Kolekcjoner rekordów
Dwie bramki zdobyte przeciwko Newcastle sprawiły, że Robert Lewandowski stał się jednym z najstarszych piłkarzy, którzy trafiali do siatki w Lidze Mistrzów.
Maska ochronna (w lewej ręce) nie przeszkodziła Polakowi w zdobywaniu goli. Fot. PAP / EPA
LIGA MISTRZÓW
Robert Lewandowski to król Ligi Mistrzów. Polski napastnik jest jednym z trzech piłkarzy, którzy w tych rozgrywkach zdobyli ponad sto goli. Pod tym względem lepsi od niego są tylko Lionel Messi i Cristiano Ronaldo. Natomiast dzięki zdobytemu dubletowi podczas środowego starcia z Newcastle zapisał się w historii Champions League, poprawiając rekordy, które wydają się trudne do poprawienia dla kolejnych pokoleń piłkarzy. Przede wszystkim angielski zespół był 41. „ofiarą” polskiego snajpera w Lidze Mistrzów. Tym samym pobił rekord Lionela Messiego, który gole zdobywał przeciwko 40 zespołom. Ponadto pobił rekord należący do Filippo Inzaghiego – mianowicie zdobył dublet w Lidze Mistrzów jako najstarszy zawodnik w historii. W dniu meczu Lewandowski miał 37 lat i 209 dni, a Inzaghi, gdy w 2010 roku zdobył dwie bramki przeciwko Realowi Madryt, miał 37 lat i 86 dni. Co za tym idzie, stał się też najstarszym strzelcem bramki w fazie pucharowej tych zmagań, poprawiając wynik Ryana Giggsa (37 lat i 148 dni).
Na tym jednak nie kończy się lista osiągnięć Lewandowskiego. Dzięki dwóm bramkom zdobytym przeciwko Newcastle zrównał się z legendarnym Christo Stoiczkowem pod względem ogólnej liczby trafień w barwach Barcelony. W sumie Polak ma ich już 117 i w historycznej klasyfikacji znajduje się na 14. miejscu. Pięciu goli brakuje mu do wyprzedzenia 13. Patricka Kluiverta.
Nie tylko Lewandowski mógł świętować w środę rekordy. Wojciech Szczęsny zastąpił na murawie Joana Garcię (kontuzja bramkarza nie jest groźna), dzięki czemu stał się… najstarszym zawodnikiem Blaugrany, który zadebiutował na stadionie Camp Nou. Wcześniej polski golkiper grał w meczach u siebie na stadionie na wzgórzu Montjuic, bo Camp Nou było w remoncie.
Kacper Janoszka
