Jestem spokojny, damy radę
Rozmowa z Arne Senstadem, selekcjonerem kobiecej reprezentacji Polski
Nie jest źle, ale żeby było lepiej, czeka nas jeszcze tyyyyle roboty - zdaje się pokazywać trener Arne Senstad. Fot. Łukasz Laskowski/PressFocus
Po ostatnim zwycięskim meczu z Austrią kapitan Monika Kobylińska, że wraz z koleżankami należą do „Team Senstad”. Co pan na to?
- Wygraliśmy cztery trudne mecze na tych mistrzostwach, zajęliśmy 11. miejsce, więc myślę, że to dobry wynik i powód do satysfakcji. Jeśli spojrzymy na naszą postawę w całym turnieju, możemy powiedzieć, że wykonaliśmy swoją pracę. Myślę więc, że robimy dobrą robotę. Gdyby nie bilans bramkowy, z 3. lokatą w rundzie głównej mogliśmy być nawet w dziesiątce. Miejmy jednak na uwadze, że tak wysoko na mistrzostwach świata kobieca reprezentacja Polski nie była od 10 lat.
W spotkaniach z Francją i Holandią, które dotarły do ćwierćfinału, pokazaliśmy, że z czołowymi zespołami globu możemy trzymać kontakt, ale raczej krócej niż dłużej. Na finiszu meczów nie mamy szans na kontynuowanie wyrównanej rywalizacji. Dlaczego?
- Ale w tych meczach również były dobre momenty, że wskażę pierwszą połowę z Francją, czy niektóre fragmenty z Holandią. Od sześciu lat powtarzam, że musimy się skupiać na przygotowaniu fizycznym. Widać to było w starciach z najlepszymi na świecie. Musimy zrobić jeszcze jeden duży krok do przodu. Wiele dziewczyn poczyniło postępy, ale w tym zakresie wciąż potrzebujemy więcej zawodniczek na międzynarodowym poziomie. Potrzebujemy również jeszcze trochę doświadczenia, nie zapominając oczywiście o dalszym rozwoju techniczno-taktycznym.
Na czym opiera pan swój optymizm? Wciąż mamy dużo do zrobienia...
- Naszą najsilniejszą stroną jest to, że mamy świetny zespół, który razem walczy. Na mistrzostwach nigdy nie ma łatwych spotkań. W trudnych momentach dziewczyny pokazały charakter, niejednokrotnie odwracały losy meczów, więc cieszy mnie, że mają serce do gry, pracują świetnie i dają z siebie wszystko. Chcemy i możemy być jeszcze lepsi.
Jak pan reaguje na opinie o brak postępów kadry, a konkretnie na pojawiające się już w trakcie mundialu głosy kwestionujące pańską dalszą pracę z reprezentacją?
- Takie głosy pojawiają się zawsze, ale nie mogę się na nich skupiać. Dla mnie najważniejsze jest, że zawodniczki są zadowolone ze współpracy i wierzą w nasz proces. Wiadomo, że mamy wiele elementów do poprawy, ale to nie kwestia taktyki. Nasze zawodniczki naprawdę pracują i dają z siebie wszystko, a jeśli ktoś w to nie wierzy, to ja nie mam na to wpływu. Możemy wierzyć, że będzie lepiej, ale musimy po prostu wykonać ciężką pracę, żeby dogonić najlepsze zespoły na świecie.
Pański kontrakt obowiązuje do końca 2026 roku. Oznacza to, że poprowadzi pan reprezentację podczas przyszłorocznych mistrzostw Europy, które odbędą się w pięciu krajach, w tym w Polsce.
- Już myślę o tym turnieju, bo gra przed własną publicznością to coś wielkiego. Musimy mieć zawodniczki, które będą częściej występować w Lidze Mistrzyń, czy w ważniejszych meczach. Dziewczyny wiedzą, że muszą mocno pracować przed przyszłorocznym Euro i są na to gotowe. Przed nami wszystkimi dużo pracy, ale jestem spokojny, bo wiem, że damy radę.
Zbigniew Cieńciała
CZY WIESZ, ŻE...
◼ Mistrzostwa Europy kobiet, których Polska będzie współgospodarzem, odbędą się między 3 a 20 grudnia 2026 roku. To właśnie w naszym kraju rozegranych ostanie najwięcej spotkań, w tym cała faza finałowa (półfinały, mecz o brąz i finał). W Polsce rywalizacja toczyć będzie się w katowickim Spodku. Ponadto arenami zmagań będą: Brno (Czechy), Bratysława (Słowacja), Oradea i Kluż-Napoka (Rumunia) oraz Antalya (Turcja).
◼ Arne Senstad jest selekcjonerem Biało-czerwonych od sierpnia 2019 roku. Pod jego wodzą zagrały na wszystkich sześciu imprezach mistrzowskich - mistrzostwach Europy w 2020, 2022 i 2024 roku oraz na mistrzostwach świata w 2021, 2023 i 2025 roku. Dziewiąte miejsce wywalczone przed rokiem na Euro było najlepszym od 18 lat. Z kolei 11. pozycja, na której Polki zakończyły trwające mistrzostwa świata, to najlepszy wynik od dekady.
◼ Pod wodzą 56-letniego Norwega Polki rozegrały 83 mecze, z których 44 wygrały, 3 zremisowały i 36 przegrały. Kolejne spotkania Biało-czerwone czekają w marcu, a będzie to dwumecz z Norweżkami, w ramach EHFEuro Cup 2026.
Reprezentacja Polski kobiet pod wodzą Arne Senstada
ME 2020 – 14. miejsce
MŚ 2021 – 15. miejsce
ME 2022 – 13. miejsce
MŚ 2023 – 16. miejsce
ME 2024 – 9. miejsce (najwyższe od 2006 roku)
MŚ 2025 – 11. miejsce (najwyższe od 2015 roku)
