Hity z mistrzami Bundesligi
W czwartek polskich kibiców znowu czeka uczta. W ramach 12. kolejki Machineseeker EHF Champions League dojdzie bowiem do ekscytująco zapowiadającej się i kolejnej w tym sezonie konfrontacji polsko-niemieckiej.
Alex Dujszebajew zapewnia, że nie mając nic do stracenia wraz z kolegami pojedzie do Berlina po zwycięstwo. Fot. Tomasz Fąfara/PressFocus
LIGA MISTRZÓW
Sporo dzieje się ostatnio w polskiej piłce ręcznej i mamy na myśli wydarzenia z najwyższych europejskich półek. Selekcjoner reprezentacji kobiet Arne Senstad ogłosił listę powołanych na najbliższe zgrupowanie, w trakcie którego Biało-czerwone dwukrotnie zmierzą się z aktualnymi mistrzyniami świata Norweżkami, w ramach EHF Euro Cup 2026. Trener męskiej reprezentacji Jota Gonzalez zaprasza z kolei na marcowe (Łotwa), a potem majowe (Austria), eliminacje mistrzostw świata 2027 w Niemczech, zapowiadając 19. w historii awans na mundial.
W czołówce Europy
Świetną wiadomością był w ubiegłym tygodniu zwycięski powrót - po ponad dwóch miesiącach - do rywalizacji w Lidze Mistrzów dwóch eksportowych klubów. Płoccy mistrzowie Polski wygrali (28:25) na wyjeździe z mistrzem Macedonii Północnej, Eurofarmem Pelister Bitola, a wicemistrzowie Polski z Kielce „rzutem na taśmę” ograli (36:35) w Hali Legionów węgierski Veszprem. Jest już przesądzone, że oba polskie kluby zobaczymy w 1/8 finału. Dla klubowej piłki ręcznej to kolejny sygnał stabilnej obecności w europejskiej czołówce. Pewne jest już, że obok Wisły i Industrii w fazie pucharowej zagra także Pick Szeged. Wszystko wskazuje na to, że stawkę uzupełnią Paris Saint-Germain, z Kamilem Syprzakiem (nasz obrotowy wyleczył kontuzję, wrócił do gry i zdobywając 7 bramek, wydatnie pomógł w zwycięstwie 35:24 w Zagrzebiu - przyp. red.) w składzie, oraz GOG Gudme. W ćwierćfinale zagrają natomiast liderzy grupy A, Fuechse Berlin i Aalborg, których nie da się już wyprzedzić, zaś z grupy B prowadzący SC Magdeburg i Barcelona, która wygrała dwa bezpośrednie mecze z Nafciarzami.
Gratulacje trenerze!
Powyższe informacje skalą zaskoczenia zdecydowanie przebiła wtorkowa sensacyjna wręcz wiadomość, że szkoleniowiec Industrii Kielce, Tałant Dujszebajew, objął posadę selekcjonera reprezentacji Francji, jednej z najbardziej utytułowanych drużyn w historii światowego handballu, mającej w dorobku trzy złote medale igrzysk olimpijskich, mistrzostwo świata oraz cztery tytuły mistrza Europy. To naturalnie ogromna nobilitacja dla samego trenera, dowód jego fachowości oraz wielkiej klasy, ale również prestiż dla 20-krotnych mistrzów Polski, gdzie Kirgiz jest zatrudniony od ponad 12 lat, bo przecież Trójkolorowi, to obecnie jedna z najlepszych reprezentacji na świecie!
Kielce są dumne
W Kielcach mają więc powody do dumy, a my z radością zapowiadamy, że na tym nie koniec hitów dla polskich sympatyków piłki ręcznej, ponieważ już w czwartek czeka ich prawdziwa uczta. W Lidze Mistrzów dojdzie bowiem do ekscytująco zapowiadającej się, kolejnej w tym sezonie polsko-niemieckiej konfrontacji.
Zbigniew Cieńciała
______________________
Zagrają w jaskini lwa
Fuechse Berlin - Industria Kielce
Industria w prestiżowym starciu zmierzy się na wyjeździe z Fuechse. Aby zrealizować ambitny cel, jakim jest zajęcie 3. miejsca w grupie, zwycięstwo będzie niezbędne. Berlin jest w tych rozgrywkach terenem niemal niezdobytym – w ostatnich 12 spotkaniach tylko HBC Nantes udało się tam zremisować (33:33). Lisy zapewniły już sobie bezpośredni awans do ćwierćfinału, ale trzeba się liczyć z tym, że na pewno nie odpuszczą. - Jedziemy do „jaskini lwa”. To aktualny mistrz Bundesligi i finalista ostatniej edycji Ligi Mistrzów. Zadanie przed nami bardzo ciężkie, ale my takie zadania lubimy - drugi trener Krzysztof Lijewski nie ma złudzeń co do skali trudności, jaka czeka Kielczan.
