Klątwa Faraonów
Hossam Hassan ma być tym, który przełamie niemoc Egipcjan w piłkarskich mistrzostwach świata.
Omar Marmoush to jedna z gwiazd Faraonów. Fot. IMAGO/Pressfocus.pl
Dotychczas Egipcjanie z najlepszymi grali ledwie trzykrotnie, ale bez żadnych sukcesów. Za takowe trudno uznać remisy na drugim mundialu we Włoszech w 1990 z ówczesnym mistrzem Europy - Holandią oraz z Irlandią, żeby i tak po porażce w ostatnim grupowym meczu z Anglią skończyć na ostatniej pozycji. Zresztą jak w 2018 roku na MŚ w Rosji.
Faraonowie to najczęściej wygrywająca reprezentacja w Pucharze Narodów Afryki, w którym triumfowali aż 7 razy. Mają znakomite kluby: Al-Ahly, Zamalek, a teraz i Pyramids FC – triumfatora ostatniej African Champions League. Mają też znakomitą generację piłkarzy, bo jest przecież nie tylko świetny Mohamed Salah, ale też inni, jak Trezeguet, Zizo czy występujący od tego roku w Manchesterze City Omar Marmoush. Obywatele zapłacili za niego zimą Eintrachtowi Frankfurt, gdzie bardzo dobrze się spisywał przez kilka lat, aż 59 mln funtów!
W teorii to drużyna, która może się przeciwstawić najlepszym, ale w praktyce, w faktycznej rywalizacji z możnymi w futbolowym świecie, nie wychodzi. W ostatnich latach mają zresztą problemy nawet w Afryce. Ostatnie mistrzostwo kontynentu to odległy czas, bo jeszcze okres pracy z reprezentacją charyzmatycznego Hassana Shehaty, który kadrę poprowadził do trzech wygranych w Pucharze Narodów (2006-2010), ale już nie do MŚ. Teraz za wszystko odpowiada legendarny Hossam Hassan, znakomity przed laty napastnik.
- Jestem dumny z tego, że udało mi się awansować do piłkarskich mistrzostw świata i jako zawodnikowi, i jako trenerowi – mówi selekcjoner egipskiej reprezentacji, który grał na mundialu we Włoszech w 1990. - Mamy świetnych zawodników i młody zespół, którego średnia wieku to ledwie 25 lat. Stać nas na dobry wynik i na nadchodzącym Pucharze Narodów w Maroku w grudniu i styczniu, i potem na mistrzostwach świata w Ameryce. Pokazaliśmy, że możemy razem pracować i odnosić sukcesy. Niektórzy próbowali wbić klin pomiędzy mnie a Mohameda Salaha, ale to się nie udało. Razem walczymy dla dobra egipskiego futbolu, a Mohameda traktuję jak młodszego brata i starszego syna – podkreśla Hossam Hassan.
Na razie jego zespół rywalizuje na miniturnieju w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, gdzie są również inni finaliści mundialu w Ameryce: Uzbekistan, Iran i Republika Zielonego Przylądka. Na ten turniej selekcjoner Hassan zabrał na sprawdziany kilku kolejnych nowych zawodników, choćby 24-latków: Ahmeda Eida czy Mohameda Rabię.
Michał Zichlarz
20 DNI zostało do losowania grup piłkarskich MŚ 2026
