Jest budżet, będą pieniądze!
Nad Chorzowem biały dym! Uchwalono budżet na rok 2026, a w nim pieniądze dla piłkarskiego Ruchu.
14-krotni mistrzowie Polski są coraz bliżej otrzymania obiecanych przez miasto pieniędzy! Fot. Marcin Bulanda/Press Focus
RUCH CHORZÓW
Kluczowi na wczorajszej sesji rady miasta okazali się radni Prawa i Sprawiedliwości. W grudniu, gdy po raz pierwszy głosowano nad budżetem, byli „przeciw” – a teraz „za”. W efekcie liczba głosów rozłożyła się tak samo, 13 do 9, tyle że w drugą stronę. Za przyjęciem uchwały budżetowej byli również radni z Ruchu Samorządowego Szymona Michałka, a przeciw – Koalicji Obywatelskiej. Identycznie było w trakcie głosowania nad wieloletnią prognozą finansową.
Coś znika, coś się pojawia
Zmiany w projekcie budżetu były niewielkie, ale dla radnych PiS-u wystarczające, by się zgodzić (oficjalnie, bo za kulisami miało dojść także do nieoficjalnych porozumień ze stronnictwem aktualnego prezydenta Szymona Michałka). W kontekście Ruchu Chorzów kluczowy był fakt, że 6,8 mln złotych, jakie miasto miało przeznaczyć na wykup kolejnych akcji notowanej na giełdzie spółki (czy mówiąc wprost: dać na klub), zniknęło z budżetu. Pojawiło się jednak w innej pozycji, pod nieco zawiłą i enigmatyczną treścią: „Dotacja celowa z budżetu na finansowanie lub dofinansowanie zadań zleconych do realizacji pozostałym jednostkom niezaliczanym do sektora finansów publicznych”. Najistotniejszy jest termin „dotacja celowa”.
Musi być non-profit
Różnica między taką dotacją a wykupem akcji, za pośrednictwem którego pierwotnie miano przekazać Niebieskim pieniądze, jest taka, że nie trzeba będzie angażować w to walnego zgromadzenia akcjonariuszy. Bo żeby były akcje do kupienia, trzeba je najpierw wyemitować, a do tego potrzebna jest odpowiednia uchwała od strony właścicieli (akcjonariuszy) i dopiero potem działanie miasta. Teraz takie walne nie będzie potrzebne.
Oczywiście najpierw wyprostowana musi zostać sprawa zmiany statutu Ruchu, który ma być organizacją non-profit. Jak pisaliśmy wczoraj, decyzja, którą podjęło przedświąteczne walne zgromadzenie akcjonariuszy (zyskując odpowiednią liczbę głosów akcjonariuszy), została zaskarżona sądownie przez jednego z nich, będące przeciw Towarzystwo Finansowe Silesia (3,69 proc. udziałów). To wstrzymuje formalne przejście na non-profit (wpisanie do KRS), a dopóki tego non-profitu nie będzie – Chorzów dotacji nie udzieli. Miasto w obecnej sytuacji (i wobec przytaczanych wielokrotnie zarzutów dla byłego prezydenta) może bowiem dotować tylko spółkę nienastawioną na zysk (czyli właśnie non-profit).
Wszystko w rękach prezydenta
Zresztą jeszcze 18 grudnia rada miasta przyjęła uchwałę o „warunkach i trybie udzielania dotacji celowej klubom sportowym”, gdzie jednym z tych warunków jest właśnie niedziałanie w celu osiągnięcia zysku. Taki klub ma uprawiać piłkę nożną, ręczną bądź futsal (wszystkie sekcje grające pod znakiem „Erki”), być częścią związku sportowego (np. PZPN), uczestniczyć w zawodach (1. liga) i funkcjonować w Chorzowie. Co ważne, „dotację celową przyznaje Prezydent na wniosek klubu sportowego”, czyli prezes Ruchu Seweryn Siemianowski wysyła dokument do prezydenta Szymona Michałka (upraszczając). Termin składania wniosku mija 13 lutego, a zaopiniować go musi specjalna komisja, którą także powołuje prezydent. Co ciekawe, w uchwale zawarto specjalny wzór na podstawie którego ma zostać wyliczona wysokość dotacji. Zawarte są w nim różne współczynniki, ale ich wartość... również określa prezydent Chorzowa – reasumując: Ruch nie powinien mieć problemu, aby otrzymać dotację w wysokości 6,8 mln zł.
Jest też na stadion
Podzielony politycznie Chorzów cieszy się, że ma budżet i do gry nie musi wchodzić Regionalna Izba Obrachunkowa. Wtedy nie byłoby pieniędzy ani dla Ruchu, ani dla wielu innych zaplanowanych inwestycji, także stadionu. Tymczasem w 2026 roku przeznaczone będzie na niego 17,8 mln, a w wieloletniej prognozie finansowej do 2040 roku widnieje kwota 407 mln. Przy Cichej są zadowoleni i trudno się temu dziwić. Sytuacja klubu w najbliższym czasie powinna się wyraźnie poprawić. – Oczywiście jak tysiące chorzowian śledziliśmy piątkowe obrady rady miasta. Trzymamy kciuki, by zrealizowanie przyjętego budżetu w jak największym stopniu przysłużyło się wszystkim mieszkańcom naszego miasta. Cieszymy się, że uchwała budżetowa uwzględnia przebudowę stadionu oraz dofinansowanie kultury fizycznej – przekazał „Sportowi” prokurent i dyrektor finansowy Ruchu Adam Krawiec.
Piotr Tubacki
