Jankesi jadą dalej!
Stany Zjednoczone ponownie udowodniły, że chcą – i mogą – być czarnym koniem mundialu
Alexander Freeman (z lewej) nie tylko strzelił gola, ale także znakomicie wywiązywał się z obowiązków defensywnych. Fot. PAP/EPA
Lepsi. To słowo podsumowuje występ gospodarzy w meczu z Australią. Oglądając ekipę z kraju kangurów, można było zastanawiać się, jakim cudem udało im się w poprzedniej kolejce ograć renomowaną drużynę, jaką jest Turcja. Amerykanie w pełni kontrolowali boiskowe wydarzenia i jedyne, do czego można się było ewentualnie przyczepić, to że nie mieli tylu klarownych sytuacji, na ile wskazywałaby ich optyczna – i faktyczna – przewaga.
Obie bramki Jankesów padły przed przerwą. Kontuzji łydki nie wyleczył amerykański numer 10, czyli Christian Pulisic, więc „jego” lewą flanką hasał Folarin Balogun. Tym razem gola nie strzelił, ale „asystował” przy samobóju Camerona Burgessa. Jak i w meczu z Paragwajem – tak i w Seattle wynik na korzyść USA otworzył im w pierwszych minutach przeciwnik. Tuż przed przerwą podwyższył dobijający Alexander Freeman.
W drugiej połowie, a już szczególnie w jej końcówce Stany trochę odpuściły, zwolniły tempo i dały Australijczykom możliwość nakręcania się. Socceros robili to jednak za wolno, bo aby coś z tego wyszło, spotkanie musiałoby trwać jeszcze z godzinę. Poprawa ich gry zbiegła się w czasie z trzema zmianami przeprowadzonymi w przerwie. Wtedy na murawie pojawili się Nestory Irankunda i Connor Metcalfe, którzy niespodziewanie usiedli na ławce po tym, jak... strzelili po golu Turcji! Może w decydującym spotkaniu, z Paragwajem, wyjdą już od początku? USA się tym przejmować nie muszą. Gospodarze mają awans do play offu.
Piotr Tubacki
OCENA MECZU ⭐⭐⭐
◼ USA – Australia 2:0 (2:0)
1:0 – Burgess, 11 min (samobójcza), 2:0 – Freeman, 44 min (głową)
USA: Freese – Freeman, Richards, Ream, A. Robinson (81. Trusty) – McKennie (90+6. Reyna), Adams, Tillman – Dest (81. Scally), Pepi (74. Berhalter), Balogun (90+6. Wright). Trener Mauricio POCHETTINO.
AUSTRALIA: Beach – Italiano, Circati, Souttar, Burgess (46. Geria), Bos – Leckie (61. Volpato), O'Neil, Okon-Engstler (778. Irvine), Velupillay (46. Metcalfe) – Toure (46. Irankunda). Trener Tony POPOVIĆ.
Sędziował Felix Zwayer (Niemcy). Widzów 66 925. Żółte kartki: A. Robinson, Balogun, Richards – Bos, Circati, Italiano, Souttar.
Piłkarz meczu - Alex FREEMAN