

5. Sevilla

7

13

10:9

6. Alaves

7

11

11:6

7. A Coruna

7

10

10:8

8. Villarreal

7

8

13:12

9. Athletic

6

8

7:6

10. Getafe

7

8

4:7

11. Rayo

7

8

11:16

12. Osasuna

7

8

6:13

13. Celta

7

7

10:10

14. Espanyol

7

7

10:10

15. Sociedad

6

7

6:11

16. Santander

7

7

11:21

17. Levante

6

5

8:12

18. Elche

7

5

11:17

19. Valencia

6

4

2:10

20. Malaga

7

3

3:12

1-4 – LM, 5 – LE, 6 – elim. LK, 18-20 – spadek

STRZELCY

12 – Raphinha (Barcelona), 7 – Yamal (Barcelona), Mbappe (Real M.), Camello (Rayo)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się