Koniec taryfy ulgowej

Kibice GKS-u Tychy od 21 sierpnia czekają na zwycięstwo swojej drużyny.

Czy nowy kapitan Tyszan Igor Łasicki poprowadzi zespół do wygranej z Odrą? Fot. Michał Kędzierski/PressFocus

GKS Tychy i Odra Opole, które w miniony piątek otwierały rundę wiosenną, miały sporo czasu na przygotowanie do następnej kolejki, w której zmierzą się ze sobą (mecz odbędzie się w poniedziałek). Łukasz Piszczek po porażce swojego zespołu z Wisłą Kraków wyjechał spod Wawelu przekonany, że dobre momenty zaprezentowane na murawie lidera pierwszoligowej tabeli są zapowiedzią gry na wysokim poziomie z kolejnymi rywalami. A to się ma przełożyć na punkty potrzebne Trójkolorowym do wydostania się ze strefy spadkowej.

- To jest praktycznie nowy zespół z dziewięcioma nowymi zawodnikami – przypomniał na środowej konferencji prasowej trener Tyszan. – Przez miesiąc, który mieliśmy w okresie przygotowawczym, zrobiliśmy bardzo dużo w kierunku, żeby ta drużyna zgrała się jak najlepiej. Na pewno chciałoby się mieć troszkę więcej czasu, ale ja nie będę teraz narzekał na to, bo jesteśmy w sytuacji, w jakiej jesteśmy i musimy wypełniać swoje zadania na boisku. Zawodnicy dostają konkretne zdania, które mają w trakcie meczu wykonywać i myślę, że w Krakowie długimi momentami wyglądało to całkiem nieźle.

Muszą wygrywać

Tydzień więc minął i przychodzi czas kolejnego egzaminu, po którym – w przeciwieństwie do starcia z liderem – nikt nie będzie już stosował taryfy ulgowej w stosunku do Łukasza Piszczka i jego podopiecznych. Kibice GKS-u Tychy w poniedziałkowy wieczór na zakończenie 21. kolejki oczekują, a nawet żądają, zwycięstwa z 12. zespołem tabeli, Odrą Opole.

- Musimy wygrywać mecze – dodał szkoleniowiec GKS-u Tychy. – Jeśli tego nie będziemy robić, to będziemy w miejscu, w którym jesteśmy. Każdy, kto dołączył do tego projektu, zdaje sobie z tego sprawę. Dlatego nie siedzimy, mówiąc jak jest źle, tylko staramy się patrzeć na to, co możemy zrobić, żeby z tej sytuacji wyjść. Przed nami mecz z Odrą, ale nazwa rywala nie ma tu znaczenia. Mamy do rozegrania 14 kolejek, w których musimy zdobyć 24 punkty i to pozwoli nam utrzymać się w lidze.

Odra z (do)Palaczem

Jeżeli ten plan zestawimy z dorobkiem Tyszan, którzy ostatni raz ze zwycięstwa cieszyli się 21 sierpnia, a w kolejnych 14 meczach zdobyli 2 punkty, wyraźnie będzie widać, jak trudne zadanie stoi przed Trójkolorowymi. Owszem, Odra nie jest potentatem, ale po pierwsze ma 12 punktów więcej i po drugie inauguracja rundy wiosennej, czyli wygrana z Pogonią Siedlce, wlała do drużyny Jarosława Skrobacza sporo optymizmu.

W dodatku do zespołu dołączył we wtorek czwarty sprowadzony tej zimy zawodnik. Trzej jego poprzednicy wybiegli w wyjściowej jedenastce zestawionej na inaugurację. Czy 22-letni wahadłowy Krystian Palacz pójdzie ich śladem i znajdzie się w podstawowym składzie niebiesko-czerwonych na spotkanie w Tychach?

Mimo młodego wieku wychowanek Lecha Poznań może mówić o sporym doświadczeniu. W ekstraklasie w zespole „Kolejorza” debiutował bowiem jako 17-latek i w sumie ma w dorobku 25 spotkań na tym szczeblu. Ponadto z Motorem Lublin, z którego trafił do Opola, wiosną 2024 roku wywalczył awans do najwyższej klasy rozgrywkowej w naszym kraju, a w rundzie jesiennej tego sezonu 6-krotnie wystąpił w lubelskim zespole. Ba, jeszcze 1 lutego był w kadrze na mecz Motoru z Pogonią Szczecin. Jest więc przygotowany do gry. To oznacza, że rywalizacja w Odrze podniosła się o kolejny szczebel, a sztab szkoleniowy Opolan ma szeroki wachlarz możliwości taktycznych. W poniedziałek przekonamy się jak to wykorzysta.

Jerzy Dusik

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się