„Jacek” sprawdzi Rafała
POJEDYNEK KOLEJKI
Rafał STRĄCZEK
Data ur.: 12 lutego 1999 r.Kraj: Polska
Miejsce urodzenia: Jarosław
Wzrost/waga: 189/75
Kluby: JKS 1909 Jarosław, UKS SMS Łódź, JKS Jarosław, Stal Mielec, Wólczanka Wólka Pekińska, Stal Mielec, Motor Lublin, Stal Mielec, Girondins Bordeaux, GKS Katowice
Mecze/bramki w ekstraklasie: 70/0
Wartość rynkowa: 450 tysięcy euro
Kontrakt do: 30 czerwca 2026 r.
Krzysztof Porębski / Press Focus
Potrzebowałem czasu, aby poukładać sobie wszystko w głowie i dojść do optymalnej dyspozycji – skonstatował Rafał Strączek, który jest od dłuższego czasu podstawowym bramkarzem GKS-u. Dokładnie od 10. kolejkij, gdy zastąpił kontuzjowanego Dawida Kudłę – i ma duży udział w ostatnich znakomitych wynikach zespołu.
Wkrótce na Bułgarskiej?
Paradoksalnie znakomita forma „jedynki” GieKSy może pozbawić wkrótce katowickich kibiców możliwości dłuższego oglądania w żółto-zielono-czarnych barwach wychowanka JKS-u 1909 Jarosław. Doniesienia medialne mówią bowiem, że 27-latkiem poważnie zainteresowany jest Lech Poznań. Temat przenosin Strączka na stadion przy Bułgarskiej jest podobno już bardzo zaawansowany. Tym bardziej, że powoływany do kadry Bartosz Mrozek myślami jest przy zagranicznym transferze, a Bułgar Płamen Andrejew okazał się niewypałem i zapewne latem opuści Kolejorza.
Paradoks dobrej formy
Niezwykle ambitny, pracowity i znany ze wzorowego przygotowania do treningów i meczów Strączek w kraju zasłynął obroną dwóch rzutów karnych w jednym meczu. Na Bukową trafił z francuskiego Girondins de Bordeaux, a więc zespołu, który 30 lat temu GieKSa wyeliminowała w 1/16 finału Pucharu UEFA, wygrywając u siebie 1:0, na wyjeździe remisując 1:1. To jest najcenniejsza wiktoria w historii klubu, gdyż Żyrondyści mieli wtedy w składzie reprezentantów Francji i późniejszych mistrzów świata (Zinedine Zidane, Bixente Lizarazu i Christophe Dugarry). Co ciekawe Strączek z rozbrajającą szczerością wyznał, że będąc nad Sekwaną o tych historycznych, klubowych faktachnie wiedział, za to przyznał, że we Francji dużo się nauczył na boisku i poza nim. To była cenna lekcja życiowa i piłkarska.
Następca Mane i Koulibaly'ego
Warto się zatem przyglądać występom sympatycznego bramkarza, któremu z końcem sezonu wygasa kontrakt w Katowicach, więc jest do pozyskania za darmo. Tymczasem już dzisiaj jego umiejętności i formę będzie miał okazję sprawdzić jeden z ulubieńców kibiców Motoru, Senegalczyk Mbaye Jacques Ndiaye. Popularny „Jacek” to postać, która wnosi bardzo dużo kolorytu do drużyny z Lublina i ekstraklasy. Przybył do Grodu Koziołka półtora roku temu, na początku 2024 roku za 100 tysięcy euro. Co ciekawe Ndiaye za namową swego agenta uciekł wtedy z kraju bez poinformowania swego pracodawcy i przebywał w Polsce nielegalnie. Ostatecznie w finalizację transferu osobiście zaangażował się prezes Motoru, Zbigniew Jakubas. Wykorzystał swoje senegalskie znajomości i pchnął sprawy we właściwym kierunku, a następca gwiazd Lwów Terangi, jak Sadio Mane czy Kalidou Koulibaly, spłaca znakomitą grą zaufanie swego pryncypała.
Laurka od Feio
– „Jacek” jest nominalnym skrzydłowym, mogącym występować zarówno na lewej, jak i również na prawej stronie. Ustawiany może być też na środku ataku. To piłkarz dynamiczny, świetny technicznie. Mocny w pojedynkach jeden na jeden. Uczestniczy we wszystkich fazach gry, a nie tylko wtedy, gdy mamy piłkę. Jego potencjał oceniam bardzo wysoko – taką laurkę wystawił 22-latkowi trener Goncalo Feio, który wprowadzał go do polskiej ligi w Motorze.
Zbigniew Cieńciała
Mbaye JACQUES N'DIAYE
Data ur.: 10 października 2003 r.Kraj: Senegal
Miejsce urodzenia: Rufisque
Wzrost/waga: 178/65
Kluby: Teungueth FC, Keur Madior, Teungueth FC, Motor Lublin
Mecze/bramki w ekstraklasie: 50/12
Wartość rynkowa: 2 miliony euro
Kontrakt do: 30 czerwca 2028 r.
Fot. Paweł Andrachiewicz / PressFocus
