Kanonier z Będzina

Wychowanek Sarmacji okazał się „katem” Ruchu na Stadionie Śląskim. Mowa o najskuteczniejszym młodzieżowcu zaplecza ekstraklasy!

Daniel Bąk (w środku), celebrujący swoje drugie trafienie w przyprószonym śniegiem Chorzowie. Fot. Sebastian Sienkiewicz/PressFocus

ZNICZ PRUSZKÓW

Zwyciężając w Chorzowie, Znicz po raz pierwszy w tym sezonie opuścił ostatnie miejsce, na które zsunął się po 3. kolejce. Pruszkowianie zaczęli od sześciu porażek z rzędu, a po czwartej z nich pracę stracił trener Marcin Matysiak. Jego następca, Słowak Peter Struhar, stopniowo poprawia grę zespołu i choć ma jeszcze wiele do zrobienia, pojawiło się światełko w tunelu, tym bardziej że Znicz, choć ma najgorszą ofensywę 1. ligi (obok Odry Opole), ma kim straszyć.

Człowiek wyrocznia

Blisko 39-letniego Radosława Majewskiego przedstawiać nikomu nie trzeba. Radny Pruszkowa to najskuteczniejszy zawodnik drużyny z 7 golami, do których dołożył 3 asysty. Jedną z nich zanotował na Stadionie Śląskim, gdy podał piłkę do „Man of the Match” Daniela Bąka, napastnika... 19 lat młodszego! Gdy Bąk przychodził na świat 10 października 2005 roku, Majewski... już grał w Zniczu, rozpoczynając swoją bogatą karierę. Młodzian chciałby iść pewnie tą samą ścieżką. W Chorzowie ustrzelił swój pierwszy dublet w seniorskiej karierze, notując trafienia nr 4 i 5 w bieżących rozgrywkach 1. ligi. – To całkiem niezły wynik, ale nie zatrzymujemy się i jedziemy dalej – mówił „Sportowi” rozrywany od środka emocjami Bąk. – To super uczucie. Przede wszystkim, że wygraliśmy, bo to jest ważne. Brakuje nam zwycięstw, a w tym meczu dołożyliśmy 3 punkty. To, że zdobyłem dwie bramki, jeszcze bardziej cieszy – mówił młodzieżowiec. Znicz wygrał w 1. lidze 4 spotkania – i w każdym z nich do siatki trafiał Bąk! Swoim żądłem ukłuł Odrę Opole, GKS Tychy, Śląsk Wrocław, no i teraz Ruch. Jego bramki są więc przepowiednią sukcesu.

Ojciec i starszy brat

Razem z Majewskim mają 12 bramek ze wszystkich 18, jakie zdobył zespół. Na Stadionie Śląskim oba gole pruszkowian były skutkiem działań tego duetu, bo najpierw Majewski asystował Bąkowi bezpośrednio, a potem – 20-latek dobił do bramki piłkę odbitą od słupka po strzale weterana. – Może jest trochę ciężej, ale to też wynika z systemu; że gramy trochę inaczej. Staramy się obniżyć i wychodzić z kontry. Jestem dość szybkim zawodnikiem, lubię dostać piłkę na wolną przestrzeń, więc dla mnie to nie jest problem – opisał taktykę zespołu Bąk, który raczej nie powinien narzekać na serwis, jaki otrzymuje w trakcie meczów. – Jeśli widzę, że Radek Majewski ma piłkę, to automatycznie ruszam do sprintu – śmiał się. – Bardzo dobrze mi się z nim gra. Dużo mi podpowiada, a ja staram się wyciągnąć z tych wskazówek jak najwięcej. To mój „starszy brat” i nawet mógłbym powiedzieć, że „ojciec”. W szatni to bardzo w porządku człowiek – zdradził.

Zagłębiak na Śląskim

Bąk jest wypożyczony do Znicza z Korony Kielce. Miał przetarcie w ekstraklasie, gdzie zagrał 12 razy, ale zbierając w niej niewiele ponad 100 minut. Co ciekawe, to zawodnik, który pochodzi z Będzina, a więc jest Zagłębiakiem. Strzelanie Ślązakom na Śląskim nie robiło na nim jednak szczególnego wrażenia. Mecz jak mecz, chcę zdobywać bramki i wygrywać – skwitował. – Zaczynałem w Sarmacji Będzin. Grałem tam do 16. roku życia, skąd trafiłem do Korony Kielce. Tam przeszedłem przez wszystkie szczeble – U-17, U-19, druga drużyna i dostałem się do pierwszego zespołu. Zadebiutowałem tam, a teraz poszedłem na wypożyczenie do Znicza, żeby się ograć – wyjaśnił Bąk.

Jak Tomas Bobcek

Napastnik z Będzina ma papiery na duże granie. Mierzy prawie 190 cm, ale jest szybki. Oczywiście ma też mankamenty, lecz rozwija się w dobrym tempie. – Ma wielki potencjał – przyznał zapytany o Bąka Peter Struhar, który przywołał także okres swojej pracy w Rużomberoku, gdzie miał pod sobą doskonale znanego zawodnika Lechii Gdańsk z rocznika 2001. – Trenowałem na przykład Tomasa Bobceka, który jest teraz kanonierem ekstraklasy. Myślę, że Daniel jest na dobrej drodze, aby był zawodnikiem na podobnym poziomie. Powiedziałbym, że obaj są atletycznymi typami. Wiemy, że ma bardzo dobry strzał, ale musi popracować nad poruszaniem w przestrzeni. Musi wykorzystywać swoje warunki fizyczne w utrzymywaniu się przy piłce czy pojedynkach główkowych – opisał słowacki trener.

W ramach ciekawostki natomiast warto wspomnieć, że 5 goli czyni Daniela Bąka najskuteczniejszym młodzieżowcem w 1. lidze obok dwa lata młodszego Mateusza Szczepaniaka z Pogoni Grodzisk Mazowiecki. Jesteśmy przekonani, że nie powiedział jeszcze ostatniego słowa!

Piotr Tubacki

CZY WIESZ, ŻE...

Daniel Bąk to jeden z najwyżej notowanych piłkarzy z Zagłębia Dąbrowskiego, jeśli mowa o szczeblu centralnym. Dąbrowa Górnicza i Czeladź nie mają swojego przedstawiciela tak wysoko, a z Będzina jest tylko napastnik Znicza. Najwięcej piłkarzy ma Sosnowiec – Oliwiera Kwiatkowskiego w Polonii Bytom, Szymona Krawczyka w Górniku Łęczna, Rafała Pietrzaka w Wieczystej Kraków i, to ciekawe, wychowanego w Norwegii Dawida Bugaja, który gra w kanadyjskim CF Montreal w amerykańskiej MLS.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się