JAN BEDNAREK
Southampton / Porto
Fot. Krzysztof Porębski / Press Focus
Przez bardzo długi czas był naczelną... ciamajdą reprezentacji, ale w 2025 roku został takim szefem defensywy, że wreszcie można było odłożyć Kamila Glika na półkę wspomnień. Polak regularnie grający w Premier League to rarytas, a jemu to się udawało. Co prawda jego Southampton zajęło ostatnie miejsce, ale akurat on nie zbierał ciężkiej takiej krytyki, a czasem dostawał nawet pochwały. Latem przeniósł się za 7,5 mln euro do słabszej ligi, ale mocniejszego Porto, gdzie rozkochał fanów i ekspertów. To smoczy generał, bez którego portugalski zespół prawie nie traci bramek! Smoki chciały przebudować defensywę i z pomocą „Bediego” to się całkowicie udało.
