Kowalczyk odpoczywa
Przed GKS-em mecz z Wisłą Płock, który może napędzić Katowiczan przed półfinałem Pucharu Polski.
Sebastian Milewski stracił partnera z linii pomocy. Fot. Gleb Soboliev/PressFocus
GKS KATOWICE
Przed przerwą reprezentacyjną GKS Katowice przegrał dwa mecze. Najpierw został pokonany przez Jagiellonię Białystok (1:2), a następnie Cracovię (0:1). Tym samym została przerwana dobra seria piłkarzy Rafała Góraka, którzy wcześniej wygrali trzy mecze w lidze: z Górnikiem (3:1), Radomiakiem (1:0) i Lechią Gdańsk (2:0). W międzyczasie też zwyciężyli Widzew Łódź po rzutach karnych w ćwierćfinale Pucharu Polski. Teraz więc Katowiczanie muszą powrócić na odpowiednie tory, żeby mocno wejść w ostatni etap sezonu, a przy okazji, żeby dostać się do finału Pucharu Polski.
Solidny rywal
Zanim jednak półfinałowe starcie z Rakowem, GieKSę czeka spotkanie z Wisłą w lidze. W najbliższą sobotę to właśnie ekipy z Katowic i Płocka rozpoczną 27. kolejkę o godzinie 12.15, grając przy Nowej Bukowej. Nafciarze – w odróżnieniu od GKS-u – zakończyli zmagania przed przerwą reprezentacyjną dwoma wygranymi z… Cracovią (2:1) i Jagiellonią (2:1). Tym samym po słabszym okresie znaleźli się na piątym miejscu, mając tyle samo punktów co czwarty Górnik Zabrze. Od europejskich pucharów dzieli ich niewiele, ale czy ostatnie mecze były pokazem tego, że kryzys w Płocku został zażegnany? – O to trzeba byłoby zapytać trenera Wisły. Ten sezon jest specyficzny. Można mieć serię zwycięstw, a zaraz później serię porażek. Zawodnicy Wisły poradzili sobie z trudniejszym momentem. My natomiast jesteśmy na 10. miejscu i tracimy do nich tylko trzy punkty. To wiele mówi o tym, jak wygląda tabela – powiedział trener GKS-u Rafał Górak. – Wisła to solidny zespół. Długo była liderem i zdajemy sobie sprawę z tego, jak jest ułożona i jak wiele ma atutów – opisał rywala szkoleniowiec GieKSy.
Czuć odpowiedzialność
Dwie ostatnie porażki GKS-u miały miejsce w meczach wyjazdowych. Teraz górnośląski zespół wraca na swój obiekt i ma zamiar wygrać. – Na tym stadionie czujemy odpowiedzialność, żeby jak najlepiej zaprezentować się przed naszymi kibicami. I mimo tego, że ostatnie dwa mecze nie przyniosły nam punktów, jestem zadowolony z gry. W sobotę prosimy o doping, zaangażowanie na trybunach, żeby świąteczny nastrój nam pomógł – przekazał trener Górak.
W rozmowie ze „Sportem” po meczu z Cracovią Arkadiusz Jędrych powiedział, że mecz z Wisłą będzie bardzo ważny nie tylko ze względu na punkty w lidze, ale także z tego powodu , że zwycięstwo może napędzić Katowiczan przed meczem z Rakowem w Pucharze Polski. – Sztuką jest koncentrowanie się na tym, co najbliższe. Chyba nawet kosztem świąt będziemy myśleć o meczu w Częstochowie. Na razie jednak koncentrujemy się na starciu z Wisłą – powiedział Rafał Górak.
Zmiana w pomocy
Szkoleniowiec GKS-u będzie miał pewien problem w obu nadchodzących meczach, ponieważ kontuzji doznał Mateusz Kowalczyk. – Naderwał mięsień dwugłowy. Przerwa będzie trwała dwa-trzy tygodnie – przekazał opiekun zespołu. To sprawia, że podstawowy środkowy pomocnik w najbliższy weekend dopiero trzeci raz w tym sezonie nie wyjdzie na boisko. W 2026 roku był pierwszoplanową postacią drużyny, grał w każdym spotkaniu w pierwszym składzie. Obok niego w środku pola grał zazwyczaj Sebastian Milewski. Teraz zapewne będzie on tworzył duet z Damianem Rasakiem, dla którego mecz z Wisłą może być drugim w wyjściowej jedenastce GKS-u (po raz pierwszy znalazł się w pierwszym składzie w przegranym meczu z Cracovią, zastępując Milewskiego, który pauzował za kartki).
Kacper Janoszka
