Koszmar trwa
Jak nie wygrywało w starym roku, tak nie wygrywa w nowym. Tym razem lepsza od Zagłębia Sosnowiec okazała się Sandecja Nowy Sącz.
Przed momentem Filip Piszczek (z lewej) zdobył jedną z dwóch swoich bramek... Fot. Mateusz Sobczak / Press Focus
BETCLIC 2. LIGA
Zespół z Sosnowca ostatni komplet punktów zanotował 22 października. Seria pięciu meczów bez zwycięstwa miała się zakończyć wraz z nadejściem nowego roku, ale pozostało to w sferze marzeń. Nie pomogli nowi zawodnicy, na nic się zdały buńczuczne zapowiedzi ataku na czołową szóstkę... Zagłębie jak zawodziło, tak zawodzi. Zaległy mecz z Sandecją rozpoczęło z czterema nowymi twarzami. Debiuty zaliczyli Jędrzej Zając, Filip Laskowski, Marcel Predenkiewicz i Kacper Mironowicz, choć ten ostatni dość niespodziewanie - musiał zastąpić Adriana Gryszkiewicza, który złapał kontuzję na rozgrzewce.
Lepszego początku miejscowi nie mogli sobie wymarzyć. Już w 5 minucie Mateusz Jeleń tak niefortunnie wybijał piłkę z pola karnego, że trafił nią w Bartosza Snopczyńskiego, który po chwili celebrował gola. Gospodarze poszli za ciosem i próbowali podwyższyć prowadzenie, lecz w kilku sytuacjach brakowało im wykończenia. Goście długo się rozkręcali, ale z czasem zaczęli zagrażać bramce Kacpra Siuty, który po wielu tygodniach zastąpił Mateusza Kabałę. W 34 min to właśnie dzięki jego instynktowi ekipa z Sosnowca nie straciła gola. Golkiper Zagłębia najpierw odbił piłkę po strzale Aleksandra Wołczka, a następnie poradził sobie z dobitką Macieja Żurawskiego. Kilkadziesiąt sekund później Siuta był jednak bezradny, kiedy po dośrodkowaniu Daniela Pietraszkiewicza z rzutu rożnego wyrównał Filip Piszczek. Do przerwy utrzymał się remis, choć oba zespoły miały szanse po strzałach z dystansu, ale zarówno Siuta, jak i Jeleń byli na posterunku.
Drugą odsłonę znacznie lepiej rozpoczęli goście, którzy potrzebowali 5 minut, by objąć prowadzenie. Nieporozumienie między Mateuszem Matrasem i Siutą wykorzystał Piszczek, pakując piłkę do pustej bramki. Golkiper miejscowych próbował interweniować poza polem karnym, ale uprzedził go kapitan Zagłębia i głową zagrał w stronę napastnika Sandecji, a ten z zimną krwią skorzystał z prezentu. Po godzinie trener Wojciech Łobodziński postanowił wzmocnić siłę uderzeniową, wpuszczając Jewgienija Szykawkę i wracającego po 2,5 roku do Sosnowca Szymona Sobczaka. Chwilę po wejściu tej dwójki z kilku metrów przestrzelił Predenkiewicz, który po zmianie stron był zdecydowanie najmocniejszym ogniwem w ekipie z Sosnowca, jednak ani on, ani żaden z jego kolegów nie byli w stanie odwrócić losów meczu. Zagłębie waliło głową w mur, którego nie zdołało skruszyć, a to oznacza, że powinno poważnie skupić się na walce o utrzymanie i przestać marzyć o barażach o zaplecze ekstraklasy.
Krzysztof Polaczkiewicz
OCENA MECZU⭐ ⭐ ⭐
◼ Zagłębie Sosnowiec - Sandecja Nowy Sącz 1:2 (1:1)
1:0 - Snopczyński, 5 min, 1:1 - Piszczek, 36 min, 1:2 - Piszczek, 50 min
ZAGŁĘBIE: Siuta - Szot, Matras, Mironowicz, Zając - Predenkiewicz, Broniewski (84. Zawojski), Laskowski, Gogół (61. Szykawka), Ronnberg (76. Dziedzic) - Snopczyński (61. Sobczak). Trener Wojciech ŁOBODZIŃSKI.
SANDECJA: Jeleń - Danek, Błyszko, Pleśnierowicz, Smajdor - Talar (64. Oure), Skałecki, Wołczek (85. Ogorzały), Żurawski (64. Kasprzak), Pietraszkiewicz (85. Brenkus) - Piszczek (80. Juszczyk). Trener Rafał SMALEC.
Sędziował Mateusz Stępniak (Gdańsk). Widzów 3886.
Żółte kartki: Sobczak - Skałecki, Oure, Błyszko.
|
1. Unia (b) |
19 |
41 |
38:20 |
|
2. Warta (s) |
19 |
38 |
32:21 |
|
3. Olimpia |
20 |
37 |
39:27 |
|
4. Podhale (b) |
20 |
35 |
25:17 |
|
5. Świt |
19 |
32 |
37:32 |
|
6. Resovia |
20 |
28 |
27:24 |
|
7. Podbeskidzie |
20 |
28 |
33:31 |
|
8. Sandecja (b) |
19 |
27 |
26:28 |
|
9. Stal (s) |
19 |
26 |
38:31 |
|
10. Sokół (b) |
19 |
24 |
35:32 |
|
11. Chojniczanka |
19 |
24 |
30:29 |
|
12. Śląsk II (b) |
20 |
24 |
33:34 |
|
13. Zagłębie |
19 |
23 |
22:29 |
|
14. Hutnik |
20 |
21 |
27:32 |
|
15. Rekord |
19 |
21 |
27:35 |
|
16. Kalisz |
19 |
19 |
21:27 |
|
17. ŁKS II |
19 |
13 |
19:35 |
|
18. Jastrzębie |
19 |
6 |
16:41 |
1-2 - awans, 3-6 - baraże o awans, 13-14 - baraże o utrzymanie, 15-18 - spadek
