Katalonia w sercu Podlasia
Już po raz drugi w tym roku do Białegostoku przyjeżdża ekipa z LaLigi i to z reprezentantem Hiszpanii w składzie!
Hiszpańskie armaty z Białegostoku: Sergio Lozano (z lewej) i Jesus Imaz. Fot. Gleb Soboliev/PressFocus
Jorge de Frutos trzy miesiące temu w meczu eliminacji MŚ w Stambule dostał od Luisa de la Fuente szansę debiutu w La Furia Roja. To były tylko 22 minuty, ale któż nie chciałby mieć w CV zwycięstwa 6:0?!
Z uniwerku na stadion
Druga w 2025 wizyta hiszpańskiego ligowca – w kwietniu, w ćwierćfinale poprzedniej edycji Ligi Konferencji, na Chorten Arenie zagrał Betis Sewilla (1:1) – jest oczywiście wydarzeniem dla miejscowych kibiców, ale też dla „hiszpańskiej diaspory”, jak czasami w mieście mawia się o dość licznej grupie (ok. 60 osób) pochodzących z tego kraju studentów, zarówno Uniwersytetu Białostockiego, jak i miejscowej uczelni medycznej. - Pojawiają się na meczach Jagiellonii, dopingując swych rodaków – słyszymy w siedzibie Jagiellonii, a hiszpańscy piłkarze „Dumy Podlasia” nie stronią od prywatnych spotkań ze swymi „ziomalami”. Kiedy jednak wiosną zjechał tu wspomniany Betis, studenci – w koszulkach andaluzyjskiego klubu, zamówionych przez internet – siedli w sektorze fanów gości.
Tym razem takiej opcji nie będzie. Klub z przedmieść Madrytu bilety na czwartkowy mecz rozprowadzał we własnym zakresie. Ostatecznie gości dopingować ma ponaddwustuosobowa grupa fanów. Niezależnie od pogody – a według prognoz, w czwartkowy wieczór ma być w Białymstoku 7 stopni – będzie więc na stadionie bardzo gorąco.
Ojczyzna-polszczyzna
Białostoccy kibice z kolei przyzwyczajeni są do licznej grupy hiszpańskojęzycznych piłkarzy w szeregach Jagi. I nie tylko piłkarzy; częścią sztabu szkoleniowego jest na przykład Portugalczyk Fabio Rodriguez. Studiował w Katowicach, język polski opanował do perfekcji, a że jednocześnie – poza ojczystym – zna także hiszpański, niemiecki i angielski, często jest pośrednikiem dla Iberyjczyków w jagiellońskiej szatni. On i oczywiście Jesus Imaz, który całkiem swobodnie posługuje się już polszczyzną. A w razie kłopotów ucieka się do pomocy... czteroletniego Nico. Syn Jesusa uczęszcza do przedszkola i polski opanował błyskawicznie!
Robota dla Jesusa
Wracając do hiszpańskich piłkarzy: trwałe miejsce w pamięci kibiców białostockich ma Dani Quintana, który zaliczył w szeregach Jagiellonii fantastyczny sezon 2013/14. W galerii sław – niezależnie od jego późniejszych losów i wyborów... - jest także miejsce dla Marca Guala, króla strzelców ekstraklasy w sezonie 2022/23. Imaz przegrał wtedy z rodakiem walkę o koronę jedną bramką: to wówczas, ze względu na miejsce urodzenia obu snajperów (odpowiednio – Badalona i Lleida), „Dumie Podlasia” przypięto jeszcze jedną nazwę: „Katalonia Białystok”. Imaz – dziś legenda i ikona Jagi, który już zapowiedział, że do końca kariery nie zagra w żadnym innym zespole – „na emeryturę” zapewne wróci w ojczyste strony. Na razie jednak – co jasno zadeklarował w przeddzień rywalizacji z Rayo Vallecano – ma jeszcze robotę do wykonania na Podlasiu...
Dariusz Leśnikowski
CZY WIESZ, ŻE...
Jesus Imaz ma już w dorobku gola strzelonego Rayo. Było to dziewięć lat (i miesiąc) wstecz, w LaLiga 2. Był wówczas graczem Murcii i w meczu wyjazdowym swej drużyny w Madrycie wszedł na boisko w 60 min, by w trzeciej minucie doliczonego czasu zdobyć „złotą bramkę”, dającą gościom 1:0. Asystę przy tym trafieniu zaliczył Nono, dziś piłkarz... Korony.
Czwartek, 11 grudnia
Jagiellonia Białystok – Rayo Vallecano
Godz. 18.50 – Polsat Sport 2
