Katastrofalne przewagi

JKH GKS Jastrzębie - Texom STS Sanok

Mark Kaleinikowas strzelił gola, ale podobnie jak koledzy z JKH nie zachwycił. Fot. Tomasz Kudala/PressFocus

Drużyna trenera Roberta Kalabera była zdecydowanym faworytem w spotkaniu z zespołem z Sanoka, a odniosła skromne zwycięstwo. Gospodarze mając dogodne okazje do oddania strzału, szukali kwadratowych jaj i kombinowali zamiast stosować najprostsze rozwiązania. Ponadto jastrzębianie katastrofalnie prezentowali się podczas przewag i nie wykorzystali nawet ponad minuty gry w 5 na 3 oraz 5 minut, gdy odesłany do szatni został Konrad Filipek.

Pierwszego gola na „Jastorze” kibice zobaczyli dopiero w 19 minucie. Najpierw Łukasz Nalewajka nie potrafił pokonać Dominika Salamy, mając praktycznie pustą bramkę. Sposób na bramkarza STS-u znalazł w tej samej minucie Teemu Pulkkinen, który strzałem spomiędzy bulików posłał „gumę” pod poprzeczkę. W pozostałych dwóch tercjach gospodarze byli równie oszczędni, stąd wygrana różnicą tylko trzech bramek.

Bogdan Nather

◾  JKH GKS Jastrzębie - Texom STS Sanok 3:0 (1:0, 1:0, 1:0)

1:0 - Pulkkinen - Kuru (18:07), 2:0 - Kaleinikovas - Żurek - Pulkkinen (28:08), 3:0 - Żurek - Kuru - Zając (52:16).

Sędziowali: Marcin Polak - Bartosz Suski oraz Mateusz Kucharewicz - Igor Dzięciołowski. Widzów 460.

JKH: Miarka; Makela (2) - Blomberg, Bagin (2) - Żurek, Hanzel - Kunst, Onak - Górny (2); Pulkkinen - Kuru (2) - Kaleinikowas (2), Ślusarczyk - Rac (2) - Kasperlik (2), Sołtys - Kiełbicki - Urbanowicz (2), R. Nalewajka - Ł. Nalewajka - Zając. Trener Robert KALABER.

STS: Salama; Florczak (4) - Biłas (2), Tamminen - Karlsson (2), Niemczyk - Ginda (2), D. Musioł; Filipek (5+20) - Karnas - Bukowski, Dobosz - Sienkiewicz (2) - Czopor, Fus (4) - Bryzgałow (2) - Gurshman (2), J. Musioł. Trener Elmo AITTOLA.
Kary: JKH - 16 min, STS- 45 min.