Hiszpan numerem 1 i basta!
22-letni Carlos Alcaraz po raz drugi w karierze zagwarantował sobie pozycję lidera rankingu na koniec sezonu.
Carlos Alcaraz zakończy rok na samym szczycie, ale spróbuje jeszcze sięgnąć po pierwszy tytuł w ATP Finals. Fot. PAP/EPA
ATP FINALS
W ostatnim meczu grupowym turnieju dla ośmiu najlepszych tenisistów sezonu Hiszpan pokonał Włocha Lorenzo Musettiego 6:4, 6:1 i z kompletem trzech zwycięstw awansował do półfinału. Tym samym 22-letni Carlos Alcaraz - bez względu na końcowe rozstrzygnięcia ATP Finals w Turynie - zakończy sezon w fotelu lidera rankingu i w czwartek odebrał puchar z tego tytułu po raz drugi w karierze.
- Bycie numerem 1 na świecie to coś, nad czym ciężko pracuję z moim zespołem każdego dnia. To podróż, której nie przechodzę sam. Robię to z całym zespołem, z rodziną, z bliskimi, którzy zawsze mnie wspierają zarówno w trudnych, jak i dobrych chwilach - podkreślał „Carlitos”, który zaznaczył, że gdy po raz pierwszy był „jedynką” na koniec roku - w 2022 - miał u boku ten sam team, którego liderami są Juan Carlos Ferrero i Samuel Lopez. Stał się wówczas najmłodszym numerem 1 na koniec roku w historii (od 1973 roku), a dziś jest zaledwie drugim aktywnym zawodnikiem, który dokonał tego wielokrotnie, dołączając do Serba Novaka Djokovicia (8 razy).
W 2025 roku tenisista z Murcji zdobył osiem tytułów, co jest najlepszym wynikiem w jego karierze, w tym dwa tytuły wielkoszlemowe (Roland Garros i US Open). Ale wciąż nie ma na koncie triumfu w ATP Finals - w półfinale Hiszpan zagra z Kanadyjczykiem Felixem Auger-Aliassimem, który awansował, pokonując w decydującym meczu Niemca Alexandra Zvereva 6:4, 7:6 (7-4).
Porażka Musettiego sprawiła zaś, że w najlepszej „czwórce” z zaledwie jednym grupowym zwycięstwem znalazł się Alex de Minaur. Australijczyk o finał powalczy z obrońcą tytułu Jannikiem Sinnerem. Niepokonany w Turynie Włoch w ostatnim spotkaniu grupowym - wicelider rankingu już wcześniej miał zapewnione miejsce w półfinale - pokonał Amerykanina Bena Sheltona 6:3, 7:6 (7-3) i w fazie grupowej nie stracił nawet seta. W piątek przedłużył do 29 serię wygranych meczów w hali na kortach twardych, swojej ulubionej nawierzchni, wyrównując osiągnięcie Szwajcara Rogera Federera z lat 2010-12. Jednak do rekordu 47 kolejnych zwycięstw Amerykanina Johna McEnroe (1978-87) jest jeszcze daleko.
Finał rozegrany zostanie w niedzielę. Rekordowa pula nagród wynosi 15,5 mln dolarów - zwycięzca, który nie przegra po drodze żadnego meczu, zarobi 5,071 mln.
GRUPA JIMMY’EGO CONNORSA
|
1. Alcaraz |
3-0 |
6-1 |
44:28 |
|
2. de Minaur |
1-2 |
3-4 |
37:39 |
|
3. Fritz |
1-2 |
3-4 |
36:39 |
|
4. Musetti |
1-2 |
2-5 |
29:40 |
* po nazwisku kolejno: bilans zwycięstw-porażek, setów, gemów
Zagrali: Taylor Fritz (USA, 6) - Alex De Minaur (Australia, 7) 6:7 (3-7), 3:6, Carlos Alcaraz (Hiszpania, 1) - Lorenzo Musetti (Włochy, 9) 6:4, 6:1, Alcaraz - de Minaur 7:6 (7-5), 6:2, Fritz - Musetti 6:3, 6:4, Alcaraz - Fritz 6:7 (2-7), 7:5, 6:3; Musetti - De Minaur 7:5, 3:6, 7:5.
GRUPA BJOERNA BORGA
Piątek: Jannik Sinner (Włochy, 2) - Ben Shelton (USA, 5) 6:3, 7:6 (7-3), Alexander Zverev (Niemcy, 3) - Felix Auger-Aliassime (Kanada, 8) 4:6, 6:7 (4-7).
|
1. Sinner |
3-0 |
6-0 |
38:22 |
|
2. A.-Aliassime |
2-1 |
4-3 |
37:40 |
|
3. Zverev |
1-2 |
2-4 |
30:34 |
|
4. Shelton |
0-3 |
1-6 |
35:44 |
Zagrali: Zverev - Shelton 6:3, 7:6 (8-6), Sinner - Auger-Aliassime 7:5, 6:1, Shelton - Auger-Aliassime 6:4, 6:7 (7-9), 5:7, Sinner - Zverev 6:4, 6:3.
PÓŁFINAŁY
Sobota: Sinner - de Minaur, Alcaraz - Auger-Aliassime;
FINAŁ w niedzielę.
(t)
