Koszmarny start mistrzów
Sensacyjny początek sezonu NBA. Obrońcy tytułu i wicemistrzowie bez wygranej.
W Nowym Jorku duże rozczarowanie po falstarcie Knicks. Fot. Facebook New York Knicks
W lidze wydarzeniem stał się bardzo słaby start New York Knicks. Obrońcy tytułu przegrali z Boston Celtics 103:107 i rozpoczęli sezon od bilansu 0-2. To pierwszy taki przypadek dla mistrzów NBA od 15 lat. Celtics w pewnym momencie wypracowali sobie aż 22-punktowe prowadzenie, jednak Knicks zdołali zniwelować stratę i w końcówce czwartej kwarty doprowadzili do zaciętej walki punkt za punkt. Wtedy jednak popisowo zagrał Jayson Tatum. Gwiazdor Bostonu zdobył aż 25 ze swoich 36 punktów w drugiej połowie meczu, w tym 7 z ostatnich 8 punktów swojego zespołu w decydujących minutach, czym skutecznie powstrzymał zryw gości.
Kluczem do wygranej Celtics była dyscyplina w szanowaniu piłki. Boston wymusił na Knicks aż 18 strat, samemu popełniając ich tylko 11. Pozwoliło to gospodarzom oddać więcej rzutów z gry i zrównoważyć przegraną walkę na tablicach (zbiórki 44–37 dla Knicks).
Równie słabo wystartowali wicemistrzowie. Spurs przegrali z Houston i wciąż pozostają bez wygranej. Mecz rozgrywany w Moody Center w Austin trzymał do końca w napięciu. Na 5 sekund przed końcem, przy stanie 112:110 dla Rockets, Spurs rozegrali akcję pod kosz do swojego lidera, Victora Wembanyamy. Francuz oddał rzut, który mógł doprowadzić do remisu, jednak został zablokowany nad obręczą przez Amena Thompsona. Chwilę później rzutami wolnymi zwycięstwo Houston przypieczętował Fred VanVleet. Wembanyama zanotował double-double, zdobywając 25 punktów, 13 zbiórek oraz 2 bloki (przy skuteczności 9/21 z gry). Alperen Şengün był najskuteczniejszym graczem na parkiecie z dorobkiem 29 punktów, 7 zbiórek i 7 asyst. Wspomniany Amen Thompson oprócz kluczowego bloku na wagę zwycięstwa zdobył 20 punktów i 10 zbiórek.
Piątek: Boston – New York 107:103, Charlotte – Atlanta 81:128, Indiana – Dallas 105:121, Orlando – Minnesota 93:115, Washington – Toronto 102:112, Miami – Detroit 111:128, Milwaukee – Chicago 125:132, San Antonio – Houston 110:114, Utah – New Orleans 120:119, Golden State – Memphis 108:111, LA Lakers – LA Clippers 125:117.
Sobota: Charlotte – Miami 115:110, Cleveland – Brooklyn 125:121, Philadelphia – Milwaukee 127:116, Chicago – Washington 120:124, Dallas – San Antonio 106:122, Atlanta – Houston 114:121, Denver – New Orleans 141:135, Phoenix – Golden State 131:122.
(pp)
