Intensywność z mistrzostw Europy
Trzy spotkania w pięć dni rozegra reprezentacja Polski na międzynarodowym turnieju w czeskim Chebie. Biało-czerwone od środy zmierzą się kolejno ze Słowenią, Czechami i drugim zespołem Norwegii.
Adrianna Górna z przyjemnością znów wystąpi w reprezentacji Polski. Fot. Paweł Bejnarowicz/PressFocus
REPREZENTACJA KOBIET
Trzy spotkania rozgrywane co dwa dni będą dla Polek okazją do sprawdzenia się na tle wymagających rywalek na drodze do startu w grudniowych mistrzostw Europy, które odbędą się m.in. w Polsce. Taki układ meczów ma przypominać intensywność fazy grupowej europejskiego czempionatu, w której drużyny również będą musiały szybko się regenerować i przygotowywać do kolejnych spotkań.
Nowe rozwiązania
- Fajnie jest wrócić do reprezentacji. Teraz, jak wiadomo, wyjechałam za granicę, to tym bardziej się cieszę, że mogę wrócić, pożartować trochę po polsku, spotkać dziewczyny i trenerów. Z tego co słyszałam, dziewczyny fajnie i ciężko trenowały na zgrupowaniu w Szczyrku. Są zadowolone, a teraz i my zabieramy się do pracy -powiedziała Adrianna Górna, 30-letnia prawoskrzydłowa, dla której spotkanie z kadrowiczkami jest pierwszym po swoim pierwszym transferze zagranicznym do rumuńskiego CSM Slatina. Początek nowego etapu w karierze ocenia jednak bardzo pozytywnie. - Po transferze do Rumunii jest mi dobrze. Jestem szczęśliwa. Trafiłam na fajnych ludzi, więc wydaje mi się, że nie mogłam sobie lepiej wyobrazić mojego pierwszego wyjazdu. Cieszę się z tej decyzji - wyjaśniła pięciokrotna mistrzyni Polski z Zagłębiem Lubin, która spodziewa się, że wprowadzenia nowych rozwiązań taktycznych do repertuaru naszej kadry. - Trener zawsze ma dla nas nowości, więc na pewno coś wymyśli zarówno w ataku, jak i w obronie, a potem będziemy to doskonalić - uśmiechnęła się wicemistrzyni kraju z MKS-em Lublin.
Najważniejszy cel turnieju
Pierwszy mecz w Chebie nasze panie rozegrają w środę o 18.00 przeciwko Słowenii. Będą mogły sprawdzić, jak elementy wypracowane podczas treningów, funkcjonują w warunkach meczowych. Dla Aleksandry Rosiak to jeden z najważniejszych celów turnieju. - To dobra okazja, żeby sprawdzić, czy to, co ćwiczymy, funkcjonuje również w meczu i nad czym jeszcze powinnyśmy pracować. Nie będą to łatwe spotkania, ale podchodzimy do nich z optymizmem. Przede wszystkim chcemy się przekonać, w jakim jesteśmy teraz miejscu - powiedziała jedna z liderek MKS-u Lublin, którą czeka powrót do rywalizacji w reprezentacyjnych barwach, gdzie wynik wciąż pozostaje ważny, ale na tym etapie przygotowań do ME nie jest jedynym punktem odniesienia.
Wszystko wygląda dobrze
- Zawsze chciałoby się zwyciężać, ale na tę chwilę musimy skupić się na swojej grze. To dobry moment, żeby sprawdzić, co jeszcze jest do poprawy, nad czym musimy pracować, a co już wychodzi nam dobrze, zwłaszcza że na Euro czekają nas bardzo wymagające mecze - zauważyła lewa rozgrywająca reprezentacji, pozytywnie oceniając pracę wykonaną w Szczyrku. - Cały czas coś sprawdzamy, szukamy nowych rozwiązań i wprowadzamy drobne zmiany i na ten moment wszystko wygląda dobrze. Mam nadzieję, że przełoży się to również na mecze, a to, co wypracowałyśmy na treningach, będzie widoczne na boisku - kończy 29-letnia „Rosi”.
Zbigniew Cieńciała
CZY WIESZ, ŻE...
◼ Zgrupowanie w Szczyrku kadra rozpoczęła w ubiegły czwartek zawodniczkami z Superligi. Po trzech dniach dołączyły piłkarki z lig zagranicznych. Najpóźniej, bo w poniedziałek, przyjechały lewoskrzydłowa Daria Michalak (Brest Bretagne) i lewa rozgrywająca Karolina Jureńczyk (HSG Blomberg-Lippe), które w niedzielę grały w Lidze Mistrzyń.
◼ W Chebie na szczególną uwagę zasługiwać będzie Magda Balsam. Skrzydłowa, która 20 września skończyła 30 lat (był tort i gromkie Sto lat), ma obecnie 299 bramek w reprezentacji, co oznacza, że w Czechach może przekroczyć granicę 300 trafień.
◼ 24 października w Arenie Katowice reprezentacja Polski podejmie Islandię, a ostatnimi sprawdzianami przed ME będą dwa listopadowe, wyjazdowe spotkania z Rumunią.
◼ W fazie grupowej ME Biało-czerwone zmierzą się z Francją (5 grudnia), Ukrainą (7 grudnia) i Wyspami Owczymi (9 grudnia). Wszystkie mecze o 18.00 w katowickim Spodku.
