Italia płacze ze szczęścia. Mają najmłodszego mistrza!

Podczas Grand Prix Meksyku Kimi Antonelli został najmłodszym mistrzem świata w historii tej dyscypliny oraz pierwszym Włochem od 1953 roku, który sięgnął po ten prestiżowy tytuł.

Lewis Hamilton (z prawej) i Max Verstappen podnieśli Kimiego Antonellego, żeby tłum zgromadzony na torze im. Braci Rodriguez widział nowego mistrza świata. Fot. PAP/EPA

Aby cieszyć się z tytułu, w Meksyku Antonelli musiał zdobyć 2 punkty w wyścigu do klasyfikacji generalnej kierowców – wystarczało mu 9. miejsce. Niedzielne zmagania 20-latek w Mercedesie zakończył na najniższym stopniu podium, przegrywając jedynie z Maxem Verstappenem i Lewisem Hamiltonem, czym zapewnił sobie wymarzone trofeum. Zdobył tytuł w wielkim stylu. W 19. wyścigu sezonu po raz 16. stanął na podium, a na koncie ma dziewięć zwycięstw.

Antonelli nie tylko został najmłodszym mistrzem świata w historii tej dyscypliny, ale także pierwszym włoskim czempionem od czasów Alberto Ascariego jeżdżącego dla Ferrari w 1953 r. W obecnym sezonie Bolończyk zgromadził 380 punktów w ciągu 19 rund. Ten dorobek punktowy pozwolił mu na trzy wyścigi przed końcem bieżącej kampanii cieszyć się z mistrzostwa.

Przez łzy nie widział toru

Antonelli wysiadł z samochodu przy entuzjastycznych okrzykach 30 tysięcy kibiców zgromadzonych na trybunach Foro Sol. Najpierw objął Hamiltona, z którym jest blisko związany, a następnie Verstappena. Potem podszedł do swoich rodziców, Marco i Veroniki, aby serdecznie ich uściskać.

- Udało nam się! – powiedział Antonelli po wyścigu. - To moment, który tak wiele dla mnie znaczy. Zapamiętam ten dzień na zawsze. Bardzo dziękuję mojemu zespołowi, rodzinie, przyjaciołom oraz wam wszystkim, którzy wspieracie mnie i ten sport. Jestem za to niezwykle wdzięczny. Brak mi słów. Próbuję sobie poukładać w głowie to, co właśnie się wydarzyło. To był niesamowity sezon, a dzielenie podium z Maxem i Lewisem to coś doprawdy niezwykłego. W ten weekend czułem nieco większe napięcie, ale jestem po prostu przeszczęśliwy. Cieszę się, że dopięliśmy swego, a teraz możemy czerpać radość z reszty sezonu - dodał nowy mistrz świata.

Na podium wyszedł owinięty we włoską flagę, a Hamilton i Verstappen podnieśli go na ramionach, żeby cały tłum zgromadzony na torze im. Braci Rodriguez widział nowego mistrza świata. Na konferencji prasowej 20-latek przyznał, że na ostatnim okrążeniu nieco odpuścił, bo przez emocje i napływające do oczu łzy nie widział toru.

Błyskawiczna droga

Andrea Kimi Antonelli to jeden z najbardziej utalentowanych kierowców młodego pokolenia. Urodzony 25 sierpnia 2006 r. w Bolonii od najmłodszych lat był związany ze sportami motorowymi. Jego ojciec, Marco Antonelli, był kierowcą wyścigowym, dlatego pasja do ścigania stała się częścią życia przyszłego mistrza świata.

Swoją przygodę z kartingiem Kimi rozpoczął w wieku siedmiu lat. Szybko zaczął odnosić sukcesy, zdobywając kolejne tytuły w międzynarodowych zawodach. Jego talent dostrzegł Mercedes, który w 2019 r., włączył go do swojego programu juniorskiego.

W 2022 r. Włoch zdominował rywalizację w Formule 4, zdobywając mistrzostwa Włoch i Niemiec. Rok później triumfował zarówno w mistrzostwach Formuły Regional Middle East, jak i europejskiej serii FRECA. Imponujące wyniki sprawiły, że Mercedes zdecydował się przyspieszyć jego rozwój.

