Jajo do jaja to jakieś jaja

Jakim cudem w Płocku nie padł choćby jeden marny gol? Tego nie wie nikt, a już w szczególności król marnotrawstwa – Sebastian Bergier.

Karol Świderski (z prawej) po raz pierwszy od grudnia 2018 roku znowu zagrał w wyjściowej jedenastce w ekstraklasie. Fot. Marian Zubrzycki/PAP

Żal się mogło zrobić trenerów Wisły i Widzewa. Nie dość, że w Płocku było wczoraj ponad 30 stopni Celsjusza, to zapewne obaj panowie doświadczali wewnętrznych fal ciepła, gdy oglądali, jak ich zawodnicy marnują kolejne sytuacje. Co mogą zrobić szkoleniowcy, kiedy piłkarze są wręcz skandalicznie nieskuteczni?

Presja reprezentanta Polski

Absolutnym bogiem zaprzepaszczenia okazał się Sebastian Bergier. Widzew zagrał na dwie „dziewiątki”, bo obok byłego snajpera GieKSy wyszedł letni hit transferowy ekstraklasy, czyli etatowy reprezentant Polski Karol Świderski. Być może właśnie ten fakt zmotywował Bergiera tak, że... aż za bardzo. W pierwszej połowie 26-latek miał cztery kapitalne sytuacje – dwie sam na sam, dwie po główkach. Oczywiście pamiętając założenia tzw. efektu motyla nie można stwierdzić, że Wrocławianin „powinien mieć hat tricka”, ale jeśli przeanalizować każdą tę sytuację osobno – no to dorobek powinien być wyraźnie poprawiony. – Miałem cztery dogodne sytuacje, może nawet pięć i myślę, że ze trzy powinienem wykorzystać. Czego zabrakło? Może szybszej decyzji, lepszego „timeingu”, nie trafiłem dobrze w piłkę... Czekałem na nią, zamiast zaatakować – w przerwie Bergier szukał przyczyn i bił się w pierś.

Zenek prawdę ci powie

A bić się powinien, bo to w znacznej mierze przez jego ciapowatość Widzew nie zdobył żadnej bramki. Jak ocenić napastnika, który z jednej strony znakomicie odnajduje się w polu karnym, ale z drugiej... marnuje „patelnię za patelnią”? Raczej nie za dobrze. Na jego pocieszenie Świderski był niewiele lepszy, ale w tym przypadku nie można było mówić o żadnej „setce”. Kadrowicz nie miał takiej łatwości w dochodzeniu do okazji, lecz wykonywał wiele pracy bez piłki, także ułatwiając życie Bergierowi.

Nie było jednak tak, że taktyką Wisły były całowanie Bergiera po stopach i czole. Jeszcze w pierwszym kwadransie znakomitą szansę zaprzepaścił aktywny Olaf Kobacki, ale znacznie więcej sytuacji Nafciarze mieli po przerwie – jakby zamieniając się w fajtłapowatości z Widzewem. Dwie „sety” oko w oko z bramkarzem zmarnował Said Hamulić (jedną spalił), a już w doliczonym czasie w poprzeczkę kropnął Żan Rogelj. Efekt był jednak taki sam jak pod drugą bramką – czyli żaden. Jak do tego doszło? Parafrazując Zenka Martyniuka – nie wiem.

Piotr Tubacki

3,36 GOLA powinno paść wczoraj w Płocku, bazując na algorytmach współczynnika goli oczekiwanych (xG), jaki podała oficjalnie ekstraklasa. To suma sytuacji zarówno Wisły, jak i Widzewa. Obie drużyny oddały łącznie 29 strzałów, ale... tylko cztery celne.


OCENA MECZU⭐

◼ Wisła Płock – Widzew Łódź 0:0

WISŁA: Leszczyński 7 – Haglind-Sangre 6, Kamiński 6, Flis 5 – Rogelj 5, Radwański 3, Pacheco 4 (82. Pomorski niesklas.), Kun 4 – Jime 4 (66. Gallapeni 4), Hamulić 2 (82. Sekulski niesklas.), Kobacki 5 (70. Prsir 4). Trener Adam MAJEWSKI. Rezerwowi: Burek, Więckowski, Karamarko, Savvidis, Hiszpański, Kuczko.

WIDZEW: Drągowski 6 – Krajewski 5, Wiśniewski 6, Kapuadi 6, Cheng 4 (66. Garcia 4) – Alvarez 6, Shehu 7, Kornvig 5, Fornalczyk 3 (73. Baena niesklas.) – Świderski 3, Bergier 1 (66. Papanikolaou 3). Trener Aleksandar VUKOVIĆ. Rezerwowi: Ilić, Gazibegović, Żyro, Visus, Akere, Selahi, Kłukowski.

Sędziował Mateusz Piszczelok (Katowice) – 7. Sędzia VAR: Bartosz Frankowski (Toruń). Widzów 11 089. Czas gry: 98 min (49+49). Żółte kartki: Flis (41. faul) – Alvarez (38. faul), Shehu (68. faul), Papanikolaou (87. faul), Świderski (89. faul)


MÓWIĄ LICZBY
WISŁA  WIDZEW
45 posiadanie piłki  55
13  strzały  16
1  strzały celne  3
7  rzuty rożne  4
11  faule  16
3 spalone  1
1  żółte kartki 4

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się