Kierunek Pilzno

Po porażce w Pardubicach mistrz Polski, GKS Tychy, znów zagra w Czechach - może z lepszym skutkiem...

Josef Vitek (z prawej) zapisał w Tychach piękną kartę. Fot. Łukasz Sobala/PressFocus

HOKEJ - LIGA MISTRZÓW

Drugim rywalem GKS-u Tychy w rozgrywkach Champions Hockey League będzie w sobotę HC Škoda Pilzno. To druga drużyna ostatniego sezonu zasadniczego w lidze czeskiej, która jednak szybko odpadła z play offu, więc podkreśla się w środowisku i wśród hokeistów, że przynajmniej na papierze powinien być to najłatwiejszy przeciwnik naszych mistrzów, co potwierdza jak trudnych rywali ma GKS w tegorocznej edycji.

Škoda założona została w 1929 roku, a jej największym sukcesem jest tytuł mistrzowski w sezonie 2012/13 - pierwszy i ostatni w historii drużyny, z której wywodzi się kilku fantastycznych zawodników. Na przykład urodzony w 1974 roku napastnik Jaroslav Spacek to złoty i brązowy medalista igrzysk olimpijskich, który teraz jest odpowiedzialny za swój macierzysty klub jako dyrektor sportowy. Byli tacy, którzy zaliczyli grę w Pilznie, a następnie znaleźli się w lidze polskiej. To Roman Tvrdon (Unia Oświęcim), Petr Sinagl (STS Sanok, Comarch Cracovia), Richard Kral (JKH GKS Jastrzębie) i Josef Vitek (Stoczniowiec Gdańsk, GKS Tychy, STS Sanok). Niewątpliwie Vitek najbardziej kojarzy się tyskim kibicom. Popularny „Józek” grał w Tychach pięć lat i zdobył złoty medal MP w 2015 roku oraz dwa Puchary Polski w 2014 i 2016 roku.

Postacią łączącą Tychy i Pilzno jest Zdenek Haber, którego w Czechach zna większość starszych kibiców. Legendarny szkoleniowiec, prowadził GKS Tychy na przełomie lat 70. i 80 i w 1979 roku zdobył pierwszy medal w historii tego klubu, jednak po historycznym wyniku przyszedł gorszy sezon i w roku 1980 trener Haber wrócił do Czechosłowacji. Mimo 91 lat na karku do niedawna prowadził drużynę juniorów z Tremosnej. Teraz w Pilźnie gra dobrze znany nam z ostatnich MŚ Dywizji IA w Sosnowcu Igor Mereżko, który z kadrą Ukrainy awansował do elity. Najlepiej punktującym zawodnikiem w lidze był Adam Mechura. W 52 spotkaniach zdobył 19 goli i zanotował 12 asyst.

Drużyna prowadzona przez Josefa Jandača na inaugurację CHL wygrała 4:0 ze szwedzkim Rögle Angelholm, zaś Tyszanie – przypomnijmy - ulegli 0:6 mistrzowi Czech - HC Dynamo Pardubice.

Czeskie drużyny znacząco różnią się stylem od zespołów szwedzkich, fińskich czy szwajcarskich. Te różnice zauważył tyski sztab.

- Czeskie drużyny dużo walczą, ten styl gry opiera się na sile fizycznej. Są bardzo mocni przy krążku. Są to zawodnicy wysocy i dobrze zbudowani. Szwajcarzy są natomiast bardzo szybcy i cechuje ich rewelacyjna jazda na łyżwach – powiedział fiński trener GKS-u, Pekka Tirkkonen.

Pierwsze wznowienie w sobotę o 16.30. Będzie to ostatni mecz Tyszan na czeskiej ziemi. Kolejnym rywalem GKS-u będzie zespół z Davos 10 września.


Mateusz Pawlik

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się