KOLUMBIA

Federacion Colombiana de Futbol (FCF)

Data założenia: 1924
Przyjęcie do FIFA (COMNEBOL): 1936 (1936)
Adres: Carrera 45A 94 06 Barrio La Castellana Bogota
Barwy: żółto-niebiesko-czerwone
Udział w finałach: 6 (1962, 1990, 94, 98, 2014, 18)
Największy sukces: ćwierćfinał w 2014
Pozycja w rankingu: 13

 

Mafia a futbol

Stolica Kolumbii, Bogota, to prawdziwy moloch, który liczy prawie 8 milionów ludzi - jest największym miastem w Andach. Jak każda stolica południowoamerykańska jest jednocześnie siedzibą klubów, które są ikonami w danym kraju. W tym przypadku to Millonarios FC (rekordzista pod względem krajowych mistrzostw – 15) oraz Independiente. Legendą wszech czasów „Milionerów” jest… Argentyńczyk Alfredo Di Stefano, który zanim wyemigrował do Europy zdobył z tym klubem cztery mistrzostwa Kolumbii. XX wiek to dla Millonarios lata tłuste, a XXI – generalnie chude. Można grubymi nićmi powiązać to z faktem, że w 2000 roku zabity przez policję został wielki kibic Millonarios - Gonzalo Rodrigues Nachas, boss kartelu narkotykowego. Inne kluby kolumbijskie też miały sympatyków w tych kręgach: Atletico Nacional Medellin to miłość osławionego Pablo Escobara, a America Cali – Miguela Rodrigueza. Po zamknięciu w więzieniach lub gwałtownej śmierci narkotykowych bossów wiele kolumbijskich klubów popadło w finansowe tarapaty.

Toque

Najbardziej na wyobraźnię działa kolumbijska drużyna grająca na mundialu w 1990 roku. W tamtym zespole najjaśniej świeciły tak niewiarygodne postaci jak pomocnik Carlos Valderrama czy bramkarz Rene Higuita (autor pamiętnego „skorpiona” w towarzyskim meczu z Anglią w 1995 r.). Valderrama symbolizował „toque” - niecodzienny styl gry, w którym istotą było mnóstwo szybkich, płaskich, krótkich podań sprawiających w szeregach rywala konsternację czy wręcz oszołomienie. Valderrama – gracz z najbardziej charakterystyczną fryzurą świata - był wręcz ucieleśnieniem tego stylu. Święcił triumfy, choć na mundialu ta wielka Kolumbia z nim w składzie przegrała z niedocenianym Kamerunem.

Rosną następcy

W zeszłym miesiącu Kolumbia zdobyła brązowy medal mistrzostw świata U-20, pokonując w meczu o trzecie miejsce Francję. Trochę pomogła im w tym nowinka regulaminowa. Gdy arbiter pokazał karnego dla rywali, Kolumbijczycy poprosili o challenge i… mieli rację. Dokonawszy analizy arbiter wyszedł na środek boiska i przez mikrofon (to też nowość) wyjaśnił dlaczego odwołuje tę decyzję.


Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się