Kolejna porażka ekipy Sochana
Tym razem lepsi od San Antonio Spurs okazali się zawodnicy Oklahoma City Thunder.
Fot. Daniel Dunn-USA TODAY Sports/SIPA USA/PressFocus
Jakby na to nie patrzeć, to schemat meczów rozgrywanych przez San Antonio w zasadzie się nie zmienia. Spursi przegrywają dwie pierwsze kwarty, a w drugiej odsłonie spotkania próbują odwrócić losy starcia. Tak było w poprzednim starciu z Houston Rockets. Podobnie jak w tamtym meczu i tym razem Jeremy Sochan i spółka nie dali rady wyjść na prowadzenie. Jedyny przebłysk mieli w trzeciej kwarcie, gdy odrobili minimalnie stratę do rywali. Po pierwszej połowie jednak ta sięgała już 15 „oczek”.
Jedynym pozytywem z ostatnich występów Spurs jest postawa Sochana. Polak jest jednym z najlepszych w zespole. W starciu z Thunder zdobył 17 punktów, miał dziewięć zbiórek i cztery asysty. Pod względem rzutów lepszy był tylko Harrison Barnes. Zdobył punkt więcej od Polaka. Na parkiecie Sochan spędził ponad 31 minut, co pokazuje tylko jak ważnym jest ogniwem zespołu z San Antonio. Ten jednak jest na dnie Konferencji Zachodniej. Gorzej prezentuje się jedynie Utha Jazz. To właśnie z nimi zespół Sochana rozegra najbliższy pojedynek.
(pt)
NBA
Oklahoma City Thunder - San Antonio Spurs 105:93 (26:19, 33:25, 23:26, 23:23)
