Koszty błędów
Jaga była blisko wygranej z Motorem, ale musiała obejść się smakiem...
Karol Czubak to jesienią najskuteczniejszy polski napastnik w ekstraklasie. Fot. Kacper Pacocha/PressFocus
Mecz w Lublinie kończył bogate obchody 75-lecia Motoru. M.in. dlatego symbolicznym początkiem starcia z Jagiellonią było kopnięcie piłki przez Waldemara Fiutę, który grał w lubelskim klubie, kiedy ten po raz pierwszy występował w ekstraklasie, a było to w latach 80.
Miejscowi powinni byli prowadzić w 13 minucie, ale piłka po strzale Karola Czubaka najpierw odbiła się od poprzeczki, potem od słupka, wylądowała na linii bramkowej i ostatecznie wyszła w pole. Piłkarze Motoru dobrze weszli w spotkanie, grając agresywnie i z pomysłem. Wspomnianemu Czubakowi nie udało się jednak umieścić futbolówki w siatce, choć miał ku temu okazje.
Mimo że Motor atakował, starał się, zanotował stratę - na własne zresztą życzenie. Zaczęło się od fatalnie wyprowadzonej piłki sprzed pola karnego - koszmarny błąd popełnił Sergi Samper. Napastnik Jagi Afrmico Pululu tylko czeka na takie okazje. Odegrał do Jesusa Imaza, który trafił w poprzeczkę. Pululu doskoczył do piłki i głową z najbliższej odległości skierował ją do siatki.
Ale na przerwę drużyny schodziły przy remisie. Stało się to za sprawą zupełnie niepotrzebnego faulu popełnionego na granicy pola karnego przez 18-letniego Bartosza Mazurka na Michale Królu. Arbiter podyktował jedenastkę dla gospodarzy, którą na gola pewnie zamienił Czubak. Dla wysokiego napastnika to bramka nr 10 w bieżących rozgrywkach; traci trzy gole do najskuteczniejszego po pierwszej części rozgrywek Tomasa Bobcka z Lechii.
Po przerwie do ataków ruszyła Duma Podlasia. Rozegrał się Oskar Pietuszewski, świetne okazje miał Imaz, starał się Pululu, ale żadnemu z nich dobrze broniącego Ivana Brkicia nie udało się pokonać. Skończyło się więc na 1:1, a taki podział punktów nie do końca jest satysfakcjonujący zarówno dla jednych, jak i drugich.
(zich)
OCENA MECZU⭐ ⭐ ⭐
◼ Motor Lublin – Jagiellonia Białystok 1:1 (1:1)
0:1 – Pululu, 39 min (głową, bez asysty), 1:1 – Czubak, 44 min (karny)
MOTOR: Brkić 7 – Wójcik 5, Bartos 5, Matthys 5, Luberecki 6 – Król 5 (74. Karasek niesklas.), Samper 4 (83. Łabojko niesklas.), Wolski 6, Rodrigues 5 (52. Scalet 4), Ronaldo 6 (71. van Hoeven niesklas.) – Czubak 6 (83. Dadaszow niesklas). Trener Mateusz STOLARSKI. Rezerwowi: Tratnik, Meyer, Najemski, Ede, Palacz, Lewandowski, Haxa, Karasek.
JAGIELLONIA: Abramowicz 6 – Wojtuszek 6, Vital 5, Stojinović 5 (77. Pelmard niesklas.), Wdowik 5 – Pozo 5 (85. Cantero niesklas.), Romanczuk 6, Mazurek 5 (77. Drachal niesklas.), Pietuszewski 7 – Imaz 6, Pululu 6 (90. Rallis niesklas.). Trener Adrian SIEMIENIEC. Rezerwowi: Piekutowski, Kobayashi, Polak, Sylla, Prip, Lozano, Flach, Jóźwiak.
Sędziował Tomasz Kwiatkowski (Warszawa) – 7. Asystenci Tomasz Listkiewicz (Warszawa) i Marcin Ciepły (Kraków). Czas gry 99 min (47+52). Widzów 14670. Żółte kartki: Rodrigues (32. niesportowe zachowanie), Bartos (72. faul) - Imaz (32. faul).
| MÓWIĄ LICZBY | ||
| MOTOR | JAGIELLONIA | |
| 50 | posiadanie piłki | 50 |
| 1 | strzały celne | 7 |
| 14 | strzały niecelne | 14 |
| 5 | rzuty rożne | 7 |
| 0 | spalone | 3 |
| 13 | faule | 7 |
| 1 | żółte kartki | 2 |
