Kolejny remis Podbeskidzia
Dwa gole w ostatnich dziesięciu minutach rozstrzygnęły o wyniku starcia beniaminków.
Fot. Krzysztof Dzierzawa/PressFocus
Kluczowe i najbardziej dramatyczne momenty meczu nadeszły w samej końcówce. we własnym polu karnym nieprzepisowo powstrzymywał rozpędzonego Burkiewicza wprowadzony z ławki Maksymilian Sitek. Arbiter bez wahania podyktował rzut karny, który na bramkę pewnym strzałem zamienił Bartosz Bida.
Po stracie bramki „Górale" rzucili się do odrabiania strat, co szybko przyniosło efekt. Bardzo dobrą, napędzającą akcję środkiem pola przeprowadził Wojciech Słomka, który dograł do Rakoczego, a ten oddał mocny, płaski strzał z ostrego konta. Bramkarz zdołał jedynie odbić piłkę przed, która spadła wprost pod nogi Jewgienija Szykawki. Napastnik, mimo ofiarnej interwencji obrońców, z bliska wpakował ją do pustej bramki.
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Unia Skierniewice 1:1 (0:0)
0:1 – Bida, 81 min (karny), 1:1 - Szykawka, 87 min