W 2024 r. Antonelli zadebiutował w Formule 2 w barwach zespołu PREMA Racing. Pomimo że rywalizacja z bardziej doświadczonymi kierowcami stanowiła dla niego duże wyzwanie, Włoch odniósł dwa zwycięstwa i zakończył sezon na szóstej pozycji w klasyfikacji generalnej. Mercedes szybko ogłosił, że Antonelli zastąpi Hamiltona i od 2025 r. będzie reprezentował zespół w F1, tworząc duet z George'em Russellem.

Włoch w wieku 18 lat rozpoczął rywalizację w królowej sportów motorowych. Antonelli stopniowo zdobywał doświadczenie, stawał na podium i walczył o zwycięstwa. W swoim drugim sezonie w F1 spełnił największe marzenie, sięgając po mistrzostwo świata, zapisując się w historii jako najmłodszy mistrz Formuły 1.

Na ustach całych Włoch

Sukces Antonellego wywołał w Italii falę entuzjazmu i dumy narodowej. Premier Włoch Giorgia Meloni pogratulowała kierowcy na platformie X: „To sukces, który wynosi włoskiego kierowcę na szczyt świata, nagradzając talent, zaangażowanie, determinację i oddanie. Powód do wielkiej dumy dla naszego narodu. Gratulacje, Kimi!”.

Zareagowały wielkie postaci włoskiego sportu, takie jak 9-krotny mistrz świata MotoGP Valentino Rossi, mistrz wielkoszlemowy Jannik Sinner, tenisiści Matteo Berrettini oraz Jasmine Paolini, legenda włoskiego narciarstwa alpejskiego Alberto Tomba, mistrzynie olimpijskie w tej dyscyplinie Sofia Goggia i Federica Brignone, legenda włoskiego pływania Federica Pellegrini, mistrz olimpijski w skoku wzwyż Gianmarco Tamberi, a także gwiazdy włoskiej piłki i koszykówki, m.in. Alex Del Piero, Roberto Baggio oraz Danilo Gallinari oraz kapitan ulubionej drużyny piłkarskiej nowego mistrza, Bologna FC - Riccardo Orsolini.

Pospieszyli też z gratulacjami przyjaciel Antonellego, 3. zawodnik klasyfikacji generalnej MotoGP Marco Bezzecchi oraz poprzedni najmłodszy mistrz świata F1, Sebastian Vettel – w 2010, zdobywając swój pierwszy z czterech tytułów, Niemiec miał 23 lata.

„La Gazzetta dello Sport” następująco opisała drogę Antonellego: „To historia niezwykłego talentu, który oczarował Formułę 1. Trafiając do Mercedesa w wieku zaledwie 18 lat, pozostał wierny samemu sobie, wspinając się na szczyt niczym doświadczony mistrz i zaskakując zarówno zespół, jak i własną rodzinę”.

Wydawany w Bolonii dziennik „Il Resto del Carlino” na pierwszej stronie zamieścił wizerunek Antonellego z podpisem: „Antonelli, jesteś legendą”. Gazeta zaznaczyła, że 20-latek jest bardzo związany ze swoimi bliskimi - rodzicami i siostrą, od których miał zawsze ogromne wsparcie na każdym etapie i którym zawsze wyrażał wdzięczność. „La Repubblica” podkreśliła: „To bajeczna historia normalnego chłopaka. Kimi Antonelli mistrzem świata. Włochy płaczą, śmieją się i łkają razem z nim”. To zwyczajny i zarazem niezwykły chłopak - dodają włoskie media.

Awans Verstappena

W Meksyku triumfował Verstappen, który startował z piątej pozycji. Czterokrotny mistrz świata po raz kolejny zaprezentował się znakomicie, zapewniając sobie 74. zwycięstwo w karierze, a trzecie w ostatnich czterech Grand Prix.

