„Huragany” szalały
„Owiemu” do rekordu strzeleckiego wszech czasów brakują już tylko trzy gole.
Frederik Anderson z Caroliny obronił 20 strzałów - pokonał go jedynie Aleksandr Owieczkin. Fot. SIPA/Press Focus
NHL
Gdy na finiszu sezonu zasadniczego spotykają się dwie najlepsze drużyny Konferencji Wschodniej, a w jednej z nich występuje Aleksandr Owieczkin, to mecz ma odpowiednią temperaturę i ładunek emocji. I tak właśnie było podczas zwycięskiej potyczki wicelidera Carolina Hurricanes z liderem Washington Capitals 5:1 (3:0, 1:1, 1:0). „Huragany” awansowały po raz siódmy z rzędu do play offu, a wygrały 12 z ostatnich 14 meczów! Jednak jeszcze większym osiągnięciem może się pochwalić „Owi”, lider i kapitan „Stołecznych”, który zdobył 892. gola (40 minuta) i do poprawienia rekordu strzeleckiego wszech czasów zostały mu tylko trzy trafienia. Owieczkin zdobył bramkę w podwójnej przewadze, wykorzystując podanie Jakoba Chychurna, i to było jego 39. trafienie w sezonie. Zaliczył też 6 punktów (3+3) w trzech meczach z rzędu.
I to był jedyny jasny moment gości, bowiem dominacja gospodarzy nie podlegała dyskusji. O ich wysokiej wygranej zadecydowała gra w formacjach specjalnych. Jackson Blake zdobył dwa gole (11 i 47), jednego Seth Jarvis (14), który asystował przy drugim trafieniu tego pierwszego. Listę strzelców otworzył Sean Walker (7) i gospodarze po pierwszej tercji prowadzili już 3:0. Logan Thompson, bramkarz gości, po 12 strzałach i trzech golach opuścił lodowisko z kontuzją. Jego miejsce zajął Charlie Lindgren i zaliczył 17 obron. Nie sprostał jedynie uderzeniom Logana Stankovena (30) oraz wspomnianego Blake'a.
Do duetu Washington – Minnesota w play offie dołączył zespół Toronto Maple Leafs po wygraniu z obrońcami Pucharu Stanleya, Florida Panthers 3:2 (0:0, 1:1, 2:1). To było pierwsze zwycięstwo „Klonowych Liści” w trzecim meczu z „Panterami” w sezonie. Obaj bramkarze stanęli na wysokości zadania. Anthony Stolarz obronił 29 strzałów, ale nie zatrzymał krążków po uderzeniach Gustava Forsberga (22) oraz Sam Reinharta (58, w przewadze). Natomiast jego vis-a-vis, Siergiej Bobrowski, miał 23 udane interwencje, a pokonali go John Tavares (32), Mitch Marner (51) oraz Matthew Knies (56). Za kilka dni (w nocy z 8 na 9 kwietnia czasu polskiego) dojdzie do rewanżu.
Carolina – Washington 5:1, Toronto – Florida 3:2, NY Rangers – Minnesota 5:4 po dogrywce, Chicago – Colorado 2:3 po karnych, Vancouver – Seattle 0:5.
(ws)
