Jakby jutra miało nie być
Wyniki Hiszpanów są rewelacyjne, ale nie chcą się zatrzymywać i myślą o kolejnych zwycięstwach.
Lamine Yamal na mundialu prezentował się słabo, ale już w meczu z Anglikami pokazał doskonałą formę. Fot. PRESSINPHOTO/SIPA USA/PressFocus
Po sobotnim zwycięstwie Hiszpanów 3:2 nad reprezentacją Anglii, passa bez porażki kadry La Furia Roja przedłużyła się do 39 spotkań. Z kolei selekcjoner Luis de la Fuente poprowadził kadrę w 50. meczu. Jego bilans jest świetny – 40 zwycięstw, siedem remisów i zaledwie trzy porażki. Ostatni przegrany mecz to finał Ligi Narodów rok temu, w którym Portugalia wygrała po rzutach karnych.
Reprezentanci z Półwyspu Iberyjskiego będą chcieli przedłużyć świetną passę w meczu z Chorwatami. – To, co robi Hiszpania, jest niezwykle trudne. Do następnego meczu z Chorwacją podejdziemy tak, jakby był naszym ostatnim. Ci zawodnicy zawsze chcą się rozwijać – zapowiedział de la Fuente.
Udany powrót zanotował Slaven Bilić, który odpowiadał za wyniki „Ognistych” w latach 2006–2012. Kadrę Chorwacji opuścił po mistrzostwach Europy odbywających się w Polsce i Ukrainie, a teraz przejął schedę po udanym okresie pod wodzą Zlatko Dalicia. 58-letni szkoleniowiec nie dokonał jednak rewolucji. Za grę wciąż odpowiadają ponad 41-letni Luka Modrić, 32-letni Mateo Kovačić oraz pięć lat od niego starszy Ivan Perisić.
Hiszpania ma jednak korzystniejszy bilans w ostatnich starciach z Chorwatami. Ostatnie trzy mecze to trzy zwycięstwa La Furia Roja, która w 2021 roku wygrała na mistrzostwach Europy po dogrywce, dwa lata później w Lidze Narodów, ale dopiero po karnych, a w 2024 r. 3:0 w pierwszej kolejce ME.
Nie utrzymują równego poziomu
Anglicy w sobotę rozczarowali i roztrwonili prowadzenie z Hiszpanami. Kibice, którzy wypełnili po brzegi Wembley, wracali do domu w niezbyt dobrych humorach. Porażka oznacza, że „Synowie Albionu” wygrali zaledwie sześć z 16 spotkań przeciwko rywalom z czołowej dziesiątki rankingu FIFA. Selekcjoner Thomas Tuchel przyznał jednak, że jego reprezentacja wciąż nie potrafi rozegrać równego spotkania przez pełne 90 minut.
Teraz jednak Anglicy zmierzą się z Czechami, którzy zajmują 49. miejsce w rankingu. Nasi południowi sąsiedzi w pierwszym spotkaniu przegrali 1:2 z Chorwacją. Był to debiut nowego selekcjonera Santiego Denii, który zastąpił Miroslava Koubka. 75-latek po blamażu na mundialu (trzy spotkania bez zwycięstwa) złożył dymisję i zastąpił go właśnie Hiszpan, który prowadził reprezentacje młodzieżowe w swoim kraju. Debiut nie był udany, a spotkanie z Anglią będzie jeszcze cięższe.
Pewnego poziomu nie przeskoczy
Największym nieobecnym zgrupowania okazał się Cole Palmer, który nie dostał powołania na mundial. Wtedy nie był w odpowiedniej dyspozycji, ale obecny sezon w wykonaniu pomocnika jest bardzo dobry. 24-latek strzelił dwa gole i zaliczył tyle samo asyst w pięciu spotkaniach ligi angielskiej, ale doznał kontuzji. Media z Wysp podają jednak informacje, że Palmer stwierdził, iż chce odpowiednio zarządzać swoim obciążeniem. Niemiecki szkoleniowiec odniósł się do tego na konferencji. – Cole opuszcza zdecydowanie zbyt wiele zgrupowań z powodu kontuzji, a ja chcę polegać wyłącznie na tym, co sam obserwuję i widzę w moim zespole, a żeby to było możliwe, trzeba być obecnym. Pewnego poziomu na pewno nie przeskoczy, ponieważ może to zrobić tylko wtedy, gdy jest na boisku pod moją batutą – oznajmił Tuchel.
Miłosz Cebo
Wtorek, 29 września
DYWIZJA A◾ Hiszpania – Chorwacja (20.45)
DYWIZJA B◾ Szkocja – Szwajcaria (20.45)
DYWIZJA C◾ San Marino – Albania (20.45)
◾ Słowacja – Kazachstan (20.45)
◾ Luksemburg – Islandia (20.45)