◼ Wszystkie mecze turnieju w Chebie będą dostępne na żywo za pośrednictwem oficjalnej platformy Czeskiej Federacji Piłki Ręcznej, pod adresem hazena.tv
Mecze Polek w Chebie
Środa, 23.09: Słowenia - Polska, godz. 18.00
Piątek, 25.09: Czechy - Polska, 18.00
Niedziela, 27.09: Norwegia B - Polska, 13.00
◼ Osiemnastka Senstada
Selekcjoner Arne Senstad wybrał wczoraj 18-osobowy skład na turniej „O tarczę miasta Cheb”. Z kadrą pożegnały się rozgrywające Katarzyna Cygan i Magdalena Drażyk oraz obrotowe Aleksandra Olek i Natalia Nosek. Zobaczymy natomiast m.in. Karolinę Jureńczyk i Darię Przywarę. Obie rozgrywające mają już za sobą występy w reprezentacji, ale wciąż czekają na pierwsze gole w seniorskiej kadrze. Jeśli w Czechach Norweg zdecyduje się posłać na parkiet Dominikę Więckowską lub Zuzannę Zimnicką, zawodniczki te zadebiutują w seniorskiej kadrze.
Bramkarki: Adrianna Płaczek (DVSC Schaeffler/Węgry), Paulina Wdowiak (MKS Lublin), Barbara Zima (Zagłębie Lubin).
Skrzydłowe: Magda Balsam (CSM Corona Brasov/Rumunia), Joanna Gadzina (MKS Piotrcovia), Adrianna Górna (CSM Slatina/Rumunia), Daria Michalak (Brest Bretagne/Francja)
Rozgrywające: Joanna Granicka (VFL Oldenburg/Niemcy), Karolina Jureńczyk (HSG Blomberg-Lippe/Niemcy), Monika Kobylińska (DVSC Schaeffler/Węgry), Karolina Kochaniak (CSM Corona Brasov/Rumunia), Daria Przywara (Lublin), Aleksandra Rosiak (Lublin), Paulina Uścinowicz (SU Neckarsulm/Niemcy), Dominika Więckowska (SCM Universitatea Craiova/Rumunia), Zuzanna Zimnicka (KPR Gminy Kobierzyce)
Obrotowe: Patrycja Noga (Piotrcovia), Natalia Pankowska (Lublin).
◼ Słowenia na początek
Pierwszym przeciwnikiem Polek w Chebie będą Słowenki. To zespół, który w ostatnich latach ustabilizował pozycję w szerokiej, europejskiej czołówce. Słowenki zajęły 10. miejsce podczas Euro 2024, wcześniej były 11. na mistrzostwach świata 2023, a także na turnieju olimpijskim w Paryżu. Nie zdołały natomiast zakwalifikować się do ubiegłorocznych MŚ. Ostatni raz Polki mierzyły się z nimi podczas MŚ w 2021 roku w Hiszpanii. Biało-czerwone - po bardzo wyrównanym spotkaniu - wygrały 27:26. Oba zespoły zmierzyły się dotąd 6 razy i 5 razy górą były Polki. W składzie Słowenii nie brakuje zawodniczek z doświadczeniem na najwyższym poziomie. Najbardziej rozpoznawalną postacią jest kapitan Tjasa Stanko, która tego lata przeniosła się do Gyoeri Audi ETO KC, finalisty ubiegłej edycji Ligi Mistrzyń. Lewa rozgrywająca ma za sobą 9 sezonów w tych rozgrywkach, a podczas ME 2024 znalazła się w drużynie gwiazd. Ważną postacią pozostaje również środkowa rozgrywająca Nina Zulić, od lat związana z RK Krim Mercator, a także bramkarka Maja Vojnović, reprezentująca ten sam klub.
(ZC)
______________________________Trochę się stresuję
Trzy pytania do Zuzanny Zimnickiej, 19-letniej lewej rozgrywającej reprezentacji Polski
1. Niedawno, podczas czerwcowych MŚ w Chinach była pani niekwestionowaną liderką reprezentacji młodzieżowej - 51 bramek w 7 spotkaniach - a trzy miesiące później otrzymała pani pierwsze powołanie do kadry seniorek. Nie dzieje się to za szybko?
- Cieszę się z tego, gdzie jestem, choć wciąż trochę się stresuję, bo większość koleżanek jest ode mnie zdecydowanie starsza. Pierwszy sezon w Kobierzycach nie był dla mnie łatwy, ponieważ zmagałam się z kontuzją, ale z czasem wszystko zaczęło się układać. Być może właśnie dlatego pojawiło się powołanie od trenera Senstada? Jestem mu wdzięczna, że już teraz mogę funkcjonować na takim poziomie.
2. Treningi z koleżankami z pierwszej reprezentacji były dla pani czymś nowym?
- Pyta pan, czy coś mnie zaskoczyło? Na pewno rozgrzewki są zupełnie inne i bardzo fajnie prowadzone. Gra jest o wiele szybsza, a treningi bardziej intensywne. Dziewczyny bardzo dobrze mnie przyjęły, więc cieszę się, że z nimi jestem i naprawdę super się czuję. W porównaniu z kadrami młodzieżowymi jest ogromna różnica, ale mam nadzieję, że szybko dopasuję się do drużyny.
3. Niezależnie od tego, czy debiut nastąpi już podczas turnieju w Chebie, samo powołanie jest dla pani zapewne kolejnym ważnym etapem w rozwoju...
- Oczywiście, że liczę i mam nadzieję na debiut w dorosłej reprezentacji, ale wiem też, że przede mną jeszcze bardzo ciężka praca.
Zbigniew Cieńciała
Jeszcze dwa lata temu Zuzanna Zimnicka broniła barw Pogoni Szczecin w Lidze Centralnej... Fot. Mateusz Sobczak/PressFocus
