Kompromitacja Arsenalu!

Ponad 40 lat trzeba było czekać, aby czwartoligowiec wyrzucił mistrza Anglii z Pucharu Ligi!

Czwartoligowcy walczyli ostro, by zatrzymać Kanonierów – w tym przypadku utalentowanego Maxa Downmana. Fot. James Harrison/Focus Images/MB Media/PressFocus

ANGLIA

Miało być lekko, łatwo i przyjemnie, a wyszła gigantyczna wpadka! Walczące o utrzymanie w League Two (czwarta liga) Fleetwood Town okazało się lepsze od wielkiego Arsenalu! W karnych, bo w karnych – ale jednak. To pierwszy przypadek od 1992 roku, by czwartoligowiec wyrzucił mistrza kraju z pucharu – wtedy Wrexham pokonało w Pucharze Anglii... Arsenal. Natomiast w Pucharze Ligi zespół z tego szczebla pobił mistrza ostatnio w 1974 roku – Chester City wygrało z panującym Leeds United. Co też ciekawe, to że trzy ostatnie drużyny, które w meczu Pucharu Ligi wykonały mniej niż 100 podań, eliminowały potem swoich przeciwników z Premier League w rzutach karnych – prócz Fleetwood (99 podań) były to Sheffield Wednesday (z Leeds, 95 podań rok temu) i AFC Wimbledon (z Ipswich, 83 podania dwa lata temu).

Reasumując – wydarzyła się rzecz historyczna i kompromitująca dla Arsenalu. A trzeba podkreślić, że to nie było tak, że mistrz rzucił na to spotkanie totalne rezerwy. Owszem, trochę było zamieszane – ale tylko trochę. W bramce Kanonierów debiutował ściągnięty z Leeds 26-letni Illan Meslier, który w zeszłym sezonie co prawda nie zagrał ani razu, ale wcześniej – był podstawowym golkiperem, gdy Pawie wywalczały awans do najwyższej ligi. Debiut zaliczył 18-letni skrzydłowy Ceadach O'Neil, na stoperze zagrał mający nikłe doświadczenie w seniorach 17-letni Marli Salmon, a na flance znany już kibicom wielki talent, 16-letni Max Dowman. Ale poza tym? Timber, Mosquera, Hincapie, Zubimendi, Havertz czy Gyokeres, a z ławki Odegaard, Eze czy Bruno Guimaraes – który to zmarnował jedynego karnego w serii „jedenastek”.

– Musimy wziąć to na klatę. Zostaliśmy wyeliminowani i jest nam bardzo przykro, że nie daliśmy ludziom, którzy przyjechali nam kibicować, zwycięstwa. Teraz musimy się pozbierać i szykować na wyjazd na Anfield – zapowiedział weekendowy hit Premier League trener Mikel Arteta.

(PTub)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się