W swoim 300. wyścigu Formuły 1 bohater kibiców meksykańskich Sergio Perez (Cadillac) zajął 17., ostatnie miejsce. Jego kolega z zespołu Valtteri Bottas uległ z kolei wypadkowi. Gdy jechał z pełną prędkością na końcu prostej serwisowej, przednie lewe zawieszenie jego Cadillaca pękło, a samochód z impetem uderzył w bariery. Oszołomiony Fin potrzebował kilku minut, aby wydostać się z kokpitu i został przewieziony do centrum medycznego, gdzie nie stwierdzono żadnych obrażeń. Wypadek spowodował ponad 40-minutową przerwę w wyścigu i konieczność ponownego startu.

Verstappen, który awansował na drugie miejsce w klasyfikacji generalnej, był pod wrażeniem osiągnięcia Antonellego. - Taki wynik w drugim roku startów w F1 jest zawsze czymś niezwykle imponującym – powiedział Verstappen. - Biorąc pod uwagę jego wiek, fakt, że prezentował się tak stabilnie, unikał poważnych błędów, a do tego pokonał bardziej doświadczonego kolegę z zespołu – po prostu jeździł niesamowicie. Nie zawsze łatwo jest utrzymywać wysoki poziom w każdy weekend wyścigowy, ale jemu się to udało i w pełni zasłużył na tegoroczny tytuł mistrzowski - dodał Verstappen.

Miłosz Derda, PAP

WYNIKI

Grand Prix Meksyku 

1. Max Verstappen (Holandia/Red Bull Racing) 2:20.28,772 
2. Lewis Hamilton (Wielka Brytania/Ferrari) strata 0,799 s 
3. Kimi Antonelli (Włochy/Mercedes) 4,006
4. Charles Leclerc (Monako/Ferrari) 10,707 
5. Lando Norris (Wielka Brytania/McLaren) 11,778 
6. George Russell (Wielka Brytania/Mercedes) 12,263 
7. Oscar Piastri (Australia/McLaren) 19,475 
8. Franco Colapinto (Argentyna/Alpine) 20,204 
9. Liam Lawson (Nowa Zelandia/Racing Bulls) 20,899 

10. Pierre Gasly (Francja/Alpine) 21,483

Klasyfikacja MŚ (po 19 z 23 wyścigów): 1. Antonelli 380 pkt, 2. Verstappen 261, 3. Hamilton 259, 4. Russell 250, 5. Leclerc 245, 6. Norris 221, 7. Piastri 150, 8. Isack Hadjar (Francja/Red Bull Racing) 10, 9. Lawson 79, 10. Gasly 43.

Klasyfikacja konstruktorów: 1. Mercedes 630 pkt, 2. Ferrari 504, 3. Red Bull Racing 380, 4. McLaren 371, 5. Racing Bulls 104, 6. Alpine 74.

Nie chce „jedynki”

Kimi Antonelli przekazał na konferencji prasowej, że nie zamierza zmieniać swojego numeru startowego z 12 na 1, mimo przysługującego mu takiego prawa, jako mistrzowi świata. Jako powód podał, że 1 przynosi mu pecha, a numer 12 wybrał na cześć swojego idola, trzykrotnego mistrza świata F1, Brazylijczyka Ayrtona Senny.

Figurka z szopki

Statuetka Antonellego pojawiła się w szopce w Neapolu. Jej autorem jest znany tamtejszy szopkarz Genny Di Virgilio. Umieścił figurkę mistrza świata w znanej pracowni szopkarskiej na ulicy San Gregorio Armeno. To tam swoje warsztaty mają twórcy neapolitańskich szopek. Tradycją jest tam ustawianie figurek znanych osobistości z Włoch i ze świata obok statuetek pasterzy. Są tam politycy i przede wszystkim sportowcy, głównie piłkarze. - Figurka była gotowa od kilku dni, ale byłem przesądny i wolałem poczekać z wystawieniem jej w mojej pracowni. To duma dla całego narodu i mamy nadzieję zobaczyć Antonellego tutaj na San Gregorio Armeno. Czeka na niego statuetka z terakoty - powiedział agencji Ansa jej twórca.

Jak dodają włoskie media, łatwo przewidzieć, że figurka młodego mistrza Formuły 1 będzie jedną z najbardziej rozchwytywanych przed świętami i nowym rokiem, gdy na ulicę szopkarzy w historycznym centrum Neapolu przybywają tysiące osób z całego świata.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się