Klamra Bagina

Obrońca JHK Emil Bagin (przy krążku) strzelił dwa gole. Fot, Łukasz Sobala/PressFocus

Powrót Romana Raca tchnął nowego ducha w zespół JKH. Ekipa Roberta Kalabera rozstrzygnęła na swoją korzyść dwa mecze, piątkowy z Energą Toruń (7:2) i niedzielny z Comarch Cracovią (5:3). W obu słowacki środkowy strzelił gola i dołożył pięć asyst! Mecz w Krakowie ułożył się idealnie dla gości, bo potrzebowali 29 sekund gry w przewadze (na ławce usiadł Damian Kapica), by strzelić gola. Bramkę zdobył słowacki obrońca Emil Bagin, który rozpoczął i zakończył strzelaninę jastrzębian. Warto dodać, że JKH w końcu zdobył dwa gole w przewagach, chociaż ten element w dalszym ciągu szwankuje w zespole z Jastrzębia. Dość powiedzieć, że począwszy od 14 minuty nie wykorzystali gry w podwójnej przewadze, gdy na ławce kar „odpoczywali” Jewhenij Kamieniew i Johan Lundgren, wyjechali jednak spod Wawelu z kompletem punktów.

Bogdan Nather

Comarch Cracovia - JKH GKS Jastrzębie 3:5 (0:1, 1:1, 2:3)

0:1 - Bagin - Kasperlik - Rac (1:05, w przewadze), 0:2 - Pulkkinen - Kuru - Makela (24:58, w przewadze), 1:2 - Younan - Lundgren - D. Kapica (31:08), 2:2 - Johansson - Olsson - Brandhammar (40:48), 2:3 - Pulkkinen - Kuru - Ronkainen (44:12), 2:4 - Kasperlik - Rac (44:55), 3:4 - Lundgren - Wahlgrem - Younan (47:38, w przewadze), 3:5 - Bagin (50:06).

Sędziowali: Michał Baca i Robert Długi oraz Igor Dzięciołowski i Sławomir Szachniewicz. Widzów 1200.

CRACOVIA: D'Orio: Jaśkiewicz (2) - Brandhammar, Younan - Kruczek, Bieniek - Wanacki, Jaracz - Kamieniew (2); Johansson - Olsson - Brynkus, D. Kapica (2) - Wahlgrem (2) - Lundgren (2), Marzec - Jarosz - Bukowski, Dziurdzia - Sterbenz - Mocarski (2). Trener Marek ZIĘTARA.

JKH: Lacković: Makela - Ronkainen, Bagin (2) - Żurek, Hanzel - Kunst, Blomberg; Pulkkinen - Kuru - Kaleinikovas, Petrasz (2) - Rac (2) - Kasperlik, Ślusarczyk - Kiełbicki - Urbanowicz, R. Nalewajka (2) - Ł. Nalewajka - Zając. Trener Robert KALABER.
Kary: Cracovia - 16 min (4 techn.), JKH - 8 min.