Idziemy tam!
Czarne Koszule zdobyły na boisku lidera bardzo ważne trzy punkty. Ta wygrana Polonii sporo waży.
Czarne Koszule lepsze od lidera I ligi. Fot. Radosław Makuch/Pressfosus.pl
Spotkanie na pierwszoligowym szczycie mocno rozczarowało. Mecz był bezbarwny, na boisku w Pruszkowie niewiele się działo, a dobrych okazji było jak na lekarstwo. Trzy punkty Czarne Koszule zainkasowały dzięki bramce w 85 minucie. Jej autorem w mazowieckich derbach był niemiecki pomocnik Dave Gnaase. To jego czwarty ligowy gol w sezonie, a trzeci w ostatnich czterech kolejkach. Drużyna Piotra Stokowca, który niedawno pracował w klubie z Grodziska Mazowieckiego, odniosła trzecie zwycięstwo z rzędu. Dzięki sobotniemu zwycięstwu stołeczni piłkarze już tylko o punkt ustępują sobotniemu rywalowi, który poniósł dopiero drugą porażkę w sezonie.
– Spotkanie z Pogonią było trudne, więc cieszę się, że strzeliłem gola i pomogłem zespołowi. To było ważne zwycięstwo. Zawsze, kiedy wygrywasz, twoja pewność siebie rośnie. Jako klub i zespół mamy jeden cel. Idziemy tam! – zapowiedział uradowany autor „złotego gola”.
O tym, jak specyficzny był to mecz mówił także szkoleniowiec gości. – Drużyna Pogoni zaprezentowała się bardzo przyzwoicie. Nie było nam łatwo zdobyć trzech punktów, a tylko to mnie interesowało – trzy punkty, doskoczenie do lidera i bycie w czołówce. Myślę, że nasze zwycięstwo jest zasłużone. Jestem zadowolony ze struktury naszej gry i tego, jak budowaliśmy akcje, choć są elementy do poprawy, jak na przykład dostarczanie piłek do napastników – skomentował Piotr Stokowiec.
Zbigniew Cieńciała
OCENA MECZU⭐⭐⭐
◼ Pogoń Grodzisk Mazowiecki – Polonia Warszawa 0:1 (0:0)
0:1 - Gnaase, 85. min
POGOŃ: Kamiński – Dembek, Niewiadomski, K. Głogowski, Łoś – Konstantyn (59. Niski), Ciepiela, Uzoigwe (46. Ruszkiewicz), Zbróg (88. Jędrasik), Oshafi (78. Turski) – Majewski (72. Jaroń). Trener: Tomasz KAFARSKI.
POLONIA: Ravas – Kuusk, Budnicki, Olszewski, Janasik (72. Dumus) – Gnaase, T. Makowski – Dadok (62. Terpiłowski), Paszkowski (72. Kapusta), Skrabb (72. Kowalczyk) – Barkouski (78. Kostorz). Trener: Piotr STOKOWIEC.
Sędziował: Piotr Urban (Warszawa). Widzów: 2 103. Żółte kartki: Konstantyn, Uzoigwe, Oshafi – Dadok, Kuusk, Janasik.
