Historyczna noc w Oklahomie

Shai Gilgeous-Alexander wymazał rekord Wilta Chamberlaina!

Świętowanie rekordu Shai Gilgeous-Alexandra w Oklahoma City. Fot. Facebook Oklahoma City Thunder

NBA

W czwartkową noc dwa mecze przykuwały uwagę. W San Antonio grali Nuggets, którzy przyjechali prosto po meczu w Houston. Goście z Kolorado dobrze będą wspominać tę eskapadę do teksasu, bo w dwa dni odnieśli dwa bardzo cenne zwycięstwa. Przeciw Spurs znakomicie zagrał Nikola Jokić, który zaliczył swoje 29 triple double w sezonie (31 punktów, 20 zbiórek i 12 asyst), nie zawiódł także Jamal Murray, zdobywając 39 punktów. Choć na początku trzeciej kwarty Nuggets tracili do rywali 20 punktów, to pościg okazał się skuteczny. Na niespełna 5 minut przed końcem trójka Murraya dała przyjezdnym pierwsze prowadzenie (121:119). Trafienie to zapoczątkowało serię 11:0 dla gości. Jak obliczyli statystycy San Antonio przegrało po raz pierwszy od 22 spotkań, gdy w trakcie meczu miało przewagę co najmniej 20 punktów.

Gospodarze zagrali bez swojego lidera. Występ Victora Wembanyamy stał pod znakiem zapytania z powodu bólu w prawym stawie skokowym; ostatecznie wykluczono go z gry po rozgrzewce. Francuz musi wystąpić w 13 z ostatnich 16 meczów San Antonio, aby zachować szansę na nagrody indywidualne za ten sezon. Najlepszym zawodnikiem gospodarzy był tego wieczoru Stephon Castle, który zapisał na swoim koncie 30 punktów, 11 zbiórek i 10 asyst, zaliczając trzecie triple-double w karierze. Przy stanie 132:129 dla Nuggets, Castle oddał rzut za trzy punkty, który wykręcił się z obręczy. - Rywale ewidentnie wrzucili wyższy bieg pod względem siły i agresji, czego można się spodziewać po zespole tej klasy. My z kolei mieliśmy momenty, w których mogliśmy być nieco lepiej skomunikowani i prawdopodobnie wykazać się odrobinę większym opanowaniem oraz spokojem – komentował Mitch Johnson, trener Ostróg.

Ciekawe rzeczy rozgrywały się także w Oklahoma City, gdzie na koniec wyjazdowego tournée zawitali Celtics. spotkanie dwóch czołowych zespołów ligi dostarczyło ogromnych emocji. Wynik rozstrzygał się w ostatnich sekundach. Chet Holmgren został sfaulowany przy walce o zbiórkę na 0.9 sekundy przed końcem i trafił dwa rzuty wolne, przełamując remis 102:102. Payton Pritchard z Bostonu spudłował desperacki rzut za trzy punkty wraz z syreną kończącą mecz.

Graczem meczu był Shai Gilgeous-Alexander, który zanotował 35 punktów (przy skuteczności 13 z 18 rzutów), 9 asyst, 6 zbiórek, 3 bloki i 2 przechwyty. Lider Thunder pobił rekord Wilta Chamberlaina w liczbie kolejnych meczów z dorobkiem co najmniej 20 punktów, teraz ma na koncie 127 takich występów z rzędu! Rekord Chamberlaina był niepokonany od 1963 roku. - On podchodzi do swojego fachu z chirurgiczną precyzją. Nikt nie jest bardziej skrupulatny w tym, co robi, niż on - chwalił swojego gracza trener Mark Daigneault.

Wyniki: Detroit - Philadelphia 131:109, Indiana - Phoenix 108:123, Orlando - Washington 136:131, Atlanta - Brooklyn 108:97, Miami - Milwaukee 112:105, Memphis - Dallas 112:120, San Antonio - Denver 131:136, Oklahoma City - Boston 104:102, LA Lakers - Chicago 142:130.

(pp)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się