Jest o co grać

Fot. PressFocus

W bezpośrednim meczu o 5. miejsce przed play offem torunianie zdobyli bezcenne punkty. W nietypowych porach padły gole dla Cracovii - 18 sekund przed końcem pierwszej tercji i 12 sek. po rozpoczęciu drugiej...

◾  Energa Toruń - Comarch Cracovia 4:2 (1:1, 2:1, 1:0)
1:0 - Gimiński - Denyskin (5:30, 4 na 4), 1:1 - Jarosz - Wanacki (19:42), 1:2 - Wahlgren - Olsson (20:12), 2:2 - Paakkola (25:15), 3:2 – Baszyrow - Denyskin (30:20), 4:2 - Arrak - Worona - Thyni Johansson (48:34, w przewadze)
Sędziowali: Krzysztof Kozłowski - Rafał Noworyta oraz Sławomir Szachniewicz - Zachariasz Kadela. Widzów 1300.
ENERGA: Svensson; Gimiński - Henriksson, Zieliński - Svars (2), Jaworski - Thyni Johansson, Kurnicki; Baszyrow - Syty - Denyskin, Worona - Arrak – Fjodorows (2), Paakkola - Lawlor - Kogut, Kwaitkouski - Prokurat - Maćkowski. Trener Juha NURMINEN.
CRACOVIA: Salama; Kruczek (2) - Brandhammar, Wanacki - Bieniek (2), Kamieniew - Jaśkiewicz (2), Kapa - Tynka; Wahlgren - Olsson - Lundgren, Marzec - Bezwiński - Mocarski, D. Kapica (4) - Jarosz - Brynkus, Ślusarek - F. Kapica - Sterbenz. Trener Marek ZIĘTARA.

Kary: Energa - 4 min, Cracovia - 10 min.