Jedni chcą, drudzy nie...
Jedni chcą, drudzy nie...
Międzynarodowy Komitet Olimpijski otworzył drzwi rosyjskim i białoruskim sportowcom, umożliwiając im start w Paryżu w barwach neutralnych.
OLIMPIZM
Międzynarodowe federacje sportowe oficjalnie zarekomendowały MKOl dopuszczenie Rosjan i Białorusinów jako sportowców neutralnych do przyszłorocznych igrzysk w Paryżu - poinformowano po Szczycie Olimpijskim, który odbył się we wtorek w Lozannie. W trakcie obrad przedstawiciele międzynarodowych federacji, 206 krajowych komitetów olimpijskich oraz sportowcy wezwali MKOl do „szybkiej” decyzji, aby umożliwić start w Paryżu nielicznej grupie sportowców z Rosji i Białorusi, którym już udało się pokonać przeszkodę kwalifikacyjną. I taką decyzję Międzynarodowy Komitet Olimpijski ogłosił: „Rosjanie i Białorusini, którzy zakwalifikują się do igrzysk olimpijskich w Paryżu w 2024 roku będą mogli rywalizować jako sportowcy neutralni, bez flag, emblematów i hymnów”. Zawodnikom z tych krajów początkowo zakazano udziału w międzynarodowych zawodach po inwazji Rosji na Ukrainę, ale w ostatnim czasie wiele międzynarodowych federacji sportowych zdecydowało się dopuścić ich do udziału w zawodach i imprezach kwalifikacyjnych do igrzysk w Paryżu. Wśród 4600 sportowców z całego świata, którzy do tej pory zakwalifikowali się do Paryża 2024, jest tylko 11 indywidualnych zawodników neutralnych (ośmiu z rosyjskim oraz trzech z białoruskim paszportem). Do chwili obecnej do Paryża zakwalifikowało się ponad 60 ukraińskich sportowców. W komunikacie MKOl ujawniono, że zgoda na start pod neutralnym sztandarem nie obejmuje zawodów drużynowych. Warunkiem startu w Paryżu będzie także potwierdzenie, że zawodnik czy zawodniczka nie wspiera aktywnie rosyjskiej agresji na Ukrainę. Na razie nie ujawniono, jak to będzie sprawdzane. Nie wszyscy jednak zamierzają podporządkować się decyzji MKOl. Prezydent World Athletics Sebastian Coe oświadczył w piątek, że w Paryżu w lekkoatletyce nie wystąpią Rosjanie ani Białorusini. - Możecie zobaczyć w Paryżu neutralnych sportowców z Rosji i Białorusi, ale nie w lekkoatletyce - powiedział Coe na konferencji prasowej po posiedzeniu rady światowej federacji lekkoatletycznej w Monako. - Stanowisko, jakie zajął i konsekwentnie zajmuje nasz sport, pozostaje niezmienione. To stanowisko przyjęte przez naszą radę, zatwierdzone przez zarząd i przy dwóch różnych okazjach na całym świecie zostało poparte niemal jednomyślnie przez rodzinę lekkoatletyczną.
Coe dodał, że decyzja MKOl „wskazuje na prymat federacji międzynarodowych” w zakresie dokonywania własnej oceny. - Myślę, że to słuszne, że federacje międzynarodowe powinny podejmować takie decyzje, jakie ich zdaniem leżą w najlepszym interesie ich sportu. I to właśnie zrobiła nasza rada. Nasza decyzja jest przesądzona. Stwierdziliśmy, że w Paryżu nie będzie neutralnych zawodników. Pierwotnie World Athletics wykluczyło zawodników, trenerów i działaczy z Rosji i Białorusi, którzy wspierają inwazję, z wydarzeń już w marcu 2022 roku, wkrótce po rosyjskim ataku na Ukrainę.
