Ile zarobi Ruch?
Gigantyczna frekwencja na Stadionie Śląskim oznacza spory zastrzyk gotówki dla chorzowskiego klubu.
Już w niedzielę w „Kotle Czarownic” znowu będzie wrzało! Fot. Sebastian Sienkiewicz / Press Focus
RUCH CHORZÓW
Pierwsza dobra wiadomość jest taka, że w tym tygodniu powinna zostać podpisana umowa między klubem a miastem Chorzów w sprawie wspominanej wielokrotnie dotacji. Jej wysokość ma wynieść 6,79 mln zł i będzie wypłacana w częściach. Podpisanie umowy zakończy wielomiesięczny trudny okres, w trakcie którego Niebiescy musieli zmagać się z zachwianiami płynności finansowej. Jakoś udało im się przetrwać i płacić piłkarzom na czas – choć oczywiście pojawiały (pojawiają) się niewielkie, bieżące opóźnienia, niepełne wypłaty, w miarę szybko jednak regulowane. Najczęściej dotyczy to najwyżej opłacanych zawodników. Nie są to jednak bynajmniej „obsuwy” dwumiesięczne, które skutkowałyby możliwością rozwiązania kontraktu z winy klubu – takie plotki gdzieniegdzie się pojawiały, lecz nie były prawdą.
Dokładne terminy przelewów zostaną ustalone w umowie, natomiast już teraz Ruch zarabia na meczu z Wisłą Kraków. W najbliższą niedzielę przekonamy się, jaka będzie ostateczna frekwencja – czy „pęknie” 50 tysięcy, czy nie, ale przy sold oucie Chorzowianie liczą na zarobek rzędu 2,5 mln złotych. To o milion więcej niż zarobili rok temu, gdy na trybunach były 53 293 osoby. Jak to możliwe?
Otóż w 2025 roku Ruch przekazał wielotysięczną pulę biletów Wiśle (na linii klub-klub) za 50 zł od sztuki. Krakowianie podjęli wówczas kontrowersyjną decyzję, by wejściówki przekazać swoim kibicom... drożej, za 75 zł, dorzucając do tego pamiątkowy bilet (kolekcjonerski, który nie uprawniał do wejścia na mecz). Dodatkowe 25 zł tłumaczono właśnie kosztem tego biletu, ale oczywiste jest, że była to po prostu dobra okazja do zarobku. W tym roku jednak kibice Białej Gwiazdy wejściówki nabywają bezpośrednio w systemie biletowym Ruchu, a ich cena wynosi 70 zł (za normalny). Oznacza to więc, że sympatycy z Krakowa zapłacą mniej (o 5 zł), a Niebiescy zarobią więcej (o 20 zł od sztuki). Pieniądze od razu trafią na konto Chorzowian, bo w zeszłym roku Ruch przez wiele miesięcy musiał czekać, aż Wisła ureguluje zapłatę za nabyte bilety...
Piotr Tubacki
