Jacek Trzeciak wrócił na pokład!

To była tajemnica poliszynela: Ołeksandr Szeweluchin awansował z zespołem do Betclic 3. Ligi i... pożegnał się z pracą. W środę pierwszy trening beniaminka poprowadził nowy trener.

Jacek Trzeciak w lipcu 2019, podczas poprzedniej kadencji w Rybniku. Na przeszłość nie ma się co oglądać – trzeba patrzeć do przodu! Fot. Rafał Rusek/PressFocus

ROW 1964 RYBNIK

Miniony sezon był w Rybniku absolutnie szalony. Przez długie jesienne tygodnie zespół prowadził w tabeli czwartoligowej, ale w samej końcówce dostał zadyszki, a u progu nowego roku klub dokonał sensacyjnej roszady na ławce: Piotra Mandrysza zastąpił Ołeksandr Szeweluchin. Prezes Karol Kuśka przyczyny rozstania nazywał „różnicą wizji” działaczy z trenerem. Poszło zaś po prostu o konkrety personalne: klubowi włodarze nie zgodzili się na angaż zawodników proponowanych przez doświadczonego szkoleniowca.

Szeweluchin wyzwania podjął się po... jednej rozmowie z działaczami. I zaliczył zupełnie niezwykłą rundę z podopiecznymi: ROW wygrał 16 z 17 meczów wiosennych (dwa walkowerem) i – po pięciu latach nieobecności – zameldował się w Betclic 3. Lidze, choć niemal do samego końca deptały mu po piętach rezerwy Rakowa.

Euforia – obejmująca m.in. wieczorną fiestę na rybnickim rynku – była wielka. Sam szkoleniowiec jednak... chyba już wiedział, że w nowym sezonie drużyny nie poprowadzi. Co ciekawe: oficjalnego komunikatu (przynajmniej do środowego popołudnia) klub w tej sprawie nie opublikował! Ci, co wiedzieć mieli – wiedzieli. W przypadku innych pewnie chciano uniknąć pytań, czemu dochodzi do rozstania z trenerem, który zdobył 94 procent punktów możliwych do zdobycia. Wtajemniczeni całą sytuację streszczają mitycznym „brakiem chemii” między opiekunem drużyny a... drużyną. Ci najbardziej złośliwi dodają, że zespół wygrywał i wywalczył awans nie z trenerem, ale... mimo trenera.

Jacek Trzeciak te wszystkie pogłoski musi jednym uchem wpuszczać, a drugim wypuszczać. On – po podpisaniu umowy - ma poważne zadanie: zadomowić się z zespołem na wyższym szczeblu rozgrywkowym. O przeszłości nie mówi więc nic, wszak cały miniony sezon spędził w roli asystenta Tomasza Tułacza w Niepołomicach - daleko od rybnickiej rzeczywistości.

- Tak jak od kilku lat coraz silniejsza jest ekstraklasa, do której trafia coraz więcej obcokrajowców „spychających” doświadczonych polskich graczy do 1. czy 2. ligi, tak – w efekcie tych zdarzeń – coraz silniejsza jest i 3. liga, też w końcu będąca szczeblem centralnym – przypomina. Będzie więc najbliższy sezon sporym wyzwaniem dla rybnickiej drużyny; ale i dla niego samego też. Miał przecież – po okresie pracy m.in. w Grudziądzu, Elblągu, Jastrzębiu czy Wodzisławiu, do Polonii Bytom już nawet nie sięgając – niemal 2,5-letnią przerwę w trenerskiej pracy, aż do zaproszenia z Niepołomic.

- Zadania? Poznać tę ligę; utrzymać się w niej na tyle pewnie, by nie było nerwówki; grać ładnie dla oka; no i wprowadzać w miarę możliwości naszą młodzież do gry – wylicza Trzeciak, który podpisał z ROW-em roczny kontrakt. Trzecia liga dla niego samego nie jest tajemnicą: jako drugi trener Puszczy jeździł po trzecioligowych obiektach, szukając kandydatów do gry w Niepołomicach. - Stąd wiem, że tu każdy błąd kosztuje bardzo dużo, a różnica między ligą czwartą a trzecią jest spora – podkreśla.

Na „dzień dobry” dostał jednak od działaczy parę dobrych informacji: choćby te o przedłużeniu umów z liderem środka pola Pawłem Mandryszem oraz z królem czwartoligowych strzelców, Jakubem Kuczerą (37 goli!). Z oboma pracował jeszcze w 2018 i 2019 roku, kiedy prowadził ROW w 3. lidze. Ten ostatni był wówczas utalentowanym nastolatkiem. - I kapitalnym człowiekiem. Pozytywnym, wesołym, potrafiącym rozbawić towarzystwo. I potrafiącym śmiać się z samego siebie, co nie jest częste – wspomina ówczesnego „dzieciaka” (miał wtedy 16 lat.) - Ale od strony sportowej ma wielką „zajawkę” na gole i jest „bezczelnym” napastnikiem, pewnym swych umiejętności. Gol z 60 metrów w minionym sezonie jest tego dowodem!

Dariusz Leśnikowski

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się