Kompromitacja

Siatkarze z Rzeszowa w tej edycji Ligi Mistrzów przegrali trzy wyjazdowe mecze, dwóch porażek można było uniknąć.

Karol Butryn wszedł w trzecim secie, ale zbytnio nie pomógł drużynie. Fot. Marcin Bulanda/Press Focus

Zespół Asseco Resovii w tym sezonie ma skład na mistrzostwo Polski i finał Ligi Mistrzów, a tymczasem zadziwia nierówną formą. W wyjazdowym meczu ze Sportingiem Lizbona uchodził za faworytów, w tymczasem przełknął gorzką pigułkę i przegrał 1:3. Zespół portugalski w większości składa się ze starszych panów, na czele z 41-letnim rozgrywającym Siergiejem Grankinem. Ekipa z Rzeszowa pokpiła sprawę, przegrywając dwa pierwsze sety. Trener Massimo Botti nie docenił rywali i swoich najlepszych zawodników pozostawił w kwadracie dla rezerwowych. Jednak w końcu musiał ich wprowadzić na boisko, ale ostatecznie wystarczyło to ledwie do wygrania seta. Jednym słowem Rzeszowianie mocno się skompromitowali w Lizbonie!

Grupa D

◼ Sporting Lizbona – Asseco Resovia 3:1 (25:22, 25:22, 19:25, 25:20)

LIZBONA: Grankin (3), Galabow (11), S. Tavares (14), Valencia (16), Augenier (13), Martins (8), Perren (libero oraz Cruz (libero), Carvalho. Pokkeresnik Trener Jao COELHO.

RZESZÓW: Janusz (3), Louati (14), Poręba (13), Bucki (11), Cebulj (3), Sapiński (6), Shoji (libero) oraz Szalpuk (7), Butryn (5), Graham, Zatorski, Nowak. Trener Massimo BOTTI.

Sędziowali: Vlastimil Kovar (Czechy) i Koen Luts (Belgia). Widzów 1527.

Przebieg meczu
I: 10:9, 15:12, 20:18, 25:22.
II: 9:10, 14:15, 20:18, 25:22.
III: 10:7, 13:15, 16:20, 19:25.
IV: 8:10, 15:12, 20:18, 25:20.
Bohater – Semedo TAVARES.

1. Zawiercie

6

15

5/1

15:4

2. Rzeszów

6

9

3/3

12:9

3. Lizbona

6

6

2/4

7:14 

4. Lueneburg

6

6

2/4

7:14

(s)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się