Kangur będzie skakał z „Carlitosem”
Najmłodszy tenisista w historii, który zdobył „karierowego szlema”, zamierza w szczególny sposób uczcić triumf w Australian Open.
Trofeum z Australian Open 2026 będzie bezdyskusyjnie szczególnym w kolekcji Carlosa Alcaraza. Fot. PAP/EPA
Podczas poniedziałkowej sesji zdjęciowej z trofeum w ogrodach w centrum Melbourne Carlos Alcaraz, który w niedzielę pokonał w finale w Melbourne Novaka Djokovicia 2:6, 6:2, 6:3, 7:5 i po raz pierwszy zwyciężył w wielkoszlemowym Australian Open, opowiedział o planach na nowy tatuaż. - Już wiem, że to będzie kangur, choć na razie nie wiem, gdzie. Myślę o nodze, ale nie wiem, która to będzie łydka, czy prawa, czy lewa - przyznał Hiszpan.
Tenisista ma już kilka innych pamiątek na ciele - po triumfie we French Open wytatuował sobie Wieżę Eiffla, ma truskawkę po wywalczeniu tytułu w Wimbledonie, a po zwycięstwie w US Open w 2025 roku na jego ramieniu zagościły Statua Wolności i Most Brookliński.
Docenia swoje życie
Teraz utytułowany 22-latek z Murcji postawił sobie za cel zwyciężenie we wszystkich turniejach, których jeszcze nie wygrał. - Nienawidzę przegrywać, więc to jest moja motywacja. A są wciąż turnieje, które bardzo chciałbym wygrać przynajmniej raz. Chciałbym zdobyć tytuły we wszystkich Masters 1000 (nie wygrał dotąd w Kanadzie, Szanghaju i Paryżu - przyp. red.), no i oczywiście ATP Finals i Puchar Davisa to również mój cel. Chciałbym to osiągnąć dla mojego kraju, dla Hiszpanii - zapowiedział „Carlitos”.
Alcaraz został zaledwie dziewiątym tenisistą, który wygrał wszystkie cztery turnieje Wielkiego Szlema. Dokonał tego mając dokładnie 22 lat i 258 dni. - Powiem, że tenis jest naprawdę piękny, ale jego wadą jest to, że mamy turnieje tydzień po tygodniu i czasami nie zdajesz sobie sprawy, co ostatnio robiłeś. Bo kiedy kończysz jeden turniej, musisz być przygotowany do kolejnego. W tym roku nauczyłem się doceniać i cieszyć każdą chwilą, którą przeżywam. Nie tylko zdobywaniem trofeów, ale także samą grą w tenisa. Zarówno odnoszeniem zwycięstw, jak i doznanymi porażkami. Cokolwiek to jest, po prostu doceniam życie, które prowadzę - powiedział Hiszpan.
Awans Polaków
W rankingu Alcaraz powiększył do 3350 punktów przewagę nad Włochem Jannikiem Sinnerem. Na 3. miejsce wrócił 38-letni Djoković, a na 4. spadł Niemiec Alexander Zverev, który w Australian Open odpadł w półfinale. Pomimo porażek w Melbourne w 2. rundzie niewielki awans odnotowali Hubert Hurkacz i Kamil Majchrzak - ten pierwszy z 55. na 52. lokatę, a drugi z 59. na 55., najwyższe w karierze.
W czołówce rankingu tenisistek nadal prowadzi Białorusinka Aryna Sabalenka przed Igą Świątek, ale na 3. miejsce - najwyższe w karierze - wróciła Jelena Rybakina, triumfatorka imprezy w Melbourne. Sabalenka, która przegrała finał z reprezentantką Kazachstanu, nadal ma wyraźną przewagą nad resztą stawki. Rybakina traci do Polki już tylko 368 punktów. Na 5. z 3. pozycji spadła Coco Gauff, a do „10” po raz pierwszy po urodzeniu dziecka (w 2022 roku) wróciła Ukrainka Elina Switolina, półfinalistka z Melbourne. Magda Linette dzięki dobremu występowi w AO - 3. runda - awansowała z 50. na 39. miejsce. O trzy „oczka” - na 60. pozycję - spadła Magdalena Fręch.
(t, PAP)
CZOŁÓWKA RANKINGÓW
2. (2) Jannik Sinner (Włochy) 10300
3. (4) Novak Djoković (Serbia) 5280
4. (3) Alexander Zverev (Niemcy) 4605
5. (5) Lorenzo Musetti (Włochy) 4405
6 (6) Alex de Minaur (Australia) 4080
7. (9) Taylor Fritz (USA) 3940
8. (8) Felix Auger-Aliassime (Kanada) 3725
9. (7) Ben Shelton (USA) 3600
10. (10) Aleksander Bublik (Kazachstan) 3235
...
52. (55) Hubert Hurkacz 965, 55. (59) Kamil Majchrzak 918
2. (2) Iga Świątek7978
3. (5) Jelena Rybakina (Kazachstan) 7610
4. (4) Amanda Anisimova (USA) 6680
5. (3) Coco Gauff (USA) 6423
6. (6) Jessica Pegula (USA) 6103
7. (7) Mirra Andriejewa (Rosja) 4731
8. (8) Jasmine Paolini (Włochy) 4267
9. (10) Belinda Bencic (Szwajcaria) 3342
10. (12) Elina Switolina (Ukraina) 3205
...
39. (50) Magda Linette 1277, 60. (57) Magdalena Fręch 1033, 131. (134) Linda Klimovicova 569, 136. (135) Katarzyna Kawa 537, 146. (145) Maja Chwalińska 493
540 000 DOLARÓW - za tyle została sprzedana w kalifornijskim domu aukcyjnym rakieta Novaka Djokovicia, której używał podczas zwycięskiego finału Australian Open 2012. Spotkanie Serba w Melbourne z Hiszpanem Rafaelem Nadalem jest najdłuższym w historii decydującym o tytule w Wielkim Szlemie - trwało 5 godzin i 53 minuty. To rekordowa kwota za rakietę tenisową. Poprzedni rekord został ustanowiony w 2025 roku, kiedy „paletkę” Carlosa Alcaraza, którą pokonał Djokovicia w finale Wimbledonu 2023, sprzedano za 173 tys. USD.
