Jest sparing, są błędy

Minizgrupowanie w Wałbrzychu należy już do przeszłości. Mimo porażki w sparingu, Chorzowianie zdają się być zadowoleni.

W akcji nowy nabytek Ruchu, Jakub Jendryka (nr 13). Fot. Ruch Chorzów

RUCH CHORZÓW

Na bocznym boisku w Żmigrodzie widać było, że Niebiescy w okresie przygotowawczym nie próżnują. Nogi były cięższe niż w poprzednim sparingu z Polonią Bytom, ale nie da się ukryć, że (drugoligowe) rezerwy Śląska Wrocław prezentowały się dobrze i... korzystały z błędów Ruchu. Oba gole strzelone przez Dolnoślązaków spadły na konto 19-letniego Nikodema Proczka, trzeciego bramkarza Chorzowian, który dostał szansę w pierwszym składzie. Urodzony w Rzeszowie golkiper najpierw pomylił się w rozegraniu, w praktyce podając piłkę przeciwnikowi, a potem był źle ustawiony przy rzucie wolnym, z którego bezpośrednio strzelono mu gola.

– Straciliśmy bramki po indywidualnych błędach i to zaważyło na końcowym wyniku. Widać jednak było, że na krótkim zgrupowaniu w Wałbrzychu popracowaliśmy. Przeciwnik był agresywny, zorganizowany, ale w drugiej połowie wyglądało to lepiej. Zdobyliśmy bramkę, nie wykorzystaliśmy rzutu karnego (pomylił się Marko Kolar – przyp. red.), mieliśmy sytuacje, więc generalnie jestem zadowolony z samego grania – mówił trener Waldemar Fornalik.

Bramkę dla Ruchu zdobył Patryk Szwedzik, który miał też okazje na więcej. Niebiescy zagrali na dwie jedenastki, jedynie na pozycji prawoskrzydłowego po pół godziny dostało trzech młodzieżowców: nowy nabytek Jakub Jendryka, Filip Lachendro i na koniec Jakub Sobeczko. – Pokazał te walory, które zadecydowały o transferze. Pół godziny to nie jest dużo, aby pokazać pełnię umiejętności, ale były 2-3 akcje, które podkreśliły jego mocne strony – opisał Jendrykę Fornalik.

Cieszyć Chorzowian mógł fakt, że w końcu na boisku - tylko w meczu kontrolnym, ale jednak - pokazał się Przemysław Szymiński, który ostatni występ zaliczył 3 sierpnia... ze Śląskiem we Wrocławiu. Potem na chwilę wrócił do kadry meczowej, ale z ławki się nie podniósł. Poza treningiem pozostają Patryk Sikora, Nikodem Leśniak-Paduch i jeszcze Mo Mezghrani, ale w Wałbrzychu jednostkę treningową odbył już podstawowy lewy obrońca Dominik Preisler.

Teraz Niebieskich czeka tydzień przygotowań na własnych obiektach. W sobotę zagrają przy Cichej sparing z Odrą Opole, który jednak nie będzie transmitowany. 4 lutego w hali MORiS-u planowana jest biletowana prezentacja drużyny, a 8 lutego na Stadion Śląski przyjedzie Śląsk Wrocław – tym razem pierwszy zespół.

Piotr Tubacki

◼ Śląsk II Wrocław – Ruch Chorzów 2:1 (2:0)

1:0 – O. Gerstenstein, 10 min, 2:0 – Kamiński, 24 min (wolny), 2:1 – Szwedzik, 75 min

ŚLĄSK: Głogowski – Rostek, Cegliński, Muszyński, Tudruj, Milewski – Kurowski, Wojtczak, Chodera, Kamiński – O. Gerstenstein. II połowa: Śliczniak – Schierack, Rygiel, Ł. Gerstenstein, Wołczek, Markowski – Żulewski, Krygowski, Ciućka, Niewiarowski – Kucharski. Trener Michał HETEL.

RUCH: Proczek – Imiolek, Komor, Szymiński, Karasiński – Sz. Szymański – Ventura, Nono – Jendryka (34. Lachendro), Szczepan, Ceglarz. II połowa: Bielecki – Konczkowski, Domagała, Lukić, Krzempek – Szwoch – Rosół, Nagamatsu – Lachendro (60. Sobeczko), Kolar, Szwedzik. Trener Waldemar FORNALIK.

Sędziował Patryk Kubis (Wrocław)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się