Klub trzydziestolatków
W żadnym innym zespole pierwszoligowym nie ma tylu piłkarzy 30+, co w Ruchu. Czy zmieni się to w trakcie zimowego okienka?
Zdjęcie wielowątkowe: chorzowscy trzydziestolatkowie, Marko Kolar i Mo Mezghrani (z piłką), który zaraz może odejść, goni go drugi najstarszy piłkarz I ligi Radosław Majewski, a przygląda się temu niebieska przyszłość, 19-letni Nikodem Leśniak-Paduch. Fot. Sebastian Sienkiewicz / Press Focus
RUCH CHORZÓW
Formalnie okres transferowy rozpocznie się 26 stycznia, ale kilka transakcji zostało już potwierdzonych. Wiadomo chociażby, że GKS Tychy – jesienią mający w składzie tylko jednego trzydziestolatka, Damiana Kądziora – wkrótce będzie miał ich przynajmniej czterech. Potwierdzono już bowiem przenosiny Igora Łasickiego (rocznik 1995), Piotra Krawczyka (1994) i Pawła Łysiaka, któremu trzy dyszki stukną już 7 stycznia. Grono 30+ może więc poszerzyć się w niektórych ekipach trybem naturalnym, ale to już temat na za kolejne pół roku.
Średnia razy dwa
Jesienią 2025 w pierwszoligowych klubach było 108 piłkarzy urodzonych w 1995 roku lub wcześniej, wliczając w to oczywiście także tych, którzy dołączyli do drużyn w trakcie rundy. Dzieląc to na 18 ekip, wychodzi równiutka średnia 6 trzydziestolatków na kadrę. Jak już zostało wspomniane, tyszanie ten wynik wyraźnie zaniżyli, ale kilka ekip mocno go podniosło. Wieczysta Kraków miała doświadczonych piłkarzy dwa razy więcej, 12, natomiast numerem jeden w tej kwestii był zdecydowanie Ruch Chorzów. Niebiescy mieli w zespole aż 13 zawodników 30+, z których najmłodszy był Dominik Preisler, świętujący okrągłe urodziny 20 września. Poza nim byli to (od młodszego do starszego): Nagamatsu, Ventura, Szczepan, Kolar, Szymiński, Komor, Mezghrani, Lukić, Konczkowski, Nono, Szwoch oraz Ceglarz. Pięciu tych graczy dołączyło do Ruchu przed sezonem (Nagamatsu, Kolar, Szymiński, Komor, Ceglarz), a czterech 30+ wówczas odeszło – Maciej Sadlok, Filip Starzyński, Łukasz Moneta i Soma Novothny. Paradoksalnie jednak chorzowianie nie byli najstarszym zespołem, bo średnia wieku Wieczystej była niemal trzy lata wyższa, no ale jak to ze wszystkimi statystykami bywa – punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i tego, co chce się zobaczyć.
Kwestia prime time'u
Patrząc na Niebieskich pod kątem jednostkowym – czyli że mieli najwięcej graczy 30 plus – można ocenić kwestię struktury kadry. Ta w Chorzowie jest wyjątkowo doświadczona; można rzec, że taka, jak lubi trener Waldemar Fornalik. Rozjeżdża się to jednak z tym, co zapowiadano przy Cichej po spadku z ekstraklasy; że skład 14-krotnych mistrzów Polski ma zostać odmłodzony. Od tamtej pory jednak Ruch ciągle jest – bez urazy dla nikogo, chodzi o kontekst piłki nożnej – stary. Stary w futbolu ma swoje atuty – bo ma solidną wydolność, bo jest doświadczony, bo z niejednego pieca jadł chleb, bo mało co go zaskoczy, bo radzi sobie z presją (a przynajmniej powinien). Stary ma też jednak swoje wady – niską wartość sprzedażową (trudno na nim zarobić), na ogół niższą dynamikę (Ceglarz o tym akurat nie wie), nie zawsze mu się tak bardzo chce, no i najczęściej ma już za sobą swój „prime time”, czyli najlepszy moment kariery. Żywot profesjonalnego piłkarza przypomina najczęściej górę – wykres pnie się i pnie, notując rzecz jasna mocne zwyżki, jak i pewne spadki, aż w końcu osiąga szczyt, z którego... zaczyna zjeżdżać, aż do emerytury. Komor, Konczkowski, Szwoch czy Mezghrani swój top mają na pewno za plecami (co nie oznacza oczywiście, że będą grali tylko i wyłącznie słabo). Ten ostatni zresztą jest jednym z kandydatów do zimowego odejścia. Był pupilem trenera Dawida Szulczka, ale Fornalik nie darzy go podobnym uczuciem.
Najważniejszy jest balans
Najlepsze drużyny są na ogół chwalone za to, że ich kadry stanowią zbalansowaną mieszankę młodości z doświadczeniem. Jasne, są takie drużyny jak Pogoń Grodzisk Mazowiecki czy Stal Rzeszów, które preferują grę dzieciakami z myślą o ogrywaniu ich, ale są takie jak Wieczysta czy właśnie Ruch, stawiające na odmienne podejście. I to, i to potrafi dawać efekty. Przecież Niebiescy (i krakowianie) ocierają się o baraże. Pytanie tylko, czy „stary” skład jest czymś, do czego powinny dążyć kluby. Bo jak już zostało wspomniane, trzydziestolatkowie już są, albo wkrótce znajdą się w fazie schyłkowej i trzeba będzie ponownie wietrzyć szatnię. W Ruchu robią to ostatnio zbyt często. Może coś się uda, ale takie budowanie jest budowaniem krótkowzrocznym i choć przy Cichej taki właśnie kierunek obrali... są chyba tego świadomi. Pytanie tylko, co z tym fantem zrobią?
Piotr Tubacki
108 PIŁKARZY co najmniej 30-letnich występowało jesienią na pierwszoligowych boiskach. Niektórzy dołączyli do swoich klubów już w trakcie rundy, np. Jarosław Niezgoda w Pogoni Siedlce czy Hubert Matynia w Stali Mielec
PIŁKARZE 30+ w I LIDZE
13 Ruch Chorzów12 Wieczysta Kraków
9 Odra Opole
7 Miedź Legnica
7 Pogoń Siedlce
7 Znicz Pruszków
6 Polonia Bytom
6 Polonia Warszawa
6 Stal Mielec
6 Śląsk Wrocław
6 Wisła Kraków
5 Górnik Łęczna
5 ŁKS Łódź
5 Puszcza Niepołomice
3 Chrobry Głogów
2 Pogoń Grodzisk Maz.
2 Stal Rzeszów
1 GKS Tychy
NAJSTARSI PIŁKARZE JESIENI 2025
|
Kto? |
Gdzie? |
Ile? |
W jakim meczu? |
|
1. Paweł Kieszek |
Pogoń Grodzisk Maz. |
41 lat, 7 miesięcy, 20 dni |
z Puszczą |
|
2. Radosław Majewski |
Znicz |
38 lat, 11 miesięcy, 8 dni |
z Ruchem |
|
3. Piotr Misztal |
Znicz |
38 lat, 4 miesiące, 27 dni |
ze Stalą Mielec |
|
4. Michał Pazdan |
Wieczysta |
38 lat, 2 miesiące, 15 dni |
z Pogonią Siedlce |
|
5. Marek Kozioł |
Stal Rzeszów |
37 lat, 5 miesięcy, 30 dni |
z Pogonią Grodzisk |
