Klub Wybitnego Trenera
Łukasz Piszczek to kolejny uznany eksreprezentant Polski, który z dresu wskakuje w garnitur. Czy byli kadrowicze to dobrzy szkoleniowcy?
W lipcu 2025 roku na stadionie Wisły Kraków odbył się benefis Henryka Kasperczaka – nie tylko znakomitego piłkarza, ale również trenera. Fot. Artur Kraszewski / Press Focus
Klub Wybitnych Reprezentantów to grupa zrzeszająca reprezentantów (oraz reprezentantki) Polski, którzy odcisnęli swoje wyraźne piętno na biało-czerwonej drużynie. Aby być w tym gronie, trzeba rozegrać co najmniej 80 spotkań (od listopada 2013) lub co najmniej 60 (przed 2014). Obecnie na liście widnieje 67 nazwisk – w tym wielu późniejszych trenerów. Patrząc od góry – z założeniem, że chodzi o pracę w roli pierwszego trenera w męskich zespołach seniorskich – kogo można wymienić?
Grzegorz LATO, 100 występów
Pierwszy polski piłkarz, który dobił do trzycyfrowej liczby meczów z orłem na piersi. O jego wyczynach na boisku pisać tu nie będziemy, ale możemy o tych trenerskich. Na ławce po raz pierwszy znalazł się w kanadyjskim North York Rockets, bo właśnie w Kanadzie mieszkał po zakończeniu kariery. Najmocniej w szkoleniowej roli zaistniał natomiast w latach 90. – dwukrotnie w Stali Mielec, której jako piłkarz był wychowankiem, w Olimpii Poznań, Amice Wronki, greckiej Kawali i Widzewie. Najwięcej mówi się o nim w kontekście pracy w Mielcu, który w tamtym okresie zaczął chylić się ku katastrofie. W 1993 r. z Lato u sterów Stal zajęła 6. miejsce w ekstraklasie, co zostało uznane za niespodziewany sukces. Potem odszedł do Olimpii, a wrócił do Mielca po spadku, na sezon 1996/97, który zakończył się upadkiem – po licznych strajkach, wyprzedażach, zaległościach finansowych... „Organizacja Stal Mielec”, pamiętacie? No ale trudno w tym szukać winy tego wielkiego piłkarza...
Władysław ŻMUDA, 91 występów
W zdecydowanej większości odpowiadał za wyniki kilku reprezentacji Polski w różnych kategoriach młodzieżowych, ale stricte seniorski epizod także zaliczył, kończąc spadkiem sezon 1989/90 w tureckiej ekstraklasie razem z Altay SK.
Antoni SZYMANOWSKI, 82 występy
Na boisku najmocniej był kojarzony z Wisłą Kraków, ale jego najpoważniejszą firmą w trenerskim CV była Cracovia. Prowadził ją krótko, w sezonie 1985/86 (nie do końca), gdy Pasy występowały na trzecim szczeblu rozgrywkowym. Najdłużej pracował w Przeboju Wolbrom (2005-2008 i 2009), z którym zaliczył dwa awanse, aż do II ligi (trzeci poziom).
Zbigniew BONIEK, 80 występów
Złośliwi do dzisiaj wypominają mu jego trenerskie epizody, przede wszystkim w roli selekcjonera reprezentacji Polski, którą prowadził w ledwie pięciu spotkaniach, notując m.in. słynną porażkę z Łotwą. 3 grudnia 2002 roku sam zrezygnował z posady i później już do roli trenera nie wrócił. W latach 90. zaliczył kilka przygód we włoskich klubach – spadł z Lecce z Serie A, spadł z Bari z Serie B, biorąc na kilka meczów Avellino, awansował po barażach do Serie B. Zdecydowanie można powiedzieć, że to lepszy piłkarz i działacz niż szkoleniowiec.
Włodzimierz LUBAŃSKI, 75 występów
Jest legendą nie tylko Górnika Zabrze, ale także belgijskiego Lokeren. To właśnie w Brukseli uczył się trenerki i kończył kursy, choć na ławce wielkiej kariery nie zrobił. W samodzielnej roli pracował krótko w Lokeren i potem w greckim PAS Janina.