Ograniczyć Gidsela
Rywal dysponuje zawodnikami światowej klasy, a ich mentalność nie pozwala na jakiekolwiek lekceważenie przeciwnika. Michał Olejniczak, reprezentacyjny rozgrywający drużyny z Kielc, dodał, że jest to obecnie jedna z najlepszych drużyn w tej dyscyplinie na świecie, a gra w Max-Schmeling-Halle zawsze wiąże się z ogromną presją ze strony kibiców. Największa uwaga szczypiornistów Industrii skupiona będzie na Mathiasie Gidselu. W kieleckim obozie panuje zgoda, że jest on najlepszym piłkarzem ręcznym świata. - Gidsel jest niezwykle trudny do upilnowania, ponieważ dysponuje zwodem w dwie strony i obrońca musi być gotowy na wszystko. Choć pewna liczba bramek Duńczyka jest „wliczona w koszta”, nasza obrona musi dać z siebie jeszcze więcej niż zwykle, by ograniczyć jego poczynania – podkreślił „Olej”, a „Lijek” dorzucił swoją opinię o wybitnym prawym rozgrywającym. - Nikt z nas nie wie, jak wysoko jest jego sufit i on chyba też nie wie, gdzie są jego granice.
Zagrać kompletny mecz
Scyzoryki doskonale zdają sobie sprawę, że aby wywieźć punkty ze stolicy Niemiec, muszą rozegrać kompletny mecz. Kluczowym elementem będzie błyskawiczna organizacja powrotu do defensywy po własnym ataku. Równie istotne będzie wyeliminowanie przestojów, które zdarzały się w poprzednich spotkaniach. W Berlinie 10-minutowy brak bramki może być niemożliwy do odrobienia. - Musimy się szybko organizować do powrotu, grać równo przez pełne 60 minut, bo przeciwnik nas może błyskawicznie ukarać – ostrzega Lijewski.
Dodatkowym smaczkiem meczu będzie serbski bramkarz rywali Dejan Milosavljev, który od przyszłego sezonu będzie zawodnikiem Industrii. Lijewski jest pewny, że z tego powodu jego drużyna nie ma co liczyć na taryfę ulgową. - To profesjonalista i zapewne zrobi wszystko, aby to Fuechse wygrało. My natomiast musimy się postarać, aby miał słabszy dzień – powiedział drugi trener kieleckiej drużyny.
Silni mentalnie
Mimo klasy rywala, zawodnicy Industrii podchodzą do meczu z wiarą we własne możliwości i bez kompleksów. - Musimy zagrać kompletny mecz, zarówno w ataku, jak i obronie. Jedną z największych sił Fuechse jest ich szybkie tempo, które tworzy okazje do łatwych goli, a w takich meczach to robi różnicę. Jesteśmy mentalnie silni i świadomi, jak trudny będzie to mecz. Nie mamy nic do stracenia, jedziemy tam po dwa punkty - zadeklarował starszy syn trenera Dujszebajewa, Alex. Kapitan kieleckiego zespołu ma w pamięci wrześniowe spotkanie z Lisami. Zdobył w nim 9 bramek, ale wspomniany Gidsel 13, walnie przyczyniając się do wygranej 37:32 (22:15).
____________________________
Wszystko może się zdarzyć
Orlen Wisła Płock - SC Magdeburg
Przeciwnik mistrzów Polski z Magdeburga wygrał wszystkie 11 spotkań tej edycji Ligi Mistrzów. Był lepszy od rywali zarówno u siebie, jak i na wyjeździe. Jako jedyna drużyna w tym sezonie niemiecki lider pokonał Barcelonę w Palau Blaugrana. W pierwszym starciu z Wiślakami wicemistrzowie Niemiec wygrali w swojej hali 27:26.
Najlepsi na świecie
- To drużyna kompletna. jedna z najlepszych na świecie, która prowadzi w Bundeslidze, wygrała Final Four w Kolonii i od lat prezentuje bardzo wysoki poziom – mówi dyrektor sportowy Wisły, Adam Wiśniewski. - Piłkarze z Magdeburga grają bardzo szybki handball, dużo jeden na jednego, z bardzo mocną obroną i dobrze spisującymi się bramkarzami. Zdajemy sobie sprawę, że o zwycięstwo będzie trudno, ale po meczu z pierwszej rundy, kiedy byliśmy gorsi tylko o bramkę, wiemy, że w Płocku może paść każdy wynik, także korzystny dla nas – uważa były reprezentacyjny skrzydłowy.
Dyrektor sportowy płockiego klubu przypomina, że w ostatnich latach pojedynki między obydwoma zespołami były bardzo wyrównane. - Myślę, że w czwartek będzie podobnie. Mam nadzieję, że dobędziemy komplet punktów, czego życzę drużynie i kibicom, którzy mają wypełnić trybuny do ostatniego miejsca – podkreślił.
Alandżersi charytatywnie
Spotkanie 12. kolejki Ligi Mistrzów, obok wymiaru sportowego, będzie miało też wymiar charytatywny. Za zgodą EHF oraz SC Magdeburg, drużyna Orlen Wisły nie zagra w swoich niebieskich, ani białych koszulkach, ale w kompletach koloru magenta (powstaje przez zmieszanie czerwieni z niebieskim), który ma oznaczać przynależność drużyny do Alandżersów. Bohaterem spotkania, który rozpocznie pojedynek, rzucając pierwszą piłkę, będzie 7-letni Alan Raczkowski, chorujący na dystrofię mięśniową Duchenne'a. Na leczenie potrzeba 17 milionów złotych. Wisła wyprodukowała 100 tysięcy magnesów z wizerunkiem chłopca. Jeśli uda się sprzedać wszystkie, konto Alana zasili milion złotych. Taki jest plan.
Zbigniew Cieńciała
Czwartek, 26 lutego
◼ Fuechse Berlin – Industria Kielce, godz. 18.45; Eurosport 1◼ Orlen Wisła Płock - SC Magdeburg, godz. 20.45; Eurosport 1
