Kozły w odwrocie
Kolejna kontuzja Giannisa Antetokounmpo praktycznie przekreśla szanse ekipy z Milwaukee na jakikolwiek sukces w tym sezonie.
Po meczu z Denver Giannis Antetokounmpo sam się zdiagnozował i ocenił, że będzie pauzował przez około miesiąc. Fot. Facebook Milwaukee Bucks
Duża sensacja w Oklahoma City. Obrońca tytułu, najlepszy zespół rozgrywek, przegrał u siebie z Indianą Pacers, która jest przedostatnia w Konferencji Wschodniej z koszmarnym bilansem 11-35. To był rewanż za wielki finał ubiegłego sezonu. Pacers zagrali bez Tyrese Haliburtona, Bennedicta Mathurina, Obi Toppina i Quentona Jacksona. W rolach głównych wystąpili Andrew Nembhard (27 punktów, 11 zbiórek) i Jarace Walker (26 punktów, rekord kariery). Ten drugi zdobył 4 punkty z osobistych w ostatnich 10 sekundach, pieczętując sukces.
Dla gospodarzy Shai Gilgeous-Alexander ustrzelił aż 47 punktów i umocnił się na drugim miejscu w klasyfikacji najlepszych ligowych snajperów.
Tymczasem w Milwaukee kolejne kłopoty. Nie dość, że Kozły przegrały u siebie (100:102 z Denver), to jeszcze kontuzji doznał Giannis Antetokounmpo. To jego drugi taki uraz w ciągu półtora miesiąca, bo na początku grudnia miał kłopoty z łydką i pauzował przez prawie cały miesiąc. - Spodziewam się 4-6 tygodni przerwy - przyznał zaraz po meczu koszykarz. Kontuzja Antetokounmpo to fatalne wieści dla zespołu, który zajmuje 11. miejsce na Wschodzie i będzie mu bardzo trudno zakwalifikować się choćby do fazy play in. Bez lidera jego bilans w tym sezonie wynosi 3-11.
W sobotę trzy godziny przed pierwszym gwizdkiem odwołany został mecz w Minneapolis, gdzie Leśne Wilki miały grać z Golden State Warriors. W oficjalnym komunikacie Liga poinformowała, że decyzja została podjęta w celu „priorytetowego potraktowania bezpieczeństwa społeczności Minneapolis”. Powodem odwołania meczu było zastrzelenie mieszkańca miasta przez agentów federalnych (do zdarzenia doszło ledwie kilka mil od Target Center, gdzie miał się odbyć mecz) co wywołało gwałtowne zamieszki na ulicach Minneapolis. Warriors przyjechali do Minnesoty na dwa mecze, wstępnie mają zostać one rozegrane w niedzielę i poniedziałek, ale sytuacja jest dynamiczna ze względu na ogromne niepokoje w mieście.
Piątek. Detroit - Houston 104:111, Atlanta - Phoenix 110:103, Brooklyn -Boston 126:130 po 2 dogrywkach, Cleveland - Sacramento 123:118, Memphis - New Orleans 127:133, Oklahoma City - Indiana 114:117, Milwaukee - Denver 100:102, Portland - Toronto 98:110.
Sobota. Charlotte - Washington 119:115, Philadelphia - New York 109:112, Orlando - Cleveland 105:119, Chicago - Boston 114:111, Dallas - LA Lakers 110:116, Utah - Miami 116:147.
(p)