Piotr ŚWIERCZEWSKI, 70 występów
Wcale nie tak dawno popularnego „Świra” mogliśmy oglądać w ekstraklasie, kiedy bez powodzenia prowadził w 2012 roku ŁKS Łódź, wygrywając tylko jeden z dziesięciu meczów. Potem przez kilka miesięcy trenował drugoligowy Motor Lublin, w trakcie sezonu stanowisko i obejmując, i... tracąc, bo moment hossy był zdecydowanie za krótki. W 2020 roku prowadził... KTS Weszło, a więc klub należący do znanego w sieci Krzysztofa Stanowskiego. W tym samym roku zdążył jeszcze uratować przed spadkiem z I ligi Sandecję z rodzinnego Nowego Sącza, ale w niejasnych okolicznościach odszedł z tego klubu. Pod koniec sezonu 2020/21 utrzymał w I lidze Znicz Pruszków i... więcej go na ławce nie zobaczyliśmy.
Mariusz LEWANDOWSKI, 66 występów
Zdecydowanie najbardziej aktualne nazwisko na tej liście. Od 2017 roku prowadził Zagłębie Lubin, Bruk-Bet Termalicę (dwa razy) oraz Radomiaka. Zebrał doświadczenie i w ekstraklasie, i na zapleczu, z którego to awansował do elity z drużyną z Niecieczy. Od marca 2024 pozostaje bez klubu, ale pewnie prędzej czy później wróci do szkoleniowej roboty. Jego nazwisko raz na jakiś czas przewija się w spekulacjach, np. niedawno w kontekście Śląska Wrocław.
Jan TOMASZEWSKI, 63 występy
Choć pochodzi z Wrocławia, najdłużej grał w Łodzi i także w tym mieście zaliczył trzy trenerskie epizody – dwa w ŁKS-ie i jeden w Widzewie. Poprowadził te drużyny w sumie (!) w pięciu spotkaniach.
Tomasz HAJTO, 62 występy
Popularny „Gianni” kilka razy pojawił się w różnych dyskusjach wokół zatrudnienia Łukasza Piszczka w Tychach. Choć obu panów różni wiele, łączy ich jedno – kawał solidnej kariery piłkarskiej w Bundeslidze. Hajto zapisał w swoim trenerskim CV GKS Tychy, z tym że akurat o tym w tym śląskim mieście-sypialni woleliby nie pamiętać. To on odpowiadał za spadek tyskiej drużyny do II ligi w sezonie 2014/15, a wokół jego pracy narosło wtedy wiele spekulacji i dziwnych historii. Od tamtej pory Hajto nie podjął się już żadnej pracy szkoleniowca, chociaż oczywiście należy jeszcze zaznaczyć, że przed GKS-em pracował przez półtora roku w ekstraklasowej Jagiellonii Białystok. W 47 meczach zaliczył bardzo wyrównany bilans 15 wygranych (raz w karnych w Pucharze Polski), 15 remisów i 17 porażek.
Tomasz Hajto motywujący młodziutkiego Mateusza Grzybka podczas pracy w GKS-ie Tychy. Fot. Łukasz Sobala / Press Focus
Henryk KASPERCZAK, 61 występów
Miał świetną karierę piłkarza i jeszcze lepszą karierę trenerską. W całym wymienionym tutaj gronie byłych reprezentantów jest jedynym, którego nazwisko w pierwszej kolejności kojarzy się z pracą szkoleniowca, a nie piłkarza (co nie znaczy, że tylko). Fachem tym trudnił się od 1979 do 2017 roku, oczywiście z przerwami. W Polsce zdobywał mistrzostwa i puchary z Wisłą Kraków na początku XXI wieku, we Francji zdobył krajowy puchar z Metz w 1984, a oprócz tego prowadził mnóstwo reprezentacji afrykańskich, w 1996 roku doprowadzając do wicemistrzostwa kontynentu Tunezję. Kogo prowadził Kasperczak w swojej karierze? Metz, Saint-Etienne, Strasbourg, Racing Club, Montpellier, Lille, Wybrzeże Kości Słoniowej, Tunezję, Bastię, Al Wasl (Zjednoczone Emiraty Arabskie), Maroko, Shenyng Sealion (Chiny), Mali, Wisłę Kraków, Senegal, Górnika Zabrze, jeszcze raz Wisłę, Kawalę (Grecja), Mali i Tunezję.
Piotr Tubacki
