Koń pyta, gdzie jest jego łeb

KOMENTARZ „SPORTU” - Paweł Czado

Kiedy byłem młodszy, moim nieodłącznym towarzyszem było szyderstwo. Śmiałem się z głupot często i bez zahamowań. Sytuacja z boiskiem w Żorach też byłaby godna wyśmiana, ale... jakoś mi nie do śmiechu. To byłoby może zabawne, gdyby nie było takie straszne. Potwierdza się to, że w obecnych czasach najważniejsze są procedury i... święty spokój. A nawet jeśli ktoś z koniem na łby się pozamieniał – to przecież tylko i wyłącznie jego sprawa…

Dożyliśmy oto czasów, kiedy gospodarze przeganiają z boisk chłopców, którzy chcą sobie trochę pokopać. Przeganiają, bo boiska muszą przecież stać puste i czekać na piłkarzy… Mają efektownie się prezentować, a niezapowiedziane dzieci to tylko zawada i niepotrzebny harmider. Do jakiegoś wypadku przecież może dojść!

Do czego zamiana z koniem na łby może prowadzić? Spytajmy o to choćby Szymona. Szymon ma 15 lat i mieszka na trzecim piętrze w bloku bez windy. Na razie waży 97 kilo i… nie marzy o karierze piłkarza. Generalnie o niczym nie marzy, bo jest ospały. Futbolistów ogląda jedynie w przerwach między kolejnymi potrawami, najczęściej między siódmym i ósmym posiłkiem, między hamburgerem, tym wchłanianym już po północy, a trzecią butelką słodkiego napoju, wychłeptaną z równym smakiem, co pierwsza, choć ledwo w wydętym brzuchu się mieści. Szymon kiedyś w piłkę, owszem, grał, ale to było bardzo dawno i właściwie... nieprawda. Chodzi bowiem o czasy, kiedy jeszcze nie sapał na schodach i nie bolały go kolana.

Zwycięzców wielbimy, z przegranych szydzimy. I nie ma tu miejsca na kompromisy, porozumienia, trzeba kopać i gryźć... Owszem – wymyśliłem naprędce tego Szymona, nie chciałem tutaj opisywać prawdziwych losów takich dzieci. Myślicie, że nie istnieją? Rozejrzyjcie się.
Wygląda na to, że wkrótce będziemy – a właściwie nie my, ale nasze dzieci i wnuki – szydzić głównie z samych siebie. Historia z Żor ewidentnie powinna uzmysławiać nam jedno: jesteśmy przegrywami! A kiedy przyjdą podpalić dom, ten, w którym mieszkasz, Polskę, Szymon będzie w stanie najwyżej trochę szybciej odwrócić się na drugi bok